WTA Tournament in Stuttgart: New deal for Świątek
Rozstawiona z numerem trzy Świątek od drugiej rundy rozpocznie zmagania w Stuttgarcie, gdzie triumfowała w 2022 i 2023 roku. Za każdym razem pokonała w finale aktualną liderkę światowego rankingu - Białorusinkę Arynę Sabalenkę, która wycofała się z tegorocznej edycji turnieju z powodu kontuzji.
Impreza mająca rangę WTA 500 ma być otwarciem nowego rozdziału w karierze 24-letniej Polki. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zanotowała bowiem najsłabszy start sezonu od kiedy wspięła się na szczyt światowego tenisa. Po raz pierwszy od sześciu lat nie dotarła do półfinału żadnej imprezy, a drugi rok z rzędu nie wygrała turnieju w trzech pierwszych miesiącach. Jej dorobek z czterech startów to trzy ćwierćfinały oraz... spadek w światowym rankingu z drugiego na czwarte miejsce.
W ostatniej imprezie rangi WTA 1000 w Miami odpadła w drugiej rundzie po niespodziewanej porażce z Magdą Linette. Poprzednio udział w turnieju po inauguracyjnym pojedynku zakończyła w sierpniu 2021.
Odpowiedzią na problemy ma być zmiana trenera. Po zakończeniu współpracy z Belgiem Wimem Fissette'em Świątek zdecydowała się na zatrudnienie Hiszpana Francisco Roiga, najbardziej znanego z długoletniej współpracy ze swoim rodakiem Rafaelem Nadalem, jednym z najlepszych tenisistów w historii, specjalisty od kortów ziemnych. 22-krotny triumfator wielkoszlemowy towarzyszył jej w treningach w swojej akademii na Majorce i był dla niej inspiracją.
W Stuttgarcie w środę rywalką Świątek, która w 1. rundzie miała "wolny los", będzie Laura Siegemund. Niemka w swoim premierowym spotkaniu miała zagrać z Magdaleną Fręch, ale Polka wycofała się z turnieju. Zastąpiła ją Bułgarka Wiktoria Tomowa, którą Siegemund pokonała 4:6, 7:6 (7-4), 6:1.
Świątek z 38-letnią tenisistką z Filderstadt grała do tej pory dwukrotnie i oba mecze pewnie wygrała. Przed rozpoczęciem zmagań w Niemczech czwarta tenisistka światowego rankingu nie chciała jednak mówić o konkretnych celach.
"Moje oczekiwania to po prostu poprawa gry na treningach, potem w meczach, ale nie będę dla siebie zbyt surowa. Nie będę wyciągać zbyt pochopnych wniosków, ale zrobię to po pełnym cyklu. To nie sprint, to maraton. Jeśli jednak zdobyłaś już tyle tytułów, to zawsze będą jakieś oczekiwania wobec siebie i otoczenia" - podkreśliła podopieczna trenera Roiga.
W ćwierćfinale w Stuttgarcie może trafić na Jelenę Ostapenko, z którą nigdy nie wygrała. Przed rokiem Polka odpadła tu w ćwierćfinale właśnie po porażce z Łotyszką.
W puli nagród jest 1,2 mln euro. Finał zaplanowano na niedzielę.
Czytaj więcej:
Rankingi ATP i WTA: Awans Hurkacza, Świątek nadal czwarta





























