o nas
biuro

czytelnia
czytelnia

wiadomości
wiadomości

ogłoszenia
ogłoszenia
Logowanie   Rejestracja
english version
Londynek.net - UK Polish Community On-Line kalendarium
kalendarium
forum
forum
/chat
ukipedia
ukipedia
 
 
Cynic-man Profil autora » Którędy na Kasprowy, czyli Krupówki lans   27 lipca 2010   2 komentarze

Duże terenowe auto. Lśniący nowością lakier wskazuje, że off-road dla kierowcy jest tym samym co dla mnie wszechświat – wielką niewiadomą. Auto zwalnia i zanim stanie na dobre, szyba po stronie kierowcy otwiera się całkowicie.
Z miną i pewnością siebie godną niejednego odkrywcy i obieżyświata zadaje pytanie stojącemu przy drodze góralowi:
którędy dojadę na Kasprowy?

Za kierownicą doświadczony kierowca w wieku plasującym się pomiędzy - mam bogatych rodziców – a - wczoraj dostałem prawo jazdy. Krótką pauzę między pytaniem a odpowiedzią wypełnia odgłos załamujących się rąk.

Z pozoru smutne i komiczne za razem wydarzenie, po dokładniejszej analizie ukazuje istotę problemu dotykającego jeden z najpopularniejszych kurortów w kraju. Kiedy przyjrzymy się bliżej całej sytuacji, zrozumiemy, że do zadania tego pytania pchnęła owego młodzieńca nie luka w jego wszechstronnej edukacji, a zwyczajna nuda. Pewnie zadacie sobie teraz pytanie o jakiej nudzie można mówić w miejscu takim jak Zakopane? I tu dotykamy sedna problemu. Ale pomału.

Geneza problemu.
Do Zakopanego przyjechałem niespełna rok temu wraz z żoną do jej domu rodzinnego. Teść, lokalny poeta i malarz lubujący się w gierkach słownych z dumą zaprezentował mi kufel z wielkim napisem ZAKOPANE, nadrukowanym tuż nad okalającą naczynie, panoramą Tatr. Z radością i satysfakcją godną świeżo upieczonego odkrywcy oznajmił, że jeśli przeczytamy napis wspak to wyjdzie nam ENAPOKAZ. W niedługim czasie przekonałem się ile racji zawiera w sobie owo odkrycie i jak prawdziwie charakteryzuje samo miasto.

Atrakcje.
Samo miasto może zaproponować przyjezdnym pokój w kolejnym świeżo postawionym pensjonacie, prywatną kwaterę w świeżo rozbudowanej willi lub równie świeżo przystosowanym pokoju. Dla zmotoryzowanych miejsca parkingowe w obrębie niemal całego miasta ze stawkami godzinowymi godnymi wielopoziomowego parkingu w ekskluzywnej dzielnicy Chicago. Jeśli chodzi o pożywkę dla duszy, program jest równie imponujący i prosty jak budowa cepa. Mamy do wyboru repertuar podkreślający przywiązanie Podchala do tradycji chrześcijańskich wyrażanej w malarstwie, mowie, śpiewie i sztukach powiązanych. W kinach raczej niewiele nowości ale miasto stara się nadążyć... bardzo się stara. Jeśli chodzi o ciało... zawsze można skorzystać z góralskiego spa - odmiana spa klasycznego, tyle że obsługa występuje w strojach regionalnych. Podniebienie połechcemy jakże tradycyjną dla tego regionu kraju pizzą, góralburgerem czy innym znanym fast foodem z iście miejscowym menu, np. cheesburger z oscypkiem i zlokalizowaną nazwą. Jeśli ktoś liczy na szczyptę regionalnej kuchni, musi się nastawić na szczyptę regionalnej kuchni okraszoną dość słonym rachunkiem.

Życie turystyczne praktycznie w całości skupia się na Krupówkach, które same w sobie przypominają raczej chińską dzielnicę upchniętą w długim pasażu gastronomiczno handlowym. Hałasujący i błyskający milionami kolorów kicz rodem z Tajwanu i Chin, rozłożony na stojakach lub niesiony przez mobilnych sprzedawców, niczym gigantyczna girlanda zdobi deptak na całej jego długości. Tu i ówdzie można nawet spotkać górala, natknąć się na sprzedawcę oscypków lub zrobić sobie zdjęcie z wyliniałym dywanem cudem uformowanym w postać bezradnie rozkładającego łapy misia. W końcu to nie jego wina, że stoi tam gdzie stoi i wygląda tak jak wygląda. Bardziej zasobni turyści mogą pozwolić sobie na krajoznawczą przejażdżkę dorożką. Poznanie w ten sposób miasta i dokonywanych inwestycji w remonty dróg, podziwianie wykańczanych nowoczesnych pensjonatów czy dewastacji zabytkowych budynków o znikomych możliwościach hotelowych to czysta przyjemność za niewygórowaną cenę 70 pln – niestety tylko zdaniem woźnicy. No tak ale być w takim pięknym miejscu i nie przejechać się dorożką? Bez komentarza.
Dodaj wiadomość do:   Śledź informacje na nasza-klasa.pl Dodaj informacje na facebook.com Ustaw status GG Dodaj informacje na wykop.pl
Oceń artykuł: Aktualna ocena: 5.00 Autor:
Ilość głosów: 1
Cynic-man
Profil autora » Wyślij znajomemu »

 
~witek   27 lipca 2010     12:17 Polecam Międzygórze, piękne góry - wieczór sobotni w lipcu w centrum wioski - cisza i spokój. zgłoś nadużycie  86....180 
 
 
Vistula   27 lipca 2010     19:50 Szkoda,że o takim miejscu z takim potencjałem (w którym byłem kilka lat temu) pisze się tak po Geremkowsko-Michnikowsku. Mój wujek jeździ tam od lat co roku w Tatry i zawsze jest zadowolony z wizyt na szlakach i w samym mieście. Także z tej regionalnej kuchni, a do bogatych nie należy. zgłoś nadużycie  81....25 
 
 
Dodaj komentarz do tego artykułu:
Tymczasowa nazwa (zaloguj się aby dać komentarz na swoją unikalną nazwę):* Treść komentarza:* Pytanie aktywujące:* Wpisz w pole poniżej wynik równania 2+3 .
 
Umiesz pisać? Masz ciekawy temat?
Chcesz dorobić jako freelancer?
Skontaktuj się z nami
Najnowsze artykuły
Najczęściej czytane
Ostatnio komentowane
Kurs NBP z dnia: 2010-09-07
Funt brytyjski 1 GBP (£) = 4.7544 zł +0.06 zł
Euro 1 EUR (€) = 3.9495 zł +0.02 zł
Dolar amerykański 1 USD ($) = 3.0943 zł +0.05 zł
Dolar kanadyjski 1 CAD ($) = 2.9710 zł +0.03 zł
Frank szwajcarski 1 CHF (Fr) = 3.0551 zł +0.06 zł
Przelicznik walut
na

Biuro   Czytelnia   Wiadomości   Ogłoszenia   Kalendarium   Forum   Chat
Polityka prywatności   Regulamin   Reklama   Media   Partnerzy © 2002-2010   box-5
amuchozol@londynek.net abug@londynek.net