W miniony piątek upłynął termin rejestracji kandydatów do wyborów, zaplanowanych na 4 lipca. (Fot. Getty Images)

Rekordowa liczba kandydatów ubiega się o mandat poselski w brytyjskiej Izbie Gmin

Aż 4 515 kandydatów ubiega się o 650 mandatów poselskich w lipcowych wyborach do Izby Gmin - to największa liczba kandydatów w historii głosowania w Wielkiej Brytanii i wzrost o 35,7 proc. w porównaniu z poprzednimi wyborami.

Dotychczasowym rekordem było 4 150 kandydatów, którzy zgłosili się do wyborów w 1997 roku. Z kolei w poprzednich wyborach, w grudniu 2019 roku, było ich 3 322.

W miniony piątek upłynął termin rejestracji kandydatów do wyborów, zaplanowanych na 4 lipca. Jak wyjaśniła wczoraj stacja BBC, do ogólnego wzrostu liczby kandydatów najmocniej przyczyniły się Reform UK oraz Partia Zielonych, które wystawiły ich znacznie więcej niż przed pięcioma laty, oraz startująca po raz pierwszy Partia Robotników Wielkiej Brytanii.

W 2019 roku Reform UK, wówczas startująca pod nazwą Partia Brexitu, zdecydowała się nie wystawiać kandydatów w ponad 300 okręgach, aby nie utrudniać w nich wygranej Partii Konserwatywnej, a tym samym umożliwić premierowi Borisowi Johnsonowi dokończenie procesu wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Jednak przed tegorocznymi wyborami ugrupowanie Nigela Farage'a zakończyło ten taktyczny sojusz i wystawiło 609 kandydatów.

Podobnie Partia Zielonych, która poprzednio tworzyła taktyczny sojusz z Liberalnymi Demokratami i walijską Plaid Cymru, wystawiła o 131 kandydatów więcej niż w 2019 roku. Z kolei Partia Robotników Wielkiej Brytanii, kierowana przez mocno lewicowego i antyizraelskiego posła George'a Galllowaya, wystawiła kandydatów w 152 okręgach.

"W niemal każdym kraju europejskim, w tym w Wielkiej Brytanii, nastąpiła fragmentacja systemów partyjnych. Wyborcy odczuwają obecnie znacznie mniej lojalności plemiennej niż kiedyś, a w wielu przypadkach czują, że stare partie albo zawiodły, albo się o nich nie troszczą" - przekazał stacji BBC prof. Tim Bale, politolog z Queen Mary University w Londynie.

Jak dodał, ponieważ wyborcy są mniej przywiązani do partii, w efekcie nastąpił "wzrost liczby konkurujących ze sobą ugrupowań, a wraz z większą ich liczbą, nieuchronnie pojawia się więcej kandydatów".

Jedną z najwyższych w historii jest też liczba posłów, którzy zdecydowali się nie ubiegać o reelekcję. Zrezygnowało z tego 133 deputowanych, z czego 81 z rządzącej Partii Konserwatywnej i 35 z opozycyjnej Partii Pracy. Rekordową liczbę posłów nieubiegających się o reelekcję - 149 odnotowano w 2010 roku.

Obecnie największa w historii jest jednak liczba takich przypadków wśród konserwatystów. Wynika to przeważnie z realistycznej oceny szans i przeświadczenia, że i tak przegraliby wybory w swoich okręgach.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0260
-0.0011
EUR
4.3171
+0.0016
USD
3.7111
-0.0056
CHF
4.5839
+0.0051
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu