Burnham chce nadać Manchesterowi większe polityczne znaczenie. (Fot. Getty Images)

UK: Biuro premiera w Manchesterze? Andy Burnham chce dencentralizacji władzy

Andy Burnham, najprawdopodobniej przyszły szef brytyjskiego rządu, zamierza stworzyć "Downing Street na północy Anglii" i otworzyć biuro premiera w Manchesterze - pisze w czwartek "Financial Times". To część planu decentralizacji władzy.

"Andy ma wielkie plany dotyczące decentralizacji, a ich częścią jest posiadanie biura na północy" - pujawnił gazecie współpracownik polityka.

Burnham to były burmistrz aglomeracji Manchesteru. Podczas sprawowania urzędu wielokrotnie podkreślał wagę nierówności gospodarczych pomiędzy biedniejszą, poprzemysłową północą Anglii a bogatszym południem. "Król Północy", jak ochrzciły go media, budował swoją pozycję, krytykując "londyńskie elity" i centralizację władzy w Zjednoczonym Królestwie.

"FT" pisze, że po wyborze na posła, jeszcze podczas pożegnania ze współpracownikami w manchesterskim ratuszu, Burnham zadeklarował, że nawet jako premier będzie spędzał część czasu w tym mieście.

Wes Streeting (po lewej) oficjalnie wycofał się z wyścigu o fotel lidera Partii Pracy i premiera Wielkiej Brytanii. Choć były minister zdrowia przez wiele tygodni zapowiadał swój start w wyborach mających wyłonić następcę Keira Starmera, to w poniedziałek, 22 czerwca 2026 roku, zrezygnował ze swoich ambicji. Zamiast tego oficjalnie poparł kandydaturę Andy'ego Burnhama. (Fot. Getty Images)

Gazeta podkreśla jednak, że "fizyczne oddalenie" od Londynu "mogłoby utrudnić nowemu premierowi kontrolę nad najważniejszymi dźwigniami władzy". Były urzędnik kancelarii premiera ujawnił "FT", że w praktyce plan Burnhama może się okazać trudny do realizacji, bo "Downing Street instytucjonalnie bardzo broni swojej pozycji w sercu Westminsteru (dzielnicy rządowej Londynu)".

Z kolei Jonathan Powell, były szef kancelarii Tony'ego Blaira, zwrócił uwagę, że przyjmowanie zagranicznych liderów na północy byłoby trudne, bo politycy chcą mieć zdjęcie przed słynnymi czarnymi drzwiami z "dziesiątką".

Formalnie zgłaszanie kandydatów na nowego szefa laburzystów, który zostanie potem premierem, zacznie się 9 lipca, ale większość analityków jest przekonanych, że zwycięstwo Burnhama jest niemal pewne. Na razie żaden inny polityk nie zadeklarował nawet chęci startu w wyścigu.

Keir Starmer zapowiedział w poniedziałek rano, że zrezygnuje ze stanowiska szefa Partii Pracy i pozostanie premierem do czasu, gdy ugrupowanie wybierze nowego lidera. Słabe wyniki w sondażach oraz niekorzystne rezultaty partii w wyborach lokalnych w Anglii i w wyborach do parlamentów Walii i Szkocji sprawiły, że Starmer mierzył się z buntem we własnym ugrupowaniu.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0332
+0.0032
EUR
4.3228
+0.0048
USD
3.7267
+0.0164
CHF
4.5768
-0.0024
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu