Na hiszpańskiej, zatłoczonej plaży z pewnością nie zabraknie słońca, ale coraz więcej turystów ma już chyba dość tłumów i wysokich temperatur... (Fot. Getty Images)

Turyści już nie chcą upałów. Coraz popularniejsze "coolcation"

Fale upałów i pożary w południowej Europie zmieniają sposób planowania wakacji. Coraz więcej turystów wybiera chłodniejsze kierunki lub przesuwa urlopy poza szczyt sezonu – wynika z analiz przywoływanych przez "Rzeczpospolitą".

Jak podał dziennik, kolejne fale upałów i pożary w krajach śródziemnomorskich sprawiają, że turyści coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na ceny i atrakcje, ale także na prognozy pogody oraz bezpieczeństwo. Rosnąca liczba podróżnych rezygnuje z wyjazdów do regionów dotkniętych ekstremalnymi temperaturami lub pożarami.

"Rzeczpospolita" przywołuje analizy hiszpańskiego CaixaBanku, z których wynika, że turyści, którzy podczas urlopu doświadczyli wyjątkowo wysokich temperatur, rzadziej wracają do tego samego kraju w kolejnym roku.

Najnowsze badania wskazują także, że osoby planujące ponowny przyjazd częściej wybierają chłodniejsze regiony lub terminy poza szczytem sezonu.

Klif Preikestolen w Norwegii - to jedna z największych atrakcji turystycznych tego kraju. (Fot. Getty Images)

Jak czytamy, zjawisko określane mianem "coolcation", czyli wakacji w chłodniejszym klimacie, zyskuje na popularności. Według badania portalu Booking.com, blisko trzy czwarte ankietowanych bierze pod uwagę warunki pogodowe przy planowaniu urlopu, a 55 proc. uważa, że niektóre popularne kierunki stały się latem zbyt gorące.

Dziennik wskazał, że beneficjentami tego trendu są przede wszystkim kraje skandynawskie. Finlandia, Norwegia, Szwecja i Dania notują wzrost zainteresowania turystów, a światowe media coraz częściej rekomendują północ Europy jako alternatywę dla tradycyjnych wakacji nad Morzem Śródziemnym.

Według danych firmy Virtuoso, w niektórych skandynawskich destynacjach liczba rezerwacji wzrosła nawet o 44 proc.

Byuć może już wkrótce wakacje nad polskim Bałtykiem, gdzie lata są kapryśne i często deszczowe, będą tym, czego szukają zagraniczni turyści? Na zdj. zachód słonca przy molo w Kołobrzegu. (Fot. A. Chodakowska/Londynek.net)

"Rzeczpospolita" zaznaczyła, że zmiany klimatu mogą oznaczać trwałą przebudowę rynku turystycznego. Coraz więcej osób wybiera urlopy w maju, czerwcu, wrześniu lub październiku zamiast w lipcu i sierpniu. To z kolei może oznaczać poważne wyzwania dla przedsiębiorców z południa Europy, których działalność opiera się na krótkim sezonie letnim.

Gazeta podkreśliła, że zmieniają się także priorytety podróżnych. Coraz większe znaczenie mają nie tylko pogoda, ale również bezpieczeństwo, ryzyko pożarów, dostęp do infrastruktury czy możliwość aktywnego wypoczynku bez narażania się na ekstremalne temperatury.

Jak oceniła "Rzeczpospolita", "coolcation" przestaje być chwilową modą, a staje się jednym z najważniejszych trendów współczesnej turystyki. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0134
-0.0085
EUR
4.2982
-0.0068
USD
3.7236
-0.0084
CHF
4.6049
-0.0031
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu