Menu

Większość państw UE za dalszymi pracami KE ws. Polski

Większość państw UE za dalszymi pracami KE ws. Polski
Spór o Trybunał Konstytucyjny wciąż nie został rozwiązany. (Fot. Thinkstock)
"Większość państw UE chce, żeby KE dalej prowadziła dialog z Polską ws., by rozwiązać spór o Trybunał Konstytucyjny" - przekazał po wczorajszej debacie unijnych ministrów wiceszef Komisji Frans Timmermans. Jak podkreślił, ma wrażenie, że Polska jest otwarta na rozmowę.

Podczas posiedzenia ministrów ds. europejskich, na którym KE przedstawiała informację w sprawie procedury praworządności wobec naszego kraju, głos zabrali przedstawiciele 22 państw unijnych.

Jak relacjonował Timmermans, zdecydowana większość państw członkowskich stwierdziła, że KE powinna kontynuować swoje wysiłki, aby prowadzić dialog z polskimi władzami i wypracowywać rozwiązanie. "Wszyscy mówili: nie chcemy stawiać żadnego państwa w narożniku, ale czujemy wspólną odpowiedzialność za rządy prawa" - podkreślił holenderski polityk.

"Było szerokie porozumienia wokół stołu, że praworządność to wspólny interes i wspólna odpowiedzialność instytucji i państw członkowskich. Sądzę, że to ważny punkt startowy, aby rozwiązywać problemy, jeśli są takie w tym obszarze" - dodał Timmermans.

Zapewniał, że po tej dyskusji skoncentruje swoje wysiłki na tym, by wypracować rozwiązanie problemu dotyczącego Polski. "Wierzę, że można znaleźć rozwiązanie. Mam wrażenie, że polski rząd jest teraz otwarty na dialog w tej sprawie" - oświadczył Timmermans, podkreślając, że wszyscy podczas wczorajszego posiedzenia zachęcali, by ożywić debatę.

W ostatnich miesiącach dialog między Warszawą i Brukselą w tej sprawie zamarł. Ostatnia wymiana pism odbyła się w lutym. Polska oświadczyła wówczas, że przyjęte przez nasz parlament zmiany dotyczące funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego są zgodne ze standardami europejskimi, a wprowadzone zmiany w prawie "w sposób kompleksowy i ostateczny" regulują problematykę ustroju i funkcjonowania TK, uwzględniając szereg zaleceń przedstawionych Polsce przez Komisję Wenecką.

Timmermans wyraził nadzieję, że przebieg wtorkowego spotkania zachęci zarówno KE jak i polski rząd do znalezienia drogi naprzód. "Jest oczywiste, że możemy znaleźć drogę naprzód, jeśli jest wola, by przyjrzeć się rekomendacjom, które przedstawiła Komisja Europejska" - tłumaczył.

Wydane w grudniu 2016 r. dodatkowe rekomendacje mówią m.in., że Warszawa ma w pełni wykonać wyroki Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którymi stanowiska sędziów TK ma objąć trzech sędziów wybranych zgodnie z prawem w październiku 2015 r. (większość sejmowa wybrała na ich miejsce inne osoby).

Jak przekazali dziennikarzom unijni dyplomaci, którzy przysłuchiwali się dyskusji, wzięli w niej udział przedstawiciele 22 państw członkowskich. Kilka źródeł podało, że 17 państw poparło Komisję Europejską w sporze z Polską. Wiceszef KE miał mówić za zamkniętymi drzwiami, że w Polsce cały czas istnieje systemowe zagrożenie praworządności. W wypowiedziach przedstawicieli stolic przewijały się zachęty do dalszego dialogu, które adresowane były głównie do Warszawy. Według relacji przysłuchujących się rozmowom wyraźnie wybrzmiało, że Komisja ma się dalej zajmować tą sprawą.

Najmocniejsze wypowiedzi miały paść z ust przedstawicieli rządów Belgii, Francji, Niemiec, Włoch i Szwecji, choć - jak podkreślali obserwujący przebieg dyskusji - wszystkie uwagi były wyrażane w bardzo dyplomatyczny sposób.

Przedstawiciel rządu w Berlinie podkreślał, że przestrzeganie prawa czasami jest bolesne. Przywoływał w tym kontekście przykład swojego kraju, wobec którego jest otwartych około 70 postępowań o naruszenie prawa UE. Belgia z kolei wzywała do ustanowienia ostatecznego terminu dla rządu w Warszawie na rozwiązanie problemu. Ambasador Francji przekonywał - według relacji dyplomatów - że jeśli sytuacja ta będzie się utrzymywać, potrzebna będzie "zdecydowana odpowiedź".

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 21.07.2017
    GBP 4.719 złEUR 4.231 złUSD 3.632 złCHF 3.820 zł

    Sport


    Reklama