Menu

Ćpunki nikotynowe chcą rzucić

Ćpunki nikotynowe chcą rzucić
Naprawdę można rzucić ten nałóg! (Fot. Thinkstock)
Co pomoże uwolnić się od nałogu?

Większość palaczy chciałoby zerwać z nałogiem. Po prostu – palą, bo muszą. Bo źle czują się bez dostarczanej nikotyny. O ile rozpoczęcie palenia tytoniu jest decyzją wolną – dalsze palenie jest już wynikiem uzależnienia.
Oto rozmowa z osobą, która z sukcesem rzuciła palenie. Jej obserwacje mogą pomóc innym w skutecznym rozprawieniu się z nałogiem.

Od ilu lat nie palisz?
- Rzuciłem palenie w 2005 roku. To będzie już 11 lat.

Co skłoniło cię do zerwania z nałogiem?
- Czułem, że papierosy za bardzo mnie wciągnęły. Że zaczęły mną rządzić. Każda czynność, którą wykonywałem musiała być przerywana dla zapalenia papierosa. Gdy było mi smutno – paliłem. Gdy coś świętowałem – również paliłem. Doszło do tego, że znienawidziłem te papierosy i całe uzależnienie, które one przyniosły.

Czy coś w szczególny sposób spowodowało, że - jak mówisz - „znienawidziłeś” palenie?
- Tak. Były osoby, którym obiecałem, że zerwę z nałogiem. Okazało się jednak, że nałóg mnie przerósł i tych obietnic nie dotrzymałem. Wobec tych osób udawałem, że nie palę. Przez długi czas mi się to udawało, ale były też wpadki. Gdy już dłużej nie mogłem utrzymywać tej fikcji – poczułem, że jestem kompletnie zeszmacony. Ale teraz widzę to inaczej – dzięki temu poczuciu, że się zeszmaciłem, mogłem z sukcesem rzucić palenie. Bo nie miałem już żadnej wątpliwości, że papierosy niszczą moje życie i relacje z ludźmi. Po prostu – żeby wyjść z tej pułapki – musiałem sięgnąć dna i się od niego odbić. Musiałem zdać sobie sprawę, że jestem „ćpunkiem nikotynowym”.

W jaki sposób rzuciłeś palenie?
- Wyznaczyłem sobie dzień, od którego postanowiłem nie palić. Przez kilka dni przed tym dniem zmniejszałem sobie ilość wypalanych papierosów. Wiedziałem, że nie mogę przedłużać tego okresu obniżania ilości, bo mógłbym tego nie wytrzymać i znowu palić jak zwykle. Ale te kilka dni z mniejszą ilością papierosów były dobre, bo organizm przyzwyczaił się choć troszkę do funkcjonowania bez dużego nasycenia nikotyną. Okazało się, że papierosy w paczce skończyły mi się wcześniej, niż planowałem. Dlatego przyspieszyłem dzień, od którego miałem nie palić - o jeden. Bardzo ważne dla mnie było, że świadomie powiedziałem sobie, że teraz wypalam ostatniego papierosa w życiu. Od tego czasu nie zapaliłem już ani jednego.

Co się działo potem? Czy stosowałeś jakieś preparaty ułatwiające rzucanie palenia, np. gumy z nikotyną albo jakieś tabletki lub plastry?
- Nie, od początku chciałem rzucić palenie bez wspomagania. Uważałem, że muszę przecierpieć swoje w czasie rzucania palenia. Że gdyby rozstanie z papierosem było dla mnie zbyt łatwe – mogłaby przyjść pokusa ponownego sięgnięcia po papierosa. Że pomyślałbym sobie – rzucę znowu i będzie dobrze. A ja chciałem, żebym już rzeczywiście nigdy nie zapalił.

Czy miałeś jakieś objawy odstawienne?
- Tak. Bolał mnie brzuch. Do tego stopnia, że przez dwa dni bardzo trudno mi było chodzić i wolałem nie wychodzić ze swojego pokoju. Gdy wyszedłem na miasto, musiałem szybko wracać – tak intensywnie mnie bolało. Ta nikotyna uzależnia jak narkotyk, przynajmniej na mnie tak działała.

Ile papierosów paliłeś i jak długo?
- Paliłem najczęściej jedną paczkę dziennie. Chociaż bywało przez pewien czas, że dwie, albo że niecałą paczkę. Paliłem tak około siedmiu lat.

Czy ktoś wspierał cię w tym trudnym okresie rzucania palenia?
- Moja dziewczyna. Poprosiłem ją, żeby była ze mną przez kilka pierwszych dni dzień i noc – przez cały czas. Bałem się, że pęknę i pójdę kupić papierosy. Dzięki jej wsparciu przetrwałem pierwsze dni – pomimo że było trudno.

Co chciałbyś jeszcze dodać – może jakieś porady dla tych, którzy chcą przestać palić?
- Powiem jeszcze, że jak rzucałem – bałem się kawy i alkoholu. Bo przy kawie i przy alkoholu wcześniej bardzo dobrze mi się paliło. Ja ten problem rozwiązałem tak, że już w pierwszych dniach niepalenia świadomie sięgnąłem po kawę i alkohol. Zrobiłem tak, by „przećwiczyć” umiejętność korzystania z tych używek bez palenia. Udało mi się szybko zlikwidować skojarzenie, że jak piję piwo, to chce mi się też palić. I - że jak piję kawę, to mam ochotę sięgnąć po papierosa. To było niebezpieczne zagranie, ale udało mi się. Skojarzenie tych używek z papierosami szybko znikło z mojej psychiki. Ale to chyba też zasługa tego, że naprawdę znienawidziłem papierosy. Oczywiście tego sposobu nie polecam alkoholikom, bo przeszliby z jednego uzależnienia w drugie, do teraz uśpione.

Powiedziałeś, że nigdy od tego czasu nie sięgnąłeś po papierosa, ale czy miałeś taką pokusę?
- Raz miałem takiego doła, że przez kilka dni męczyłem się sam ze sobą i przez krótką chwilę pomyślałem, że dzięki tytoniowi mógłbym poczuć się lepiej. Ale chyba Bóg uratował mnie wtedy i pomimo że już byłem bliski kupienia, zrezygnowałem z tego w ostatniej chwili. Każdy czasem ma smutne dni, warto wtedy dla siebie mieć jakieś przyjemności – przynajmniej ja tak mam. Wtedy nie przychodzą wspomnienia z okresu, kiedy papierosy dawały przyjemność. Trzeba też zawsze pamiętać, że ta przyjemność z papierosów jest złudna. Że jak się policzy rachunek zysków i strat – to zawsze warto nie palić. Że tak jest lepiej.

Co sądzisz o tak popularnych teraz e-papierosach?
- Znam osobę, która łudziła się, że dzięki e-papierosom rzuci palenie normalnego tytoniu. Okazało się jednak, że nic z tego nie wyszło. Ale nawet gdyby zamiast zwykłych papierosów osoba ta używała papierosów elektronicznych – to przecież wtedy też dostarcza do organizmu nikotynę. I ta nikotyna uzależnia. Więc jest to oszukiwanie samego siebie. Co bardziej szkodzi – papierosy czy e-papierosy – na razie chyba jeszcze nie wiadomo. Dopiero za jakiś czas okaże się, jakie konsekwencje zdrowotne są związanie z wciąganiem mgiełki z elektronicznego sprzętu.

Coś na koniec dla naszych czytelników?
- Życzę wszystkim pragnącym żyć w wolności od nikotyny prawdziwego sukcesu. Żeby nie palili. Ja akurat miałem taką drogę odejścia od nałogu – inni mogą mieć inną. Jeśli komuś pomoże jakiś specyfik, plaster lub guma w rzuceniu – to też warto skorzystać. Byleby nie palić i też tych specyfików nie używać potem zbyt długo, by nie uzależnić się od nich zamiast od papierosów. Dodam też, że jak rzucałem palenie – musiałem jakby wszystkiego uczyć się od nowa. Całego życia. Musiałem uczyć się funkcjonować bez palenia. I dodam – już na koniec – że to nowe życie, którego się uczyłem, jest znacznie lepsze, komfortowe i spokojne.

***
Tematyka radzenia sobie z nałogiem nikotynowym była podjęta na Londynku w artykule Gdzie szukać pomocy, gdy chcesz rzucić palenie?

Warto również spojrzeć na zestawienie średnich cen papierosów. Koszty nałogu mogą bowiem mobilizować do rzucenia!

Według serwisu cenynaswiecie.pl, w Wielkiej Brytanii cena paczki papierosów to ok. 7 GBP. Jest to ok. 37,76 zł.

  • W Irlandii cena jest jeszcze wyższa i wynosi ok. 41,99 zł (9,77 EUR);
  • W Norwegii 46,15 zł (100 NOK);
  • W Szwajcarii 31,52 zł (8 CHF);
  • W Holandii 25,79 zł (6 EUR);
  • W Szwecji 22,47 zł (48 SEK);
  • W Niemczech 21,49 zł (5 EUR);
  • W Austrii 17,19 zł (4 EUR);
  • W Polsce 13 zł


Jak Polacy w obcych krajach radzą sobie z wysokimi kosztami palenia? Jeśli nie rzucają - wtedy często dostają z Polski paczki z tytoniem lub z gotowymi papierosami. W ten sposób "pomaga" rodzina i przyjaciele z Polski. Sami też przywożą tytoń, gdy wracają z wizyty w Polsce.

Ostatecznie - odpowiedź na pytanie: "palić czy nie?" należy do każdego indywidualnie. Każdy też sam odczuje skutki tej decyzji...

Źródła:
- cenynaswiecie.pl
- rozmowa z byłym palaczem

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.64 / 17

Komentarze


  • Monika
    10 maja 2016, 18:50

    Ja palę już 2 lata i jest super :) Pozdro :)

  • Una
    15 maja 2016, 08:16

    Ten tytul doprowadza mnie do szewskiej pasji.

  • M.
    26 maja 2016, 19:12

    Dorze, że jeszcze nie zabronili palenia. Wiele osób łagodzi tym swoje nerwy. Inaczej by musieli brać jakieś tabletki. Oczywiście umrą wcześniej, ale coś za coś.

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 18.08.2017
GBP 4.705 złEUR 4.283 złUSD 3.646 złCHF 3.793 zł

Sport


Reklama