Menu

Emerytura w sreberkach od świstaka (cz.3)

Emerytura w sreberkach od świstaka (cz.3)
Zadbaliście o swoją przyszłość na starość?... (Fot. Thinkstock)
Zwykle na każdym forum polonijnym mamy osobę "wszystkowiedzącą", która w pewnym momencie w rozmowie o finansach robi -Rodakom przytyk, "A dlaczego to nie masz prywatnej emerytury!". Widać zaraz, że owa osoba może i sama takową ma, ale na pewno jeszcze jej nie próbowała pobierać.

Bo – jak to się mówi: wejście (nie powiem: do piekła...) jest szerokie i wygodne – wyjście natomiast: to wąskie gardło. Lub inaczej: teoria i praktyka to dwie różne sprawy... Dziś trzecia część tryptyku:

Ad.3 Emerytury prywatne.

Jeżeli ktoś się spodziewa, że jestem propagatorką takowych – to się myli. Jest to decyzja indywidualna.

You pays your money, you takes your choice.

Argument: "No, ja zadbałem o swoją przyszłość..." jest dość dziecinny, bo na przykład przy rozwodzie eks-żona zadba o swoją przyszłość i połowę nam zabierze – w majestacie prawa...

Co ja mogę przedstawić: parę –za i parę –przeciw. I jeszcze parę plusów-minusów z gatunku: „Jestem za, a nawet przeciw”.

PLUSO-MINUSY:

1. Na pewno długość czasu, przez jaki nie zobaczymy swoich funi i ściśle określone warunki, w jakich są one trzymane. Plus więc taki, że nie możemy dobrać się do tych pieniędzy gdybyśmy chcieli zmienić zdanie – ale oczywiście jest to też minusem, bo nasze okoliczności mogą tego wymagać. Owszem, możemy przestać płacić miesięczne składki, ale wtedy emeryturka będzie karłowacieć. Akurat ma powstać nowa ISA - (LISA, L oznacza tu: lifetime), konto w otoczce bezpodatkowej m.in. do oszczędzania do emerytury - i tu będzie podobno można wyjąć pieniądze wcześniej – ale będzie się ukaranym za to dość boleśnie (kara za dostęp do „własnych” pieniędzy).

2. Emerytury są bardzo regulowane prawnie. (Minusem jest tu sztywny gorset, choćby się waliło i paliło, to muszą wykonać ruchy – nawet niekorzystne, n.p. sprzedawanie akcji, gdy rynek leci na łeb, na szyję.) No dobrze, to w ogóle w akcje nie zainwestują - wtedy taka emeryturka się ślimaczy latami...

3. Posiadanie emerytury prywatnej może nas wykluczyć z systemu benefitów.

4. Są emerytury, które sam możesz prowadzić (SIPPs), bo po co masz ekspertom płacić, jak możesz własne pieniądze tracić osobiście... Piszę „tracić”, bo kupujesz sobie sam akcje, które jak wiadomo – raz w dół, raz w górę...

PLUSY:

1. - ulga podatkowa w czasie inwestowania - i w ogóle na początku wszystko wygląda świetnie, jeżeli ktoś jest self employed, to raczej polecane taką emeryturę wykupić,

2. - możemy pobrać tę emeryturę zwykle w wieku 55 lat (choć ma to wzrosnąć do 57), więc gdzieś tak na dziesięć lat przed emeryturą państwową,

3. - naszymi pieniędzmi zarządzają „specjaliści” – ważne chyba dla Polaka,

4. - wciąż nam się mówi, że inwestycja w emerytutę jest lepsza niż np. systematyczne oszczędzanie w systemie ISA,

5. – było już parę wstrząsów w systemie emerytur, więc może teraz są one lepiej regulowane?

6. - odwrotnie niż emerytura państwowa, która wygasa po naszym zejściu z tego padołu, jest możliwe, że tu coś zostanie dla spadkobierców - ale oczywiście jest to zależne od warunków, na jakich pobraliśmy tą emeryturę.

MINUSY:

1. Emeryturka może sobie „polecieć” – w majestacie prawa. Patrz: Equitable Life – gdy się okazało, że kołdra za krótka i dla wszystkich pieniędzy nie starczyło. Bo niestety, nie ma świstaka, który „Twoje” składki „odkłada” na Twoją kupkę. Po procesie sądowym Equitable Life ubezpieczyciel musiał wypłacić obiecane kwoty emerytom z gwarancjami – kosztem późniejszych emerytów.

2. Emeryturka może sobie skarłowacieć, zamienić się w zombie i nas latami straszyć, taki żywy trup może być wielokrotnie sprzedawany i kupowany, ale –Ty nie możesz z niego wyjść lub możesz – z kolosalną stratą dla siebie.

3. Fundusze są ciągle sprzedawane i kupowane, więc jeżeli zaczniemy z trzema emeryturami, żeby rozłożyć ryzyko, nie zdziwmy się, gdy po paru latach to będzie jeden i ten sam fundusz.

4. Emerytury są opodatkowane, więc dostajemy zwykle mniej, niż myślimy, bo będą one wpisane do naszego rozliczenia podatkowego (ładne słówko prepopulation – nic z populacją nie ma wspólnego, ale pierwsze, co Twój fundusz podatkowy robi przy pobieraniu przez Ciebie emerytury – to zawiadamia o tym fakcie urząd skarbowy),

5. Regulacje się zmieniają. Niedawno pan George Osborne, ówczesny Chancellor of the Exchequer, powiedział nam, że będzie można wybrać całą emeryturę naraz (zamiast tylko lump sum wartości 25% jak obecnie) – za chwilę okazuje się, że to nie przeszło.

6. Są ponoszone opłaty z Twoich pieniędzy. Może dopiero przy pobraniu emerytury dowiesz się, że latami płaciłeś financial adviser, ktrego na oczy nie widziałeś... Było, było „małym drukiem” wcześniej – ale czy zauważyłeś?

I co tu robić?

Na pewno warto dokształcać się w temacie i trzymać rękę na pulsie. Decyzja oczywiście Twoja osobista: emerytura czy/i inne inwestycje, chociażby coś takiego: housing asset - nasz dom jako nasza emerytura?

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.26 / 42

Komentarze


  • Hehehehe
    9 marca, 08:41

    widze ze ktos kasuje niskie oceny . ilosc oceniajacych spada . ocena rosnie .

  • Czytelnik
    10 marca, 06:59

    Gosia, wracaj do tekstow czysto jezykowych, juz z dwojga zlego tamto bylo lepsze. Tych bzdurnych wywodow nie da sie czytac. Czy tego nikt w redakcji nie sprawdza? Chociazby merytorycznie, jezeli nie stylistycznie?

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 25.07.2017
GBP 4.759 złEUR 4.256 złUSD 3.652 złCHF 3.855 zł

Sport


Reklama