Weight loss jabs are 'opportunity' for Leon, boss says
John Vincent told the BBC the dishes the brand is serving is the 'sort of food people on weight loss jabs want to eat'. Vincent, an original co-founder of the chain, bought the company back from Asda last year.
Leon to brytyjska sieć restauracji typu "naturalnie szybkie jedzenie" (Naturally Fast Food), założona w 2004 roku, która oferuje zdrowsze alternatywy dla tradycyjnego fast foodu, z daniami inspirowanymi kuchnią śródziemnomorską, np. miskami ryżowymi, sałatkami, wrapami, z opcjami wegańskimi i bezglutenowymi.
John Vincent, jeden z pierwotnych współzałożycieli sieci, odkupił firmę od Asdy w ubiegłym roku. W zeszłym miesiącu spółka powołała administratorów i ogłosiła gruntowną restrukturyzację swoich 71 restauracji, które zatrudniają łącznie około 1 000 osób.
W rozmowie w podcaście BBC Big Boss Interview przedstawił również swoje plany odbudowy marki. Obejmują one otwieranie większej liczby lokali na stacjach benzynowych, lotniskach i dworcach kolejowych, po zamknięciu 20 restauracji przy głównych ulicach miast.
Zapytany, czy wzrost popularności zastrzyków odchudzających stanowi wyzwanie dla sieci, Vincent oznajmił, że jego zdaniem "zdecydowanie jest to szansa dla posiłków serwowanych przez Leon". Jak dodał, są to potrawy zazwyczaj o niskiej zawartości cukru i doprawiane ziołami.
Zgodził się również, że wpływ popularnych leków hamujących apetyt oznacza, iż Leon "zdecydowanie" będzie musiał przemyśleć wielkość porcji.
W zeszłym tygodniu szef Greggs stwierdził, że "nie ma wątpliwości", iż leki te sprawiły, że klienci częściej oczekują "mniejszych porcji", co wpływa na sprzedaż firmy.
Natomiast Vincent odniósł się także do skutków podwyżek podatków, które – jak stwierdził – są "niezwykle toksyczne" dla branży gastronomicznej.
Jego zdaniem nadchodzące podwyżki podatku od nieruchomości komercyjnych (business rates), w połączeniu z ogólnym wzrostem kosztów, sprawiają, że główne ulice handlowe przestają być opłacalne. Leon traci około 10 mln funtów rocznie.
W kwietniu zakończy się obowiązywanie ulgi w podatku od nieruchomości dla sektora gastronomicznego, wprowadzonej w czasie pandemii Covid-19. Jednocześnie wejdą w życie podwyżki podatku od wartości czynszowej nieruchomości.
Ministerstwo finansów zapowiedziało, że w najbliższych dniach ogłosi dalszą pomoc dla pubów, jednak spotkało się to z krytyką innych firm z branży gastronomicznej, które pytają, dlaczego nie zostały objęte wsparciem.
Vincent zapowiedział, że Leon zamknie restauracje poza Londynem, ale jednocześnie podkreślił, że wysokie koszty prowadzenia działalności w stolicy czynią biznes "niezwykle trudnym", zwłaszcza ze względu na "bardzo wysokie czynsze, które mogą tylko rosnąć".
Zaznaczył, że choć lotniska – w szczególności – zabierają dużą część przychodów detalistów, to 2-procentowa marża zysku w takich lokalizacjach "jest warta tyle samo co 6% na głównej ulicy".
Poza rosnącymi kosztami Vincent uważa, że Leon ma trudności także dlatego, że odszedł od swojej pierwotnej misji – oferowania dobrej jakości fast foodu dla szerokiego grona klientów.
Czytaj więcej:
Wielka Brytania dokonała największej na świecie konfiskaty fałszywych zastrzyków odchudzających
Sieć Leon w kryzysie: 51 londyńskich restauracji zagrożonych zamknięciami
Brytyjscy naukowcy: Po odstawieniu nowych leków na odchudzanie następuje szybszy przyrost masy ciała





























