Menu

Londyn: Szef kancelarii prezydenta o polskiej wizji polityki UE

Londyn: Szef kancelarii prezydenta o polskiej wizji polityki UE
Szczerski (po prawej) prezentował polską wizję polityki europejskiej, używając w tym celu słowa Europa; rozwijał je jako angielski akronim słów: równość, jedność, wytrzymałość, otwartość, ludzie i gospodarka. (Fot. Twitter/@JakubKrupa)
Szef kancelarii prezydenta RP Krzysztof Szczerski zaprezentował wczoraj w Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych Chatham House w Londynie polską wizję polityki europejskiej, nawołując do głębokiej reformy UE i wzmocnienia państw narodowych.
Reklama

Prezydencki minister opowiedział się m.in. za dalszym przekazaniem uprawnień Unii Europejskiej do parlamentów narodowych, a także bronił działań polskiego rządu przed krytyką dotyczącą rządów prawa, wolności mediów i nieprzestrzegania wartości Wspólnoty.

Szczerski prezentował polską wizję polityki europejskiej, używając w tym celu słowa Europa; rozwijał je jako angielski akronim słów: równość, jedność, wytrzymałość, otwartość, ludzie i gospodarka (equality, unity, resilience, openness, people, economy).

W trakcie wykładu polityk ostrzegał również przed dzieleniem Europy na wschód i zachód. Krytykował m.in. francuskie działania dotyczące pracowników delegowanych i protekcjonizm gospodarczy, sugerując, że może on "zabić rynek europejski i integrację europejską, bo to przywracanie barier, których jest już w sferze europejskiej wiele".

Szczerski skrytykował także bezpośrednio prezydenta Francji Emmanuela Macrona za zaprezentowany przez niego w jednym z wystąpień plan rozbudowania unijnej biurokracji i dalszej federalizacji.

"Jeśli proponujesz w jednym przemówieniu powołanie czternastu nowych agencji, to co będzie następne? Wcześniej mówiliśmy o PESCO (stałej współpracy strukturalnej w zakresie wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony - przyp. red.): zaczęli od zatrudniania oficerów i generałów, a ja bym raczej zaczął budowanie europejskiej armii od żołnierzy, a nie oficerów i generałów. Jeśli przyjmuje się ten koncept odgórnej integracji, to może on spowodować braki w legitymacji instytucji" - ostrzegł.

Minister tłumaczył również przyczyny polskiej opozycji wobec przymusowych kwot uchodźczych, wskazując na pozbawienie uchodźców wolnej woli, jeśli chodzi o wybór kraju osiedlenia, a także na obciążenia wynikające z konfliktu na Ukrainie i związany z tym napływ ponad miliona obywateli tego kraju do Polski.

Podczas dyskusji z publicznością - na sali było ok. 100 osób, w tym dziennikarze, naukowcy, analitycy i byli dyplomaci - Szczerskiego pytano m.in. o krytykę Polski za ograniczanie swobody mediów. W odpowiedzi minister przypomniał interwencję Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w redakcji tygodnika "Wprost" w czerwcu 2014 roku w czasach rządów Platformy Obywatelskiej.

"Co takiego stało się z wolnością mediów Polsce od czasów, kiedy za poprzedniego rządu tajne służby polskiego państwa wtargnęły w nocy do redakcji jednego z najważniejszych, najbardziej wpływowych tygodników, zabierając wszystkie komputery wydawców? To nie było za tego rządu, ale za poprzedniego. Nikt o tym nie mówił, a to właśnie było coś, co wzbudza obawy o wolność mediów" - zauważył.

Odpowiadając na pytanie o spór z Komisją Europejską dotyczący praworządności, Szczerski przekonywał, że polski rząd wypracował już treść porozumienia z Komisją i potrzebne jest jedynie "nieco politycznej woli", aby zakończyć rozpoczętą wobec Polski procedurę z artykułu 7 traktatów UE.

W trakcie wymiany zdań o narastającym eurosceptycyzmie prezydencki minister wzywał do "lepszego zrozumienia frustracji" w europejskich społeczeństwach i odejścia od "mentalności oblężonej twierdzy", w której odrzuca się zewnętrzną krytykę. Jednocześnie stanowczo zaprzeczył zarzutom, że rządzące w Polsce Prawo i Sprawiedliwość jest "antyeuropejskie".

"Z takiego czy innego powodu w Polsce dało się stworzyć partię, która wyłapuje te antyeuropejskie wstrząsy i przekształca je w platformę polityczną głównego nurtu. (Dzięki temu) w Polsce nie mamy silnej partii antyeuropejskiej. Czy może mi pan pokazać punkt w programie Prawa i Sprawiedliwości, który mówi, że Polska powinna opuścić Unię Europejską, jak w przypadku Alternatywy dla Niemiec lub Frontu Narodowego (we Francji)?" - pytał Szczerski jednego z rozmówców, wskazując, że mieszanie PiS z prawdziwymi partiami antyunijnymi to oznaka tego, że "niczego się nie rozumie", a w konsekwencji to "powstrzymuje przed realnym zrozumieniem sytuacji i reformą Wspólnoty".

W rozmowie z polskimi mediami po spotkaniu Szczerski podkreślał, że zaprezentował wizję UE opartą na równości jej członków. "Różnice pomiędzy państwami nie mogą przekładać się na nierówności. To rzecz bardzo istotna, bo dzisiaj niektóre państwa członkowskie korzystając ze swoich przewag np. ekonomicznych czy politycznych próbują budować Europę, która jest skupiona wokół jednego centrum, a nie jedności i równości państw" - tłumaczył.

Odpowiadając na pojawiające się w trakcie dyskusji słowa krytyki, minister przyznał, że "tak też jest pewnie Polska prezentowana w medialnych narracjach", dodając, że "po to te spotkania są, żeby mówić o tym, jak wygląda rzeczywistość; jakie są z pierwszej ręki polskie opinie na temat polityki europejskiej, bo niestety to zapośredniczenie czasami buduje obraz fałszywy".

Chatham House to jeden z najbardziej prestiżowych ośrodków analitycznych (think tanków) zajmujących się polityką zagraniczną na świecie, uznawany za centrum europejskiej debaty politycznej. Wśród jego członków są rządy większości państw G20, a także największe korporacje i organizacje charytatywne.

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 24.05.2018
    GBP 4.906 złEUR 4.295 złUSD 3.659 złCHF 3.689 zł

    Sport


    Reklama