Starmer expresses his confidence in the minister, who is portrayed in the media as his rival
Starmer spotkał się wczoraj ze Streetingiem. Rozmowa trwała 16 minut, politycy nie wygłosili po nim komentarzy. "Nie będę wchodzić w tematy wewnętrznych spotkań, ale premier ma pełne zaufanie do ministra zdrowia" - przekazał później dziennikarzom rzecznik premiera.
Dziennik "The Times" poinformował wczoraj, że Streeting przymierza się do złożenia rezygnacji i może to nastąpić już dzisiaj. Według gazety, planuje on także zakwestionować przywództwo Starmera jako lidera Partii Pracy.
Rządzący od lipca 2024 r. Starmer znajduje się pod rosnącą presją ze strony posłów Partii Pracy, którzy coraz częściej domagają się jego ustąpienia. Presja ta nasiliła się po ciężkich porażkach laburzystów w wyborach lokalnych w Anglii i wyborach do parlamentów Szkocji i Walii 7 maja.
We wtorek zrezygnowało czworo niższych rangą członków rządu Starmera. Streeting byłby pierwszym ministrem Starmera, który podałby się do dymisji.
Około stu posłów Partii Pracy, czyli jedna czwarta klubu poselskiego, publicznie wezwała premiera do ustąpienia lub przynajmniej wyznaczenia harmonogramu jego odejścia. Nie było wśród nich Streetinga, ale minister zdrowia w odróżnieniu od kilku kolegów z rządu nie wyraził też poparcia dla dalszych rządów Starmera.
Brytyjski premier powtórzył we wtorek, że nie zamierza zrezygnować, a partia nie uruchomiła formalnej procedury, która mogłaby doprowadzić do zmiany jej lidera. Zgodnie z regulaminem Partii Pracy, wszczęcie tego procesu wymaga poparcia 20 proc. członków klubu poselskiego tego ugrupowania, czyli obecnie minimum 81 posłów.
Starmer jest przywódcą Partii Pracy od 2020 r. Niespełna dwa lata temu poprowadził ją do jednego z największych zwycięstw wyborczych w historii - laburzyści zdobyli 412 z 650 mandatów w Izbie Gmin. Jednak wraz z kolejnymi miesiącami notowania laburzystów zaczęły spadać - obecnie według sondaży poparcie dla nich oscyluje w okolicach 18-19 proc., a gdyby wybory odbyły się teraz, zdobyliby mniej niż 100 mandatów.