UE żąda "klauzuli Farage’a" w negocjacjach ze Starmerem dotyczących resetu Brexitu
Projekt tekstu proponowanej umowy "weterynaryjnej" między UE a UK – która miała na celu zredukowanie biurokracji dla brytyjskich eksporterów żywności i napojów – podobno zawiera klauzulę rozwiązania, która wymagałaby od Wielkiej Brytanii zapłaty kary w przypadku wycofania się z umowy.
Warunek ten został nazwany przez dyplomatów UE "klauzulą Farage'a".
Jednak źródła rządowe przekazały "The Independent", że klauzule warunkowe mające zastosowanie w przypadku wypowiedzenia umowy są standardowym elementem umów, dodając, że taka klauzula działałaby w obie strony, i zauważając, że rozmowy na temat dokładnych warunków umowy jeszcze się nie rozpoczęły.
W odpowiedzi na te doniesienia Nigel Farage oświadczył, że odmówi płacenia Brukseli w ramach jakiejkolwiek umowy podpisanej przez Starmera, stwierdzając w rozmowie z dziennikiem "Financial Times": "Zerwałbym ją".
"Żaden parlament nie może wiązać swojego następcy; nie będziemy honorować żadnej klauzuli. Jeśli Starmer to podpisze, będzie to naruszenie zasad demokracji" - dodał.
"Klauzule dotyczące wyjścia to podstawowy element każdej międzynarodowej umowy handlowej. Udawanie, że te rutynowe kontyngencje prawne stanowią naruszenie zasad demokracji, jest, szczerze mówiąc męczące" - odpowiedziało na to źródło rządowe.
Informacja ta pojawiła się po tym, jak źródła przekazały "Financial Times", że każda strona, która wycofa się z umowy, będzie zmuszona pokryć koszty przywrócenia kontroli granicznych i kontroli infrastruktury.
Odnosząc się do proponowanej klauzuli, jeden z dyplomatów UE wyjaśnił gazecie, że jest to "środek ochronny zapewniający stabilność i działający odstraszająco na Farage’a i jego współpracowników". Dodał, że wspólnota zamierza podpisać umowę, która będzie trwała po zakończeniu bieżącej kadencji parlamentu UK w 2029 roku.
Projekt tekstu umowy wymaga również, aby Wielka Brytania "dynamicznie dostosowywała się i jednocześnie stosowała" wszelkie przepisy wprowadzone w Brukseli dotyczące produktów roślinnych i zwierzęcych.
Jednak zarówno Partia Reform UK, jak i Partia Konserwatywna obiecały uchylenie planów dynamicznego dostosowania – które sprawiłoby, że Wielka Brytania zgodziłaby się na automatyczne przyjęcie przyszłych zmian w przepisach UE – argumentując, że osłabiłoby to niezależność prawną, jaką Wielka Brytania zyskała po Brexicie.
Dzieje się to w momencie, gdy rząd przygotowuje projekt ustawy, która dałaby ministrom uprawnienia do dostosowania Wielkiej Brytanii do prawa UE, w ramach próby ograniczenia biurokracji i pobudzenia wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii.
Projekt ustawy, który zostanie przedstawiony w tym roku w ramach rządowego planu resetowania Brexitu, dałby ministrom nadrzędne uprawnienia do dostosowania Wielkiej Brytanii do prawa UE w niektórych obszarach, takich jak normy żywnościowe, dobrostan zwierząt i stosowanie pestycydów.
Przewiduje się, że nowe uprawnienia mogłyby zostać wykorzystane do wdrożenia umów zawartych z UE, takich jak porozumienia dotyczące dostosowania rynków energii elektrycznej i emisji dwutlenku węgla lub norm dotyczących roślin i zwierząt.
Kiedy Starmer został premierem, obiecał zresetowanie stosunków UK z Brukselą i odbudowanie więzi z unią po latach napięć i braku zaufania pod rządami Konserwatystów.
A w wywiadzie na początku tego roku, premier zasugerował, że rząd byłby gotów jeszcze bardziej zbliżyć się do jednolitego rynku UE, jeśli taki ruch byłby w interesie narodowym, twierdząc, że Wielka Brytania powinna "zrobić więcej" w zakresie wzmacniania swoich post-brexitowych więzi z Brukselą.
Czytaj więcej:
Większość Brytyjczyków nie jest dumna z Wielkiej Brytanii po Brexicie
Brytyjczycy płacą wysoką cenę za Brexit. Nowy raport pokazał miliardowe straty państwa
Brytyjskie firmy mają coraz większe problemy z handlem po Brexicie. Reset z UE jest koniecznością































Ktoś kiedyś powiedział że papier przyjmie wszystko więc te klauzule są funta kłaków warte tak samo jak w eurokolchozievte mniejszości blokujące na które niegdyś zgodził się prezydent Lech Kaczyński rezygnując z prawa veta i teraz są tego skutki
Unia jak zwykle trzyma za jaja.
Unia zdycha jak calanEuropa ...
Biurokracja , Zalew Chinszczyzny pomiatanie jej przez USA
Chinczycy rusza na Tajwan wtedy
Kraje Arabskie zaatakuja Izrael
I.mamy ruskie wojsko w warszawie ..
I co I NIKT nam.nie udzieli pomocy a kilka dronow w Brukseli I caly parlament Ursula polski rzad I takndalej wyniesie sie do.Meksyku...
ze my sie zbroimy OK ... ze europa chce ratowac naszym kosztem.przemysl zbrojeniowy OK
Ale co wiedza Anglicy ze przygotowuja sie do wojny ..ciekawe