Zmiana prawa uderza w brytyjskie supermarkety. Chodzi o etykiety towarów
Nowe prawo reguluje sposób prezentowania cen produktów, kładąc szczególny nacisk na ułatwienie konsumentom porównywania dwóch lub więcej artykułów w celu szybkiego ustalenia, który z nich jest najtańszy.
Wynika to z faktu, że najniższa cena na etykiecie nie zawsze oznacza najbardziej opłacalny zakup. Towary różnią się rozmiarem opakowań, wagą lub objętością płynu. W ostatnich latach producenci coraz częściej zmniejszali gramaturę lub pojemność produktów przy jednoczesnym utrzymaniu (lub nawet podnoszeniu) dotychczasowej ceny – praktyka ta zyskała miano "shrinkflacji" (zmniejszania produktów).
W zeszłym roku brytyjska prasa informowała, że sieć Asda przez kilka tygodni sprzedawała towary niezgodnie z obowiązującym prawem - dopiero po interwencji dziennikarskiej Asda zaktualizowała etykiety i wydała oficjalne przeprosiny.
Rozporządzenie o oznaczaniu cen z 2004 roku (Price Marking Order 2004) zostało zaktualizowane w kwietniu 2026 roku, wprowadzając jeszcze surowsze restrykcje w zakresie podawania cen jednostkowych.
Zmiany te ujednoliciły stawki jednostkowe, kategorycznie zakazując stosowania różnych jednostek miary na tej samej półce. Dotychczas niektórzy sprzedawcy detaliczni podawali cenę jednego produktu w kilogramach (KG), a sąsiedniego w gramach, co drastycznie utrudniało kalkulację. Od teraz wszystkie etykiety cenowe muszą bezwzględnie opierać się na ujednoliconych jednostkach: kilogramach (KG), litrach, metrach, metrach kwadratowych lub metrach sześciennych.
Nowe regulacje objęły również kluby lojalnościowe, takie jak Tesco Clubcard czy Sainsbury’s Nectar Card. Zgodnie z prawem, nielegalne stało się nadmierne i faworyzujące eksponowanie cen lojalnościowych na wywieszkach cenowych.
"W sytuacjach, gdy produkt oferowany jest w dwóch różnych cenach – na przykład standardowej oraz promocyjnej dla członków programu – handlowcy muszą prezentować obie kwoty bezpośrednio obok siebie. Co więcej, w przypadku produktów objętych obowiązkiem podawania ceny jednostkowej, należy czytelnie wykazać cenę za jednostkę miary dla obu wariantów. Sprzedawcy powinni precyzyjnie i tuż obok cen określić warunki przystąpienia do promocji (np. informację o konieczności posiadania ważnej karty lojalnościowej) oraz upewnić się, że żadna z cen nie jest nienaturalnie wyróżniona względem drugiej" - wyjaśnia kancelaria prawna Herrington Carmichael.
Przepisy te zostały rozszerzone na znacznie większą grupę asortymentu, bo także na towary paczkowane, w tym płatki śniadaniowe, makarony, suszone owoce, detergenty, środki czystości oraz kosmetyki.
Nowe restrykcje nie dotyczą mniejszych placówek handlowych, których powierzchnia sprzedażowa nie przekracza 280 metrów kwadratowych. Przepisy nie uderzą więc w osiedlowe sklepy narożne (corner shops) oraz małe sklepy wielobranżowe (convenience stores).
Czytaj więcej:
Supermarkety rozważają przywrócenie vouchera £2 dla ciężarnych i młodych matek
Oto najczęstsze błędy zakupowe, przez które płacimy więcej
Drożej w godzinach szczytu? Supermarkety w UK mogą wkrótce wprowadzić zmienne ceny towarów
Asda testuje automaty z perfumami i bateriami w odpowiedzi na kradzieże






























Jak to problem z przeliczaniem kg na gramy I odwrotnie? To przyklad wspanialej brytyjskiej education. Nawet kalkulatorow nie potrafia uzywac a co dopiero liczyc w pamieci! Uk jeszcze za bytnosci w UE ciagle operowala jednostkami miar uzywanymi tylko w UK w nosie majac unique derektywy. Prosze pijsc do sklepu z wyklafzi Amin czy innym asortymentem pidlogowym! To jest dopiero jazda bez trzymanki!