Żebranie ma być w Polsce legalne. Do Sejmu trafił projekt zmian
Gazeta przypomina, że obecnie temu, kto "mając środki egzystencji lub będąc zdolny do pracy, żebrze w miejscu publicznym" grozi kara ograniczenia wolności, grzywna do 1,5 tys. zł albo nagana.
Przepis ten ma zniknąć z kodeksu wykroczeń. Chce tego Parlamentarny Zespół ds. Zakończenia Bezdomności, w którym zasiadają ponad podziałami posłowie i senatorowie z PiS, KO i Razem.
Argument o tym, że przepis jest przestarzały i nie wiadomo, do czego służy, jest jednym z najczęściej powtarzanych.
"Mamy dane, że żebractwo stanowi środek utrzymania dla części osób będących w kryzysie bezdomności, więc jest to takie błędne koło" – mówił cytowany przez "Rz" dr Adam Ploszka z Centrum Praw Człowieka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem, utrzymywanie tego przepisu utrudnia wychodzenie z bezdomności.
Ekspert stwierdził ponadto, że przepis jest skonstruowany nieprecyzyjnie, bo zakazuje żebractwa przez osoby "mające środki egzystencji lub będące zdolnymi do pracy", tymczasem często trudno stwierdzić, kto spełnia te kryteria.
Z informacji przedstawionych podczas posiedzenia zespołu wynika, że depenalizacja żebractwa ma nie być całkowita. Projekt przewiduje jedynie wykreślenie przepisu o "żebraniu" przez osoby "mające środki egzystencji lub będące zdolne do pracy".
W kodeksie wykroczeń mają pozostać przepisy zakazujące żebrania natarczywego, oszukańczego lub z wykorzystaniem dzieci - pisze gazeta.