Menu

Tam dom twój, gdzie serce twoje

Tam dom twój, gdzie serce twoje
Polacy, którzy z powodu recesji wrócili do Polski, teraz znów zjeżdżają do UK w nadziei na znalezienie pracy i… kupują więcej polskich produktów w Tesco. Na podstawie rejestrów sieci hipermarketów można wnioskować o reemigracji, ponieważ Home Office takich statystyk nie prowadzi.
Recesja lepsza w UK
Kiedy kryzys finansowy dotknął Wielką Brytanię, a wielu Polaków wróciło do swojego kraju, Tesco zanotowało 23 procentowy spadek sprzedaży polskich produktów. W ostatnich tygodniach popyt na polskie specjały wzrósł o ponad 15 procent. Reuters komentuje, że jest to pierwszy znaczący wzrost w statystykach supermarketu Tesco od połowy 2008 roku, kiedy to rynek na polskie jedzenie się załamał. Dlatego firma ma zamiar podwoić liczbę polskich produktów na półkach.

Szczególnie popularne na polskich stoiskach w Tesco są pakowane pierogi i kiełbasa, kefir, klopsiki w sosie pomidorowym, sos słodko-kwaśny, pasztety, dwulitrowe soki wieloowocowe, bułka tarta i kiszona kapusta. Obecnie Tesco w UK sprzedaje około 211 polskich produktów w 563 punktach handlowych. Na stronie internetowej uruchomiona została także polska podstrona, gdzie można zamawiać towary on-line.

Przypadkowy Polak przy polskiej półce na pytanie o powroty Polaków odpowiedział, że sam szuka pracy i wie, że do agencji pracy zgłasza się coraz więcej rodaków. Zastanawiał się tylko czy to oznacza, że Polacy na Wyspach wciąż tracą pracę i dlatego rejestrują się w agencjach pośrednictwa zatrudnienia, czy po prostu wciąż przybywa Polaków na Wyspach.

Realia reemigracji
Reemigracja czyli powrót do dawnego miejsca zamieszkania, w tym przypadku z Polski na Wyspy, jest już bardzo popularna, nie tylko dlatego, że bezrobocie w Polsce jest większe niż na Wyspach i brakuje pracy, ale także dlatego, że Polacy zdążyli się już przyzwyczaić do łatwiejszego życia w UK i trudno im wrócić do polskich realiów.

Praktycznie niemożliwość znalezienia pracy; zasiłek dla bezrobotnych, który na nic nie starcza; drożyzna w sklepach; biedna służba zdrowia; niemiłe panie w urzędzie; niełaskawa ekspedientka w osiedlowym warzywniaku i ciągłe narzekanie bliskich, to tylko część tego, co Polaków, którzy wrócili do ojczyzny, irytuje. - Najbardziej denerwowało mnie to, że wszyscy na ulicy byli smutni i ponurzy. Trudno im się w sumie dziwić, przy tej kondycji polskiej gospodarki, ale uśmiech przecież nic nie kosztuje. A ja z dnia na dzień czułam się bardziej niemile widziana we własnym kraju. Bałam się nawet na kogoś spojrzeć, bo było to odbierane jak zaczepka, a nie jak gest przyjaźni. – mówi Ola, która po dwóch miesiącach w Polsce wróciła do Liverpoolu.

Po obu stronach
O depresjach Polaków, którzy zamieszkali na Wyspach pisało się już bardzo wiele. Tęsknota za rodziną i krajem, polskimi obyczajami i świętami, poczucie niższości w obcym kraju i życie sprowadzające się niemal wyłącznie do pracy było powodem wielu załamań nerwowych Polaków. Swego czasu media straszyły, że coraz więcej rodaków zapada na depresje nie umiejąc sobie poradzić z życiem w obcym kraju lub udźwignąć ciężaru cierpiących rodzin w Polsce. Dziś coraz częściej mówi się, że Polaków czeka szok w Polsce, który może doprowadzić do tymczasowych załamań, na które lekarstwem może być tylko powrót na Wyspy.

Wierzyć temu czy nie, mimo to i tak wielu z nas na pewno tęskni za polskością, za rodzicami, rodzeństwem, za bigosem i krajową wędliną, za miejscami, gdzie spędziliśmy większą część życia. Ale czy to nie działa w obie strony? Czy po powrocie do kraju nie będziemy tęsknić za angielskimi znajomymi, ulubionym sosem HP czy marshmallows w kawie i za parkiem przez który codziennie rano przechodziliśmy idąc do pracy, patrząc na lecące wzdłuż rzeki mewy? Od teraz nasze miejsce, czy tego chcemy czy nie, jest już po trochu w obu krajach … Polakami będziemy zawsze sercem, a w Wielkiej Brytanii zostawiamy rozsądek.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.04 / 23

Komentarze


  • Jak ja wrócę do Polski
    7 grudnia 2009, 23:35

    to nie zatęsknię nawet przez minutę. bo nie ma do czego. mam tęsknić za krajem, w którym mieszkałam raptem kilka lat? brudnym, politycznie rozlazłym, gdzie co krok śledzi mnie tysiąc kamer CCTV? nie moi drodzy, nie uronię za UK nawet jednej łzy. jakby mi kto dał kasę na bilet, to wyjeżdżam do Polski choćby jutro.

  • Do jakja
    8 grudnia 2009, 14:04

    Dam ci kase tylko stad spier....

  • London_Boy
    8 grudnia 2009, 14:27

    Do wszystkich roadakow!
    Najlepiej jak by z UK a najlepiej z London wyjechala duzo grupa "rodakow" dlaczego mam dosc ogladania zapijaczonych ryjow typu facet z pod budki z piwem w polsce! po 2 mam dosc Polskich wiesniakow w dresach co przyjechali do Londynu szukac szczescia! Mam dosc chamstwa polskiego kretactwa i zazdrosci! Najgorsi Polacy co sa w UK to Polska Polnocna!!!! Blagam was wyjedzcie z UK i nigdy tu nie wracacjcie Chamy ze wsi

  • Do dojakja
    8 grudnia 2009, 21:14

    naprawdę dasz mi kasę? pewnie se tylko żartujesz. ale nie bój żaby, pracuję ciężko i oszczędzam, aby tylko jak najszybciej wydostać się z tego "raju".

  • Julitka
    8 grudnia 2009, 22:49

    ja tez juz z tad jade,.

  • Piterek
    9 grudnia 2009, 07:54

    hmm...ten artykul zmusil mnie do zastanowienia sie nad tym czy ja tesknie za polska..? oto powiem wam nie nie tesknie wcale tym bardziej gdy widze takie komentarze jak wyzej to namiastka tego co czeka mnie w polsce.Przyjazd do londynu uratowal mi zycie w polsce utonal bym w dlugach i dlatego zostane tu i sprobuje wniesc cos pozytecznego do tego spoleczenstwa.
    Chce podziekowac autorce za ten artykul ..pozdrowiena piotrek

  • KOCHANI
    9 grudnia 2009, 14:35

    CHCIALAM WAM WSZYSTKIM ZYCZYC WESOLYCH SWIAT,I CZY TO W PL CZY W UK!ABY KAZDY Z NAS ZNALAZL TEN SWOJ SKRAWEK NIEBA(ZIEMI).BYSMY BYLI BARDZIEJ UCZYNNI DLA SIEBIE,BYSMY USMIECHALI SIE CZESCIEJ I BEZ OKAZJI!
    ZYCZE WAM I SOBIE MILOSCI ,PRZYJAZNI I DUZO DUZO ZDROWIA.
    SERDECZNIE POZDRAWIAM.
    BADZCIA POZYTYWNI.

  • Andrea Dymus
    9 grudnia 2009, 21:08

    Cieszę się, że ten artykuł wzbudził tyle emocji, pozytywnych czy negatywnych. Świadczy to tylko o tym, że nie tylko ja się zastanawiam nad tym, o czym napisałam.
    Ps. Dziękuję Piotrek za ciepłe słowo i Tobie koleżanko pod nickiem Kochani, za pokojowe życzenia, bo przecież chodzi właśnie o znalezienie swojego skrawka nieba :)

  • Czytelnik
    10 grudnia 2009, 23:28

    Tak wszyscy tesknia za bigosem, schabowym i pierogami....
    ciekawe czy wszyscy tesknia za dziadostwem z ktorego sie wyrwali
    tesknota moze i byc, ja osobiscie nie tesknie i ciesze sie ze jest tyle mozliwosci rozwoju tutaj - tyle ze ludzie z tego nie korzystaja - widza tylko te funciki
    tutaj moze i testnicie a w naszym chorym kraju przymieranie i desperacja.....fuj, ciesze sie ze Bog dal mi mozliwosc wyrwania sie z tej cholernej parodii

  • Do czytelnika
    13 grudnia 2009, 13:52

    dziadostwo to jest tutaj, w UK. i przymieranie, i desperacja. dowcip polega na tym, że jak już się tutaj jest, cholernie trudno zebrać środki na powrót, bo wszystko kosztuje, a dzień za dniem mija :-( od kilku lat marzę tylko o powrocie, i wcale nie tęsknię do pierogów, tylko do POLSKI. mojego miejsca na Ziemi. jeśli tego nie rozumiesz, spoko. ja Ciebie do powrotu nie namawiam.
    Wesołych Świąt - tak przy okazji wszystkim :-)

  • Agnieszka gawronska
    1 lutego 2010, 20:48

    no coz kazdy ma swoje odczucia,ale prawda jest ze mieszkanie na obczyzie polepsza warunki zycia

  • KOCHANI
    2 lutego 2010, 23:19

    i jak po swietach ?podobalo wam sie w PL?
    JA BYLAM ,STALAM W KORKACH PRZEZ XXXXX GODZIN ,A WY?
    ALE BYLO CUDOWNIE......

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 24.06.2016
GBP 5.564 złEUR 4.453 złUSD 3.999 złCHF 4.103 zł

Sport


Reklama