Menu

Dublin: 100 osób bez dachu nad głową po pożarze bloku. Przyczyną był grill na balkonie

Dublin: 100 osób bez dachu nad głową po pożarze bloku. Przyczyną był grill na balkonie
Pożar był widoczny z daleka i wzbudził niepokój mieszkańców. (Twitter/@EamonnCurran)
Prawie 100 osób zostało pozbawionych dachu nad głową w pożarze dublińskiego apartamentowca. Budynek najprawdopodobniej zajął się od grilla rozpalonego na balkonie. Koszty napraw szkód szacowane są na setki tysięcy euro.

Do tragedii doszło w środę o godzinie 17:10, w apartamentowcu Verdemont, mieszczącym się przy Snugborough Road w dublińskiej dzielnicy Blanchardstown. Przyczyną pożaru był najprawdopodobniej grill, rozpalony na balkonie ostatniej kondygnacji. Najpierw zajął się dach. Ogień szybko rozprzestrzenił się jednak po poszyciu, a następnie na mieszkania.

Na miejsce przybyło 10 jednostek straży pożarnej. 24 lokale w budynku zostały zniszczone przez ogień i wodę używaną do gaszenia.

Lokatorom nie pozwolono wrócić do mieszkań, dopóki budynek nie został sprawdzony przez inżynierów budowniczych oraz rzeczoznawców ubezpieczeniowych. Inspektorzy zebrali również materiały dowodowe – w tym resztki grilla.

Jak poinformowała firma zarządzającą nieruchomością, O'Connor Property Management Company, część osób, które utraciły dach nad głową, przyjęły na noc bliscy. Pięcioma rodzinami zajął się Urząd Hrabstwa Fingal (Fingal County Council) oraz obrona cywilna (Civil Defence). To jednak doraźna pomoc, a naprawy zniszczeń potrwają miesiącami.

“Zakwaterowanie tych osób długoterminowo będzie prawdziwym wyzwaniem” - przyznał Jim O'Connor z agencji.
Minister opieki społecznej Leo Varadkar zapewnił, że lokalny oddział Social Welfare współpracuje z FCC, oferując wsparcie ofiarom pożogi.

“Chcę uspokoić mieszkańców, że służby socjalne zapewnią im pomoc. Powołana została w tym celu specjalna jednostka, składająca się z urzędników FCC oraz Biura Porad Obywatelskich (Citizens' Information), oferująca wsparcie i informacje” - podkreślił szef resortu.

Żadnemu z lokatorów nic się nie stało, jednak stracili oni dorobem swojego życia. “Mieszkam tu z moją siostrą, Corriną. Nie sądzę, żeby coś się uratowało z pożaru. Niestety, nie ubezpieczyliśmy naszych rzeczy i nie należy nam się żadne odszkodowanie. Radzę wszystkim wynajmującym, aby wykupili polisy” - podkreśla Michael Wilson, jeden z poszkodowanych lokatorów.

Brycen Cluster i Taylor Thomson, 19-latkowie z USA, wynajmowali jedno z mieszkań, które się spaliły. “Usłyszeliśmy wielki huk i dzieci krzyczące na zewnątrz. Podbiegliśmy do okna i zobaczyliśmy płomienie. Złapaliśmy buty i wybiegliśmy z mieszkania. Niestety, nie zdążyliśmy zabrać ze sobą niczego więcej. Szkoda nam zdjęć naszych rodzin i osobistych przedmiotów, które się spaliły. Ale cóż zrobić, trzeba żyć dalej” - wyznają.

 

 

    Komentarze


    • Co za debile?
      13 maja, 12:37

      Trzeba nie mieć odrobiny wyobrazni by urządzać grilla na balkonie. Jest tyle fajnych miejsc.Lenistwo nie pozwala przejść kilku metrów!!!!

    • Besmyslny
      13 maja, 21:01

      ja czesto robilem grila na balkonie a nademna dach z drewna :D

    Dodaj komentarz


    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 22.05.2017
    GBP 4.869 złEUR 4.191 złUSD 3.753 złCHF 3.850 zł

    Sport


    Reklama