Menu

Potajemnie sprawdziłam telefon mojego faceta, bo chyba mnie zdradza

Potajemnie sprawdziłam telefon mojego faceta, bo chyba mnie zdradza
Wiele kobiet sprawdza telefon swojego partnera, a podejrzane wiadomości omawia z przyjaciółką... (Fot. Thinkstock)
Sprawdzałam telefon Tomka bez jego zgody i mnie przyłapał. Nic nie znalazłam, a tylko straciłam jego zaufanie i wiarę w nasz związek.

Zdradza mnie, czy nie zdradza?
Dylemat stary jak świat. Czy mój facet mnie zdradza? Jeżeli mamy wątpliwości, to albo pozostajemy przy zaufaniu, albo zaczynamy „dochodzenie”, które ma wyjaśnić nasze wątpliwości. Warto jednak przed przystąpieniem do rozpoczęcia „postępowania wyjaśniającego” zastanowić się nad odpowiedziami na kilka zasadniczych pytań.

Czy moje wątpliwości co do wierności drugiej strony związku mają jakiekolwiek uzasadnienie, czy są tylko wytworem mojej wyobraźni? Czy warto ryzykować powodzenie związku dla jakichś niesprawdzonych plotek lub przeczuć? Co będzie, jeżeli nasze podejrzenia się potwierdzą? Czy naprawdę chcemy dowiedzieć się czegoś, co zniszczy nasz wieloletni związek?

Przed przystąpieniem do „postępowania dowodowego” warto więc sporządzić rachunek zysków i strat oraz zastanowić się, czy jesteśmy przygotowani na ewentualną „prawdę” o naszym partnerze? Trzeba by było też przemyśleć to, co nas niepokoi w zachowaniu naszej drugiej połówki oraz czy to w istotny sposób wpływa na nasz związek i jakie mamy dowody potwierdzające ewentualną zdradę? Głupotą bowiem byłoby ryzykowanie miłości i trwałości związku dla jakiejś plotki, domysłu, informacji od „życzliwej” przyjaciółki lub dziwnego SMS-a w telefonie naszego partnera. No właśnie, w telefonie naszego partnera.
 

Mężczyźni też sprawdzają telefony swoich partnerek... (Fot. Thinkstock)

Czy mam do tego prawo?
Nie zapytamy teraz czy warto, ale czy w ogóle mamy prawo naruszać prywatność naszego partnera oraz tajemnicę jego korespondencji? Pamiętajmy, że telefon jest bardzo osobistym przedmiotem dla każdego człowieka i nie wolno tam szperać i czytać prywatnych wiadomości.

Pomijam już odpowiedzialność prawną, ale ten, kto podejmuje takie działania, powinien zadać sobie pytanie: „Jak ja bym się czuła, gdyby ktoś przeczytał moje babskie wynurzenia do koleżanek lub zapoznał się z refleksjami nad sensem życia, miłości i związków, przesłanymi przyjaciółkom - na przykład po spożyciu alkoholu?"...

Nieraz przecież w chwili złości, emocji, euforii lub złego stanu psychicznego ludzie mówią i piszą rzeczy, których potem bardzo żałują, bo nie są oparte na żadnych faktach, a jedynie na plotkach lub niesprawdzonych pogłoskach.

Jego telefon wszystko mi powie
Jakie mogą być konsekwencje szperania w telefonie partnera? Po pierwsze: możemy stracić jego zaufanie, a nawet miłość, kiedy stwierdzi, że ukochana osoba bezpodstawnie mu nie ufa. Może to nawet raz na zawsze zniszczyć twój uczuciowy związek i przynieść więcej szkody niż pożytku. Poza tym pamiętaj, że jeżeli raz zaistnieje jakaś niepewność lub wątpliwość, to może ona już na zawsze zmienić twoje zachowanie, reakcje i podejście do partnera.

Niedomówienia, brak zaufania - i "ciche dni" gotowe... (Fot. Thinkstock)

Dodatkowo musisz mieć świadomość, że jeżeli szpiegujesz drugą osobę, to tym samym jakby dajesz jej prawo do tego samego, a więc do przeglądania twoich wiadomości i zdjęć w telefonie lub na komputerze.

Może jednak wtedy zdarzyć się sytuacja, że na przykład obecny facet zobaczy twoje seksowne zdjęcia przesłane w przeszłości do „byłego”, przeczyta wypowiedzi do przyjaciółki na temat jego matki lub siostry lub te, w których skarżysz się na jego wady lub dziwne przyzwyczajenia.

Jednak, co jest najgorsze w tej sytuacji, to sama twoja potrzeba naruszania prywatności ukochanego, a tym samym brak wiary w jego wierność i uczciwość, a to już jest dla każdego związku poważny problem. Powinnaś/powinieneś najpierw przemyśleć swoje działania i zastanowić się, czy nie lepiej porozmawiać szczerze z partnerem i wyjaśnić wszelkie zaistniałe wątpliwości.

Jeżeli bowiem okaże się, że coś w twoim związku się psuje, to przecież lepiej, jeżeli o tym usłyszysz bezpośrednio od ukochanej osoby, bez przekłamań i zniekształceń. Dodatkowo, będzie wtedy możliwość wyjaśnienia sobie wszystkiego „na gorąco”, patrząc prosto w oczy.

No i ostatnia uwaga: „Miejmy zaufanie do ludzi, których kochamy, bo komu innemu możemy zaufać?”...

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.44 / 43

Komentarze


  • Zuza
    12 maja, 09:00

    Nie wolno naruszać prywatności nawet swojego chłopaka. To jest wstrętne

  • Lol
    12 maja, 13:25

    Ja bym z taką laską zerwał od razu

  • Abdullah
    12 maja, 17:18

    A ja lubię przeglądać telefon swojej dziewczyny.

  • Wader
    13 maja, 16:25

    Ciekawy problem poruszyłeś w artykule. Grzebanie w czyimś telefonie to jak pchanie brudnych łap w czyjeś życie i na to nie ma chyba usprawiedliwienia. Podobno kobiety są ciekawe ale i chłopy chyba też. Taka już natura wielu wrednych ludzisków.

  • Silicone
    15 maja, 01:05

    Zuza bardzo mądrze. Jest taka definicja ,, narzeczona i żona nie jest i nigdy nie będzie własnością narzyczonego i męża . Narzeczony i mąż nie jest i nigdy nie będzie własnością narzeczonej i żony. Proszę stosować tą zasade do końca życia. Jest to zasada aktualna z obowiazującej psychologii niemieckiej . Szkoda tylko że kościół nie uwzględnia tej przewodniej myśli podczas przysięgania na ołtarzu par małżeńskich . Nie stosowanie tej zasady prowadzi do tragedii o której jest głośno co jakiś czas w gazetach.

  • Silicone
    15 maja, 01:12

    A jeżeli coś się wydarzy zawsze należy dawać minimum jedną szanse . Jest to znowu sprawdzone prawidło z psychologii. Osoby które nie dają minimum jednej szansy mogą same przegrać sprawę którą wykryli , dość często to się zdarza.

  • Czasami
    15 maja, 08:58

    Czasami rzeczywistość nas przerasta i ze strachu robimy dziwne rzeczy. Ale raz to mogę zrozumieć, ale więcej to nie.

  • Jerzy Joniec
    15 maja, 11:33

    Witaj Silicone. Zgadzam się z Tobą w pełni. Sam dałbym tylko jedną szansę .

  • Julka
    15 maja, 12:59

    Kiedyś poznałam małżeństwo z 20letnim stażem w dalszym ciągu w sobie okrutnie zakochanych, zapytałam tą kobietę jaka jest recepta tak udanego małżeństwa, a ona na to że żona musi być w 40% przyjaciółką a w 60% dziwka. I taka jest prawda. Akurat receptę mogłam wypróbować w nowym związku, jesteśmy ze sobą 10lat tak na 100%, nadal zakochani i bezgranicznie sobie ufamy. Facet nie chodzi do kochanki na pierogi, nakarmiony w domu nie będzie jadł na mieście, mając przyjaciela w domu z którym nie ma tematów tabu nie będzie szukał innych przyjaciół

  • Silicone
    15 maja, 22:03

    Miło Julko że tak fajnie dzielisz się ludzkimi sprawami . Mój przykład . Młode małżeństwo + jedno dziecko . Ona piękna kobieta , on bardzo dobrze zarabiający kierowca TIRA ( czasy za komuny ). Lata lecą a Ona przez ten czas podwoiła wage ciała (opasła + z tym związane choroby). Facet trzymający się w normie zauważył że sexs jest nie taki atrakcyjny jak za dawnych lat . I nagle facet przeciera oczy i myśli ,sprubóje coś młodszego i atrakcyjnego . Ta próba skończyła się rozejściem małżeństwa na okres 7 lat . Facet kiedy już nie mógł wróćił do pierwszej żony kiedy to tej żonie sexs również nie był w głowie. Te trudne okoliczności życia przebiegały w dość normalnej atmosferze i bez agresji .

  • Tomek
    16 maja, 10:54

    Ja nie toleruję wścibstwa. Jakby moja pani grzebała w moim telefonie lub kompie to już nie była by moja.

  • Silicone
    16 maja, 20:47

    Tomek ,, Twoja to nie jest i nigdy nie będzie ". Zadaj sobie trudu i przeczytaj powyższe komentarze i wyciągnij wnioski . Szczerze mówiąc to Twój komentarz bardzo mi podpada ( jest bardzo dziwnie nie typowy ). Nie przesadze jak powiem że podchodzi mi Twoja osoba pod kryminał . Jeżeli to jest nie prawda to z góry przepraszam .

  • Tomek
    17 maja, 08:18

    Chodziło mi o wredność zaglądania bez pozwolenia do czyjegoś życia. Wiem, że kobieta nie jest niczyją własnością. Źle to opisałem.

  • Jerzy Joniec
    20 maja, 16:11

    Dziękuję za komentarze i serdecznie pozdrawiam moich Czytelników

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 23.11.2017
GBP 4.731 złEUR 4.211 złUSD 3.556 złCHF 3.624 zł

Sport


Reklama