Menu

Uwaga! Jesteśmy pod obserwacją

Uwaga! Jesteśmy pod obserwacją
Polacy w UK są ciekawym materiałem badawczym dla antropologów. (Fot. Getty Images)
Nasze 984,000 obywateli polskich w Wielkiej Brytanii stają się co raz częściej obiektem badań zawodowych naukowców zarówno w Polsce jak i w Wielkiej Brytanii. Tworzymy liczną lecz zagadkową grupę.
Reklama

Badają nasze nowe pokolenia socjolodzy, antropolodzy, urbaniści, badacze migracji, działacze młodzieżowi, kolporterzy sondażόw politycznych i komercyjnych. Każdy poszukuje co innego i wyciąga inne wnioski. Są np. specjaliści badający efekt religii na życie społeczne Polakόw w Wielkiej Brytanii. Inni mierzą motywacje rodzicόw polskich wysyłających dzieci do szkόł sobotnich. Są tacy ktόrzy chcą udowodnić w pracach naukowych czy sondażach że Polacy po Brexicie wracają masowo do Polski; inni że jednak zostają. Mimo tych analiz i badań, Polacy tutejsi nie zmieniają swojego trybu życia i poszukują wciąż swoje własne drogi do zadowolenia osobistych potrzeb własnych i swoich rodzin.

Są jednak instytucje ktόre mają własną agendę wobec społeczeństwa polskiego i kierują swoje badania w celu uświadamiania jego, czy nawet poprawienia ich bytu. Chcą, aby Polacy przestali być tylko obiektem badań i aby stali się tu bardziej samodzielni i integrowali się skuteczniej z brytyjskim otoczeniem. Nie chodzi tu o organizacje polonijne, ktόrym najbardziej powinno zależeć na tych badaniach, bo te normalnie nie posiadają należytych środkόw finansowych do zatrudnienia odpowiednich naukowcόw. Chodzi tu raczej o samorządy, czyli te instytucje brytyjskie, ktόre naprawdę będą mogły pomόc społeczeństwom polskim w integrowaniu się z brytyjskim otoczeniem. Aby zapewnić najbardziej skuteczną formę przeprowadzania swoich badań nawiązują kontakty z instytucjami naukowymi w Polsce i z lokalnymi organizacjami polonijnymi.

Przykład takiego raportu przysłano mi tuż przed Nowym Rokiem. Chodzi tu o konkluzje projektu “Londoner-Pole-Citizen” sporządzone w języku angielskim w dzielnicy południowo-londyńskiej – Lewisham, pod redakcją dr Anny Kordasiewicz i Przemysława Sadury. Sprawozdanie wynikło ze wspόłpracy Rady Miejskiej Lewisham z Ośrodkiem Badań nad Migracjami w Warszawie, z Uniwersytetem Londyńskim i z Polskim Ośrodkiem w Lewisham. Wspόłfinansował Senat RP.

Oryginalnym celem badań było wyszukanie drόg do bliższej integracji młodzieży polskiej w życiu społecznym i politycznym na terenie Lewisham. Okazało się że młodzi Polacy są “podwόjnie wykluczeni” bo nie uczęszczają w wydarzeniach organizowanych dla brytyjskiej młodzieży lokalnej i nie należą do żadnych polskich organizacji. Ale rozszerzono tematykę rόwnież do badań nad nikłym wspόłudziałem dorosłych Polakόw w życiu dzielnicy. I rzeczywiście w czasie badań udało się trochę nadrobić te braki. Dla przykładu, zaproszono Polakόw wypełniających ankietę na udział w wyborach na Młodego Burmistrza organizowanych corocznie przez magistrat w Lewisham; ściągnięto działaczy samorządu na warsztaty badawcze w Ośrodku Polskim i zorganizowano Otwarty Dzień w Ośrodku Polskim dla lokalnego społeczeństwa na ktόry rόwnież zjawiło się po raz pierwszy trochę młodzieży polskiej. A magistrat wprowadził nową mapę “Polskiego Lewisham” na swoim portalu w ktόrym zamieszczone są wszystkie lokalne instytucje polskie, kościόł, sklepy spożywcze, polska galeria obrazόw i polscy fryzjerzy. A młodzieżowa organizacja lokalna zorganizowała spacer połączony z pogadanką na temat Janusza Korczaka ktόry przebywał na jakiś czas w Forest Hill niedaleko dzisiejszego Ośrodka Polskiego.

Jeden z ciekawszych spostrzeżeń tych badań było potwierdzenie że Polacy ktόrzy przyjechali po roku 2004 nie mają jednolitych poglądόw a rόżnice uzależnione są w większym stopniu od jakiej klasy społecznej pochodzą. Dotyczy to ich podejścia do szkolenia dzieci, uczestnictwa w zajęciach Ośrodka Polskiego czy nastawienia do innych narodowości. Na przykład w wypadku szkolnictwa migranci ze średnich klas wybierają szkoły z najwyższym poziomem nauczania, a robotnicze rodziny wybierają szkoły ktόre są najbliżej albo są szkołami katolickimi. Natomiast wynik tych upodobań klasowych jest podobny bo ci z klas średnich też wybierają najczęściej katolickie, ale nie dlatego że są katolickie, ale dlatego że mają wyższy poziom i lepszą dyscyplinę. . Zauważono też że wszyscy rodzice, niezależnie od pochodzenia, są świadomi jak znaleźć w statystykach magistratu listę szkόł o najwyższym poziomie. Są rόwnież świadomi jako unikać dla swoich dzieci szkoły gdzie jest najwięcej wypadkόw napaści czy wizyt od policji.    

Podobny podział klasowy dotyczy uczestnictwa w Zarządzie i w wydarzeniach Ośrodka Polskiego. Obecny Zarząd wciąż jest jeszcze dominowany przez starą polonię powojenną i ich bezpośrednich potomkόw. Po roku 2004 władze Ośrodka uświadomili sobie że budynek nie będzie miał przyszłości bez wspόludziału z nowszymi przybyszami ale też ta wspόłpraca najłatwiej rozwinęła się z osobami ze średniej klasy społecznej ktόrzy widzieli potencjał rozwinięcia tu działalności kulturalnej i ktόrym imponowało “bardziej kulturalne” starsze pokolenie. Jedna z tych nowszych członkόw zarządu chwaliła się przeczytaniem autobiografii założyciela Ośrodka w roku 1973, Tadeusza Walczaka. Natomiast ci z niższej klasy społecznej nie widzą dla siebie roli w tym bardziej “kulturalnym” środowisku bo wolą miejsce gdzie mogą spotkać się towarzysko. Dopiero przychodzą do Ośrodka na festyny w ogrόdku gdzie mogą przyjść sami lub z rodzinami i spożyć polskie towary, alkoholowe i inne, razem z kolegami. Natomiast nowo przybyli ze średnich klas cytują niefortunne przykłady rasistowskich poglądόw matek ze środowisk “niższych” ktόre zniechęcają kontakty swoich dzieci z dziećmi o ciemniejszym kolorze skόry.  

Natomiast z rozmόw z młodymi Polakami (w wieku od 11 lat do 18) widać, że rόżnorodność etniczna dzielnicy Lewisham im nie przeszkadza i nie podzielają uprzedzeń swoich rodzicόw. Tak jak rodzice, są zadowoleni z pomocy dla polskich dzieci w szkołach angielskich aby uzupełnić ich znajomość języka angielskiego w najmłodszych latach.W znacznej mierze liczą się ze stałym pobytem w Wielkiej Brytanii, określają siebie jako przede wszystkim “młodzieżą”, a dopiero na drugim miejscu jako “Polacy”. Tracą już kontakt z Polską jako krajem i ze swoimi rodzinami, choć dalej udzielają się w polskich uroczystościach religijnych i jedzą polskie potrawy.

Brakuje mi parę cennych wątkόw w tym raporcie. Jeżeli dzielimy społeczeństwo nowo przybyłych Polakόw według ich pochodzenia społecznego to dlaczego nie można też rozrόżnić wypowiedzi według płci. Wyczuwam z wypowiedzi w teksie raportu, ale rόwnież z własnego doświadczenia, że kobiety polskie są bardziej nastawione na integrację ze środowiskiem brytyjskim. Szybciej i sprawniej uczą się języka angielskiego. Rόwnież brakuje mi tu zasadniczego zainteresowania ze strony Lewisham Council w sprawie dalszej integracji choćby przez zachęcanie Polakόw do udziału w radach szkolnych (Governing Boards) i stowarzyszeniach mieszkańcόw (residents albo tenants associations) a rόwnież do wypełnienia etatόw w magistracie lub kandydowaniu na członka rady (borough councillors). Nie piszą też nic na temat głosowania w lokalnych wyborach, szczegόlnie teraz kiedy grozi Polakom utrata praw wyborczych.

Z tego raportu wyłoniono szereg wartościowych wskazόwek jak mogą tradycyjne polskie ośrodki, jak ten w Lewisham, przyciągać większego udziału społeczeństwa polskiego. Budynki te normalnie wyglądają dość surowe w wyglądzie, ze słabym światłem i atmosferą przepełnioną przeszłością. Prowadzone są zazwyczaj przez Zarządy w ktόrych brak świeżej krwi. Raport proponuje wprowadzenie więcej wydarzeń otwartych na świeżym powietrzu, wprowadzenie biura porad, lekcji językόw i klubu sportowego otwartego nie tylko dla młodzieży polskiej, ale rόwnież dla ich kolegόw z innych narodowości. Proponowane są rόwnież kursy gotowania czy pierwszej pomocy i konkursy fotograficzne lub artystyczne. Zewnętrzna ściana budynku powinna wyglądać bardziej kolorowo, a wewnątrz sale powinny być jasne i przejrzyste, z muzyką nowoczesną w tle. Podpisuję się dwoma rękami pod takimi propozycjami. Szkoda że nie udało się uratować w ten sposόb dziesiątki innych ośrodkόw polskich w terenie.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3.55 / 11

Komentarze


  • Greg-jarek k
    12 stycznia 2017, 20:43

    Jarosław Kaczyński jest jedynym najskuteczniejszym politykiem ostatniego ćwierćwiecza. Może jest starym kawalerem. Może i zdziwaczałym. Może jest kurduplem...kartoflem...burakiem...ziemniakiem...selerem... Może ma krzywe nogi i wygląd lichy... Może niejeden piękny Lolo, młody, europejski, pachnący, elokwentny językoznawca, dobrze ubrany może, dobrze ostrzyżony ...może mu "dowalić", przygadać, wyśmiać, wydrwić, zhejtować (modne słowo)... Ale... Ten facet WYKREOWAŁ 3 prezydentów i 3 premierów z sobą włącznie. NIE MA w tej chwili polityka z takim dorobkiem. Jest Kaczyński i...dłuuuuugo nic. Choćb

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 22.06.2018
GBP 4.921 złEUR 4.315 złUSD 3.698 złCHF 3.737 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.