Ikea cuts prices as customers struggle with rising cost of living
W ciągu ostatnich dwóch lat przychody Ikei spadały, ponieważ rosnące koszty życia ograniczają możliwości konsumentów w zakresie zakupu nowych mebli i przeprowadzania remontów.
Obecnie ceny wybranych produktów zostaną obniżone nawet o 28 proc., a wśród nich znalazły się m.in. regał Billy i system przechowywania Kallax.
Firma twierdzi, że oszczędności umożliwiające obniżki udało się znaleźć w całym łańcuchu dostaw, m.in. dzięki zmniejszeniu kosztów opakowań. Jednocześnie Ikea przyznała, że niższe ceny mogą odbić się na jej zyskach.
Grupa Ingka, franczyzobiorca prowadzący większość europejskich sklepów Ikei, podkreśla, że obniżki nie są krótkoterminową kampanią.
"Chodzi o to, by Ikea była bardziej przystępna cenowo wtedy, gdy ludzie najbardziej tego potrzebują, nawet jeśli oznacza to zgodę na niższą marżę" – oświadczył dyrektor generalny Ingka Juvencio Maeztu.
Najnowsze obniżki różnią się w zależności od kraju. W UK cena regału Kallax spadnie z 60 do 49 funtów, a regału Billy o 10 funtów, do 25 funtów.
Ikea stara się również przyciągać nowych klientów, otwierając mniejsze sklepy w centralnych lokalizacjach, m.in. przy Oxford Street w Londynie i Churchill Square w Brighton. W 2024 roku uruchomiła także własny internetowy rynek sprzedaży używanych produktów.
Według danych UE, zaufanie konsumentów w Europie - mimo ostatniej poprawy - pozostaje na najniższym poziomie od prawie trzech lat z powodu obaw o inflację i koszty życia.
W Wielkiej Brytanii nastroje konsumentów są lepsze, ale analitycy ostrzegają, że rosnące ceny i koszty życia mogą je osłabić w kolejnych miesiącach.
Ikea prowadzi ponad 500 sklepów na całym świecie w ramach systemu franczyzowego. Firma, której minimalistyczne meble do samodzielnego montażu są powszechne w europejskich domach, jest jednocześnie krytykowana przez ekologów za przyczynianie się do rozwoju kultury konsumpcji i nadmiernego wykorzystywania opakowań.