Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Usunięto pamiątki po Danielu Pełce. Kontrowersyjna decyzja cmentarza w Coventry

Usunięto pamiątki po Danielu Pełce. Kontrowersyjna decyzja cmentarza w Coventry
Symboliczny nagrobek był regularnie odwiedzany przez mieszkańców Coventry (Fot. BBC/screenshot)
Pamiątki w postaci zabawek, zdjęć czy kwiatów na nagrobku chłopca zostały 'sprzątnięte' przez pracowników gminy - informuje BBC.
Reklama

Nicci Astin, organizatorka akcji "Justice for Daniel Pelka", przekazała w rozmowie z mediami, że "ludzie są naprawdę wściekli" po tym, jak wszystkie przedmioty zostały zabrane z cmentarza St Paul's w Holbrooks. Pracownicy tłumaczą swoją decyzję faktem, że przedmioty na jego nagrobku "ingerowały w przestrzeń innych". Jednocześnie zapewnili, że zdeponowano je w odpowiednim miejscu.

Nicci Astin postawiła symboliczny nagrobek w tym samym czasie, kiedy odbywał się pogrzeb chłopca w Łodzi. Zamysłem Angielki było, aby tragiczna historia małego Daniela i jego pobyt na Wyspach nigdy nie zostały zapomniane.

"Zabrali tak wiele, pozostał tylko mały, pusty kwadracik. To nie to samo co zwykły grób - to miejsce pamięci, które regularnie odwiedza wielu ludzi i te przedmioty wiele dla nich znaczyły. Były tam też listy od innych dzieci i to po prostu załamujące, że ktoś tak po prostu je zabrał" - dodaje kobieta.

Sprawa chłopca wywołała szok w Wielkiej Brytanii i doprowadziła do skazania jego matki i jej partnera na 30 lat pozbawienia wolności - kobieta ostatecznie sama odebrała sobie życie. Dopatrzono się również licznych nieprawidłowości w systemie opieki społecznej, w wyniku czego wiele osób straciło swoje posady, a brytyjskie media uznały, że chłopiec był dla pracowników socjalnych "invisible" ("niewidzialny").

"Obiecywałam, że już nigdy ten chłopiec nie będzie niewidzialny, nawet nie będzie to brane pod uwagę" - kończy zrozpaczona kobieta.

Do sprawy szybko odniosła się Rachel Lancaster, członek gabinetu związanego z usługami publicznymi: "Miejsce to było nieopodal grobów innych dzieci i to dla nas bardzo ważne, aby utrzymywać je również dla ich bliskich. W wyniku upływu czasu, niektóre z rzeczy pozostawionych przy płycie upamiętniającej Daniela zaczęły widocznie zajmować powierzchnię innych nagrobków. To oznacza, że musimy znaleźć dla niego większe miejsce".

Polityk dodała również, że wszystkie przedmioty zostaną zwrócone w tym tygodniu autorce grupy "Justice for Daniel Pelka".

 

    Komentarze


    • Gosc
      28 stycznia 2016, 15:03

      Czy trzeba kłócić się na grobem tego chłopczyka?13

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 22.01.2019
    GBP 4.872 złEUR 4.286 złUSD 3.773 złCHF 3.784 zł

    Sport


    Reklama