2026 World Cup: Brazil's sensational defeat to Norway
W zespole Norwegii bohaterami spotkania byli: autor dwóch efektownych trafień Erling Haaland oraz świetnie spisujący się w bramce Oerjan Nyland.
W East Rutherford koło Nowego Jorku to pięciokrotni mistrzowie świata Brazylijczycy byli faworytami, chociaż wcześniej w tym turnieju nie zachwycali.
Mecz lepiej rozpoczęła Norwegia i już w 3. minucie przez chwilę, po strzale Patricka Berga, cieszyła się ze zdobycia bramki. Gol jednak nie został uznany, gdyż we wcześniejszej fazie tej akcji na spalonym był Alexander Sorloth.
Potem Brazylia złapała swój rytm i w 12. minucie Kristoffer Ajer sfaulował w polu karnym Matheusa Cunhę. Arbiter "jedenastkę" podyktował dopiero po obejrzeniu zdarzenia na monitorze. Radość Brazylijczyków również nie trwała długo, bo Nyland wyczuł intencję wykonującego rzut karny Bruna Guimaraesa i odbił piłkę.
Później norweski golkiper jeszcze kilka razy efektownymi interwencjami ratował swój zespół od straty gola.
Gdy wydawało się, że dojdzie do dogrywki, w 79. minucie Haaland fantastycznym strzałem głową pokonał brazylijskiego bramkarza. 10 minut później napastnik Manchesteru City potwierdził swoją niezwykłą skuteczność, podwyższając na 2:0. Zdobył siódmą bramkę w tym mundialu i 62. w 54. występie w reprezentacji. Wyrównał tym samym osiągnięcie najskuteczniejszego do tej pory piłkarza Skandynawii Szweda Zlatana Ibrahimovica, który w kadrze zagrał aż 122 razy.
Honor Brazylii uratował w doliczonym czasie z rzutu karnego Neymar. Mający ostatnio problemy zdrowotne brazylijski napastnik został siódmym w historii piłkarzem z bramkami uzyskanymi w co najmniej czterech mistrzostwach świata. Po meczu zapowiedział koniec reprezentacyjnej kariery.
Trener Norwegii Stale Solbakken przyznał, że mecz mógł skończyć się różnie, ale jego zespół zagrał solidnie i dobrze taktycznie. "To był prawdziwy dreszczowiec. Każdy obywatel Norwegii może cieszyć się tym wieczorem" - ocenił.
Selekcjoner reprezentacji Brazylii Carlo Ancelotti stwierdził, że odpadnięcie z turnieju to "początek nowego rozdziału". "Musimy myśleć, że przegrana to początek nowej przygody. Musimy kontynuować pracę, doskonalić się i szukać nowych pomysłów. To nie koniec, to początek nowego cyklu" - podkreślił Włoch.