Menu

"Marang w Londynie": O jakości londyńskich mieszkań

Tak mniej więcej mieszkają niektórzy w Londynie... (Fot. Thinkstock)
Wśród Polaków wynajmujących swój przysłowiowy kąt, często można usłyszeć narzekania. Jest to spowodowane standardem i kondycją oferowanych pod wynajem nieruchomości.

Londyn i okolice są jednym z najdroższych regionów w Europie, jeśli chodzi o wynajem lokum. Można by pomyśleć, że jest to między innymi spowodowane wysokim standardem i dogodnym położeniem, jednak jak się okazuje – wcale tak nie jest.

Ceny wynajmu rosną – a warunki mieszkalne spadają. Przesuwa się również granica metropolitarna, a co za tym idzie ceny najmu wzrastają nawet poza obszarem obwodnicy M25.

Bardzo często można spotkać młode pary mieszkające w wynajmowanym pokoju dwuosobowym. Zapytane o to, dlaczego nie zdecydują się na wynajem studia czy mieszkania z jedną sypialnią, odpowiadają: ''Ciężko jest znaleźć coś przytulnego w przystępnej cenie''.

Rezultaty kilkudniowej wyprawy, której celem było przyjrzenie się z bliska niektórym studio apartamentom i mieszkaniom jednosypialnianym ogłaszanym przez internet, były zaskakujące.

Londyńskie mieszkania zaskakują swoją jakością - niekoniecznie pozytywnie... (Fot. Thinkstock)

Jednym z większych zaskoczeń było studio znajdujące się w czwartej strefie, którego atrakcyjna cena najmu £750 z rachunkami i internetem wliczonymi w cenę przyciągnęła moje zainteresowanie.

Studio owo znajdowało się na poddaszu dwupiętrowego domu. Dom ten był podzielony na osobne studia i jednosypialniane mieszkania. Kiedy wchodziłem wąskimi schodami na poddasze, towarzyszył mi lekki zapach wilgoci oraz dało się słyszeć płacz dzieci.

Uśmiechnięta, przysadzista kobieta pochodząca z Indii otworzyła mi drzwi studia i zaczęła pokazywać i opisywać działanie poszczególnych elementów wyposażenia. W skład studia wchodził pokój o wymiarach zbliżonych do 4x3,5m. W pokoju tym na jednej ścianie widniała ogromna zabudowa przypominająca szafę. Pani z uśmiechem otworzyła jedne drzwi i okazało się, że jest tam zamontowany prysznic, a na ziemi stoi miska.

Z szafy ulatniał się zapach wilgoci, która w narożnikach przybierała ciemną barwę. Kobieta szybko odkręciła wodę i z uśmiechem oznajmiła, że jest ciepła, po czym napełniła miskę wodą. Okazało się, że w kabinie nie ma odpływu, więc trzeba używać miski, żeby złapać bieżącą wodę. Następnie pod oknem stał mały blat kuchenny o rozmiarach około 1,5 na 0,5 metra, w którym był zamontowany zlewozmywak, a nad blatem wisiało lustro z półką. Zaletą tego elementu był doprowadzony odpływ wody.

Kobieta zgrabnie przelała wodę z miski do zlewu i odłożyła ją na miejsce, zamykając przy tym ''szafę'' i pokazując na pozostałe drzwiczki i szufladki, opisała je jako bardzo wygodne w użyciu i pojemne. Obok zlewu stała odbarwiona kuchenka mikrofalowa z dwoma podgrzewaczami elektrycznymi. W pokoju była też mała lodówka, jednak nie działał w niej zamrażalnik. Kobieta obiecała, że w najbliższym czasie będzie zamówiona nowa lodówka. Na środku pod ścianą stało duże podwójne łóżko z nowym, jeszcze ofoliowanym materacem. Zapytałem o toaletę, która jak się okazało jest piętro niżej w małej wnęce na korytarzu i byłbym tylko jedną z dwóch osób jej używających. 

Podsumowując, warunki najmu, na jakie można trafić w Londynie bywają tragiczne, a ceny wygórowane. Bardzo często umeblowanie jest stare i podniszczone, a w łazienkach zadomowiła się pleśń.

Czy może się to zmienić na lepsze? Na razie się na to nie zanosi. Jedno jest pewne. Bardzo często osoby bądź pary, nie mogąc sobie pozwolić na wynajem domu za klika tysięcy funtów miesięcznie, decydują się na tymczasowy najem lokum w niższym przedziale cenowym, na tak zwany okres przejściowy, który czasem trwa nawet do kilku lat. Rośnie więc zapotrzebowanie na tak zwane tymczasowe schronienia, a co za tym idzie - ich cena...  

Komentarze


  • Fan Clarksona
    20 października, 06:26

    TO JEST WŁAŚNIE LONDYN! MIESZKAŁEM TAM DO NIEDAWNA. WYPROWADZIŁEM SIE I JESTEM ZADOWOLONY. ZARABIAM TYLE SAMO CO W LONDYNIE. ZA MIESZKANIE 1BEDROOM PLACE POŁOWE TEGO CO W LONDYNIE. NO I CIASZA I SPOKOJ A NIE TO CO W LONDYNIE.. WIECZNIE MUZŁU... SOMALIA ... POLICJA LUB KARETKA NA SYGNALE.. ZEARIOWAĆ SZŁO..

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 23.11.2017
GBP 4.731 złEUR 4.211 złUSD 3.556 złCHF 3.624 zł

Sport


Reklama