Menu

Nie startuje i zarabia krocie. "Dziwna strona dzisiejszego sportu"

Nie startuje i zarabia krocie.
Biegaczka w lutym zdyskwalifikowana przez norweską konfederację sportu (NIF) na 13 miesięcy. (Fot. Getty Images)
Therese Johaug, norweska biegaczka narciarska zdyskwalifikowana na 13 miesięcy, i tak zarobiła w tym sezonie kilka razy więcej niż rywalki. Norweżka wzbogaciła się o 1,1 mln euro dzięki sprzedaży swojej marki odzieżowej.

Mistrzyni olimpijska i świata oraz dwukrotna zdobywczyni Pucharu Świata rozpoczęła swoją karierę w świecie mody przypadkiem, projektując w 2011 roku rękawiczki, które okazały się ogromnym sukcesem, ze sprzedażą 400 tysięcy par do dnia dzisiejszego.

Później przyszła kolekcja ubrań rekreacyjnych, do której prawa kupiła norweska firma Active Brands zajmująca się produkcją i sprzedażą odzieży sportowej pod markami znanych sportowców, m.in. byłego legendarnego biegacza narciarskiego Bjoerna Daehlie, alpejczyka Aksela Lunda Svindala oraz mistrzyni olimpijskiej w snowboardzie Kari Traa.

Fundusz inwestycyjny FSN przejął w tym tygodniu Active Brands i według norweskiego dziennika finansowego „Dagens Naeringsliv” gwiazdy sportu związane z tą firmą zarobiły na transakcji łącznie 15,8 miliona euro.

"Wartość marki Johaug wystrzeliła w górę po podaniu w październiku do wiadomości pozytywnego wyniku badania antydopingowego, które miało miejsce miesiąc wcześniej. Konsumenci wręcz rzucili się na jej produkty" - zaznaczyła gazeta.

Biegaczka została w październiku zawieszona, a w lutym zdyskwalifikowana przez norweską konfederację sportu (NIF) na 13 miesięcy.

"W tym czasie w takt rozwoju sytuacji sprzedaż ubrań projektowanych przez biegaczkę rosła we wszystkich krajach skandynawskich oprócz Finlandii, skąd została wycofana w dzień po ogłoszeniu dyskwalifikacji" - napisał "Dagens Naerlingsliv".

Szwedzkie i fińskie media skomentowały zarobek Johaug jako „dziwną i nieprzewidywalną komercyjną stronę dzisiejszego sportu”.

Według wyliczeń szwedzkiego dziennika "Expressen" dochody Johaug w obecnym sezonie pomimo braku startów i zerowych premii za zwycięstwa wyniosły "aż siedem razy więcej niż najlepszej szwedzkiej biegaczki Stiny Nilsson".

Dyskwalifikację zaskarżyła do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) Międzynarodowa Federacja Narciarska FIS uważając, że jest zbyt krótka. Rozprawa w CAS odbędzie się w terminie do pięciu miesięcy.

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 28.04.2017
    GBP 5.002 złEUR 4.217 złUSD 3.870 złCHF 3.895 zł

    Sport


    Reklama