Mecz Argentyny z Egiptem był absolutnym rollercoasterem emocjonalnym, który przejdzie do historii mundialu... (Fot. Getty Images)

2026 World Cup: Argentina and Switzerland complete the quarter-finals

Argentina, after a dramatic 3-2 victory over Egypt, and Switzerland, who were better penalty takers than Colombia, completed the quarterfinals of the FIFA World Cup. Wednesday will be the first day without matches in the tournament, which began on June 11.
News available in Polish

Spotkanie w Atlancie rozpoczęło się po myśli zespołu z Afryki, który po strzale głową Yassera Ibrahima objął prowadzenie w 15. minucie. Niedługo później mogło być 1:1, ale rzutu karnego nie wykorzystał Lionel Messi. Jego strzał obronił Mostafa Shoubir. To druga w tegorocznym mundialu, a czwarta w MŚ "jedenastka" zmarnowana przez słynnego Argentyńczyka.

Obrońcy tytułu długo nie mogli znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych rywali, którzy nie ograniczali się do obrony i w 67. minucie po "książkowej" kontrze Mostafa Zico podwyższył ich prowadzenie.

Dopiero w emocjonującej końcówce faworyt odwrócił losy meczu. Najpierw głową trafił Cristian Romero, a po chwili ósmego gola w tym turnieju, a 21. w 31. występie w mistrzostwach świata łącznie strzelił Messi i zrobiło się 2:2.

Po końcowym gwizdku emocje udzieliły się wszystkim – kamery telewizyjne uchwyciły nawet płaczącego ze szczęścia Messiego. Argentyna w ćwierćfinale zmierzy się ze Szwajcarią. (Fot. Getty Images)

W drugiej minucie doliczonego czasu gry - również po główce - Enzo Fernandez przechylił szalę na stronę "Albicelestes" i jednocześnie uzyskał bramkę numer 3000 w prawie 100-letniej historii mundiali, którą uznał za najważniejszą w swoim życiu.

Po końcowym gwizdku Messiemu popłynęły łzy, a radość Argentyńczyków była proporcjonalna do złości Egipcjan, którzy mieli pretensje do francuskiego arbitra Francois Letexiera o kilka decyzji w końcówce.

Emocji nie mógł powstrzymać również trener mistrzów globu Lionel Scaloni, który przez łzy zdołał jedynie wydusić z siebie: "Nie mogę już. Przepraszam. To zbyt wiele. Co za grupa piłkarzy!".

W obozie reprezentacji Egiptu po meczu wybuchła gigantyczna wściekłość, a Egipska Federacja Piłkarska oficjalnie złożyła protest do FIFA przeciwko francuskiemu sędziemu François Letexierowi. (Fot. Getty Images)

W innym nastroju był szkoleniowiec Egiptu Hossam Hassan. "Zasłużyliśmy na zwycięstwo, byliśmy lepszym zespołem. To, co się stało, było nie fair. Może ktoś chciał utrzymać mistrzów świata w turnieju? Może ktoś chciał, żeby Messi grał dalej? Oni byli wspierani na wielu poziomach - skomentował i dodał, że nie obejrzy w domu żadnego z pozostałych spotkań turnieju, bo nie ma w nim sprawiedliwości".

Po zakończeniu meczu w argentyńskich miastach nastąpiła eksplozja radości, rozległy się krzyki i klaksony, a kibice w biało-błękitnych strojach zaczęli wypełniać place i ulice. W San Miguel de Tucuman, największym mieście północno-zachodniej Argentyny, doszło do starć między fetującymi zwycięstwo a policją. Według lokalnych mediów, funkcjonariusze użyli gumowych kul, aby zaprowadzić porządek. Pięć osób zostało zatrzymanych, a dwóch policjantów odniosło obrażenia.

Argentyna o półfinał powalczy ze Szwajcarią, która w serii rzutów karnych pokonała Kolumbię 4-3. Po regulaminowych 90 minutach i dogrywce goli nie było.

W porównaniu do szalonego meczu Argentyny z Egiptem, macz Szwajcarii z Kolumbią był potężną dawką nudy. Przez większość spotkania na boisku w Vancouver wiało chłodem... (Fot. Getty Images)

Mecz nie był porywającym widowiskiem, po końcowym gwizdku obaj trenerzy przyznali, że był "zamknięty i zdominowany przez taktykę". Lepsze okazje bramkowe miała ekipa z Ameryki Południowej, ale była nieskuteczna.

W konkursie "jedenastek" kluczowa okazała się interwencja bramkarza Gregora Kobela, który w czwartej serii obronił strzał Cucho Hernandeza. Sukces Helwetów, którzy awansowali do ćwierćfinału MŚ po raz drugi i po 72-letniej przerwie, przypieczętował rezerwowy Ruben Vargas.

Potyczka w Vancouver nie tylko zakończyła fazę 1/8 finału, ale i rozgrywki poza USA. I właśnie Kolumbia była jedynym spośród 48 zespołów, który rywalizował zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Meksyku i Kanadzie, gdzie odbyło się po 13 meczów ze wszystkich 104, które wyłonią najlepszą reprezentację globu.

Szwajcaria ostatecznie awansowała do ćwierćfinału po rzutach karnych (4:3), po tym jak przez 120 minut utrzymał się bezbramkowy remis (0:0). (Fot. Getty Images)

W rywalizacji o to miano pozostało osiem drużyn, a do zakończenia największego mundialu w historii - osiem spotkań. Środa będzie pierwszym wolnym dniem w trwających od 11 czerwca zmaganiach, a w czwartek konfrontacją Francji z Marokiem rozpoczną się ćwierćfinały. Dwie pozostały pary tworzą wyłącznie drużyny ze Starego Kontynentu - Hiszpania zagra z Belgią, a Norwegia z Anglią.

Europa zdominowała tegoroczny mundial, ale podobnie było w 2022 roku w Katarze, gdzie w czołowej ósemce było pięć drużyn z tej części świata, a poza Argentyną i Marokiem stawkę uzupełniała Brazylia. Z kolei w 2018 roku w Rosji w ćwierćfinałach również zagrało sześciu przedstawicieli UEFA, a w półfinałach były wyłącznie zespoły z tej strefy.

To jednocześnie drugie z rzędu, a piąte - na 23 edycje - w historii mistrzostwa świata bez reprezentacji organizatora wśród ośmiu najlepszych ekip. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Sponsored Links
Loading...
NBP Exchange Rate
GBP
5.0727
-0.0017
EUR
4.3298
+0.0003
USD
3.7946
+0.0001
CHF
4.6572
-0.0168
Forex
Source: currencybeacon.com
Loading...

Classifieds

Menu