Wielka Brytania szuka oszczędności na sprzęcie wojskowym. Na złom trafią statki, drony i śmigłowce
Jak poinformował minister obrony John Healey, statki, drony i śmigłowce — niektóre mające nawet ponad 50 lat — zostaną wycofane ze służby przed terminem i przeznaczone na złom.
Zdaniem rządu, ruch ten pomoże we wdrożeniu przeglądu strategicznej obrony "od podstaw" - czyli rozważenia obecnego stanu sił zbrojnych, zagrożeń, z którymi mierzy się Wielka Brytania, i możliwości potrzebnych do ich rozwiązania. Wyniki tej analizy mają zostać przedstawione w przyszłym roku.
Sprzęt przeznaczony do złomowania to:
- 2 okręty desantowe HMS Albion i HMS Bulwark
- fregata typu 23 HMS Northumberland
- 2 tankowce RFA Wave Knight i RFA Wave Ruler
- drony Watchkeeper WK450 Mk1
- 14 śmigłowców CH-47 Chinook
- 17 śmigłowców Puma, które po raz pierwszy wprowadzono ponad 50 lat temu.
Jak wyjaśniło Ministerstwo Obrony, HMS Bulwark i HMS Albion były utrzymywane na niższym poziomie gotowości i nie planowano ich wypłynięcia w morze przed wycofaniem ich ze służby, ale ich utrzymanie nadal kosztowało miliony funtów rocznie. Ich złomowanie pozbawia jednak Wielką Brytanię jakichkolwiek okrętów desantowych.
Z kolei uszkodzenia konstrukcyjne odkryte podczas napraw HMS Northumberland oznaczają, że naprawa okrętu jest teraz nieopłacalna - twierdzą szefowie resortu.
£500m defence cuts as ships, drones and helicopters scrapped https://t.co/wVO4P7rMTZ
— BBC North East (@BBCNEandCumbria) November 21, 2024
Wycofane ze służby okręty zostaną zastąpione nową fregatą typu 26 i wielozadaniowymi okrętami wsparcia, ale zostaną wprowadzone dopiero za kilka lat.
Wycofane ze służby śmigłowce Chinook i Puma są używane od dziesięcioleci. Pumy zostaną zastąpione nowymi śmigłowcami Airbus H-145 w 2026 r., a Chinooki nowszym wariantem H-47(ER) w następnym roku. Krytycy tego rozwiązania wskazują jednak na lukę, argumentując, że Królewskie Siły Powietrzne będą miały mniej śmigłowców, dopóki nie zostaną wprowadzone zamienniki.
Nie ogłoszono jeszcze żadnego zamiennika dronów Watchkeeper.
Minister Healey przyznał, że zdaje sobie sprawę, że porządki w sprzęcie wojskowym następują w czasie "wojny w Europie, rosnącej agresji Rosji, konfliktu na Bliskim Wschodzie i technologii zmieniającej charakter wojny".
W oświadczeniu dla parlamentarzystów ostrzegł jednak, że dalsze cięcia mogą być konieczne, ale "miał poparcie szefów sił zbrojnych dla decyzji, które podjął".
"Przyspieszenie utylizacji przestarzałego sprzętu to logiczne podejście, aby skupić się na przejściu na nowe możliwości, które lepiej odzwierciedlają zmieniającą się technologię i taktykę" - skomentował to posunięcie szef sztabu obrony, adm. Tony Radakin.
Czytaj więcej:
Brytyjscy emerytowani wojskowi: Musimy iść śladem Polski i szybko się zbroić
Rząd UK przystępuje do "gruntownego" przeglądu brytyjskiego systemu obrony
Szef brytyjskiej armii: "Mamy trzy lata na przygotowanie się do wojny"
Brytyjski minister obrony obnaża słabość sił zbrojnych UK. "Jest gorzej niż myśleliśmy"





























