South East Water hosepipe ban to affect 2.4 million people
W części hrabstwa Kent zakaz ten wszedł w życie już 3 lipca, teraz objęto nim dodatkowych 1,5 mln klientów.
Douglas Whitfield, dyrektor ds. zaopatrzenia w wodę w South East Water, poinformował, że firma jest "niezwykle wdzięczna każdemu, kto pomaga chronić zasoby wody" po wyjątkowo gorącej i suchej pogodzie.
Poseł z okręgu Eastbourne, Josh Babarinde, oświadczył, że jest "zatrwożony" tą sytuacją, która jego zdaniem jest "bezpośrednim skutkiem lat zaniedbań i braku inwestycji w modernizację infrastruktury oraz budowanie odporności sieci".
Zgodnie z obostrzeniami, gospodarstwa domowe na objętych zakazem obszarach nie będą mogły używać węży ogrodowych do takich czynności jak sprzątanie/mycie, napełnianie oczek wodnych czy podlewanie roślin.
Zakaz oficjalnie zacznie obowiązywać od godziny 00:01 czasu BST w sobotę 25 lipca, jednak firma South East Water poprosiła swoich klientów o natychmiastowe zastosowanie się do tych ograniczeń.
Podobną decyzję podjęła także największa brytyjska spółka wodociągowa Thames Water, która zaopatruje w wodę pitną ponad 10 milionów klientów w stolicy i całym regionie Doliny Tamizy. Tymczasowy zakaz ma obowiązywać w całym Londynie od najbliższego czwartku.
Według brytyjskiego biura meteorologicznego Met Office, w zeszłym miesiącu krajowy rekord najgorszej fali upałów w czerwcu został pobity przez trzy dni z rzędu, a temperatury osiągnęły 37,3°C.
Przedsiębiorstwo wodociągowe, które opiera swoje dostawy do domów na zbiornikach retencyjnych, poinformowało, że poziom wody w zbiorniku Arlington Reservoir w East Sussex spadł do pułapu, przy którym plan przeciwdziałania suszy nakazuje wprowadzenie restrykcji.
Firma dodała, że problemy wynikają również z faktu, iż region otrzymał zaledwie 55% średnich opadów deszczu od marca.
W niektórych częściach południowej Anglii znaczący deszcz nie pojawił się od tygodni – w miejscowości Wisley w Surrey opadów nie odnotowano już od 31 dni.