Dziecko w kraju, rodzice za granicą

12 marca 2012 1 4.21
Dziecko w kraju, rodzice za granicą
Profil autora:
Artykułów: 1, średnia ocena: 4.21

Najpierw wielki niepokój, potem duże wydatki, na koniec wściekłość. Takie uczucia targały panią Lidką, kiedy z dnia na dzień musiała wracać z Londynu do Polski, by zapewnić opiekę swojemu synowi, który miał wypadek w szkole.

Teraz - już spokojniejsza - przyznaje, że właściwie jest sama sobie winna. Poszła na skróty, stąd te kłopoty. Przy okazji radzi innym rodzicom: "Nie wierzcie we wpisy w internecie! Tylko przez sąd można przekazać opiekę nad dzieckiem innej osobie".

Rodzic pilnie potrzebny
Wszystko przez wypadek Jacka. Chłopak – VI klasa – złamał nogę. Dziecko musiało szybko trafić do szpitala, groziło też zainteresowanie prokuratora - w związku z podejrzeniem niezapewnienia należytej opieki w szkole. I wtedy okazało się, że opiekująca się chłopcem pod nieobecność matki babcia nie ma żadnych praw do podejmowania dotyczących go decyzji.

"Po telefonie od mojej mamy śmiertelnie się przeraziłam" – opowiada pani Lidka. "Mama też była rozhisteryzowana. Mówiła o wypadku, że sama nic nie może zrobić, że szkoła straszy odebraniem mi praw rodzicielskich, bo porzuciłam dziecko. Myślałam, że stało się coś naprawdę strasznego, że coś przede mną ukrywa, bo przecież zostawiłam jej notarialne pełnomocnictwo do opieki nad dzieckiem. Skontaktowałam się z szefem (wykazał dużą wyrozumiałość), za ciężkie pieniądze kupiłam bilet na samolot i następnego dnia byłam w kraju. Na miejscu okazało się, że złamanie nie jest aż tak poważne i że prokurator też nie będzie potrzebny. Poczułam ulgę, ale i wściekłość, bo przecież zachowałam się odpowiedzialnie, wszystko związane z opieką nad dzieckiem przed wyjazdem załatwiłam i nagle okazało się, że szkoła, szpital nie chciały tego brać pod uwagę.

Tylko sąd
Pani Lidce przyjaciółka załatwiła pracę przy sprzątaniu w Londynie. Do Anglii wyjechała w czasie wakacji. Na miejscu przekonała się, że praca jest satysfakcjonująca finansowo, a szef docenia jej zaangażowanie. Postanowiła zostać. Jest matką samotnie wychowującą syna. Przed rozpoczęciem roku szkolnego przyjechała do domu załatwić wszystkie formalności dotyczące sprawowania opieki nad dzieckiem.

"Przekopałam internet, żeby dowiedzieć się jak to załatwić. Wyczytałam, że opiekę można przekazać innej osobie przez sąd rodzinny lub wystawiając notarialne pełnomocnictwo. W sądzie pewnie długo by to trwało, zresztą sądu się bałam. Zaraz by zaczęli węszyć, mogliby ustanowić jakiegoś kuratora. Poszłam do notariusza. Sprawę załatwiłam, pełnomocnictwo zaniosłam do szkoły. Tam też nikt nie zgłaszał zastrzeżeń, więc spokojna pojechałam pracować. A tu okazało się, że jest problem. Nagle wszędzie mi zaczęli mówić, że pełnomocnictwo, to nic niewarty świstek papieru. Już wiem, że chyba mają rację, tylko szkoda, że nikt mi tego nie powiedział, gdy to załatwiałam" - żali się pani Lidka.

Faktycznie. W internecie sporo jest wpisów zapewniających, że notarialne pełnomocnictwo jest wystarczającym dokumentem pozwalającym przekazać czasowo sprawowanie opieki prawnej nad dzieckiem. Bywa tak nawet w tzw. internetowych poradach prawnych. Zresztą pierwszy ładujący się w goglach wpis na temat też to potwierdza. Gdy jednak uważniej przejrzeć internetowe informacje, są i takie wpisy, które notarialną drogę przekazania opieki kategorycznie wykluczają. Co na to, najkompetentniejsi w sprawie, sędziowie sądu rodzinnego?

Przewodnicząca III Wydziału Rodzinnego i Opiekuńczego Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze ucina wszelkie wątpliwości. "Tylko przez sąd rodzice mogą przekazać opiekę nad dzieckiem innej osobie. Żadne oświadczenia, pełnomocnictwa, choćby składane przed notariuszem, nie mają mocy prawnej. Są bezwartościowym świstkiem papieru. Sąd zgodnie z art. 110 kodeksu rodzinnego, o przemijającej przeszkodzie w wykonywaniu władzy rodzicielskiej zawiesza jej sprawowanie i wyznacza opiekuna. Po ustaniu przeszkody trzeba sądownie uchylić zawieszenie sprawowania opieki" - wyjaśnia.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.21 (14)

Powrót
12
Dodaj wiadomość do:

Komentarze (1)


Suseł

nudnoooooooooo

Dodaj komentarz


Reklama

WalutyKurs NBP z dnia: 19 września 2014

British Pound 1 GBP (£) = 5.3257 zł 0.03 zł
Euro 1 EUR (€) = 4.1860 zł 0.00 zł
U.S. Dollars 1 USD ($) = 3.2507 zł 0.00 zł
Canadian Dollar 1 CAD ($) = 2.9658 zł 0.01 zł
Switzerland Francs 1 CHF (Fr) = 3.4682 zł 0.00 zł

Przelicznik walut

na
Reklama