Szef Eurointelligence: Trump i tak przejmie Grenlandię
Według szefa ośrodka analitycznego, którego główna siedziba znajduje się w Oksfordzie w Wielkiej Brytanii, o wewnętrznym rozdarciu państw Europy świadczy reakcja na zapowiedź 10-procentowych ceł karnych, które Trump chce nałożyć na kraje północnej części kontynentu.
"Jest jeszcze 21 innych państw członkowskich (UE – przyp. red.), które nie zostały objęte sankcjami. Jednym z nich są Włochy. Giorgia Meloni powiedziała już, że przekazała Trumpowi, iż jego groźba nałożenia ceł jest błędem. Ja też tak uważam. Ale czy Meloni zerwie z prezydentem z powodu kawałka ziemi, który jest daleko i nie ma znaczenia dla bezpieczeństwa i gospodarki Włoch? A Hiszpania? A Grecja? A Malta i Cypr?" – napisał Muenchau.
Niemiecki analityk pyta też retorycznie, czy "Viktor Orban, Andrej Babisz i Robert Fico – populistyczni premierzy Węgier, Czech i Słowacji, przybędą na ratunek swoim liberalnym przyjaciołom w Danii?".
"Nawet Polska, której rząd jest tak proeuropejski, jak to tylko możliwe, raczej nie poświęci swojego strategicznego sojuszu z Ameryką dla kilku lodowych skał w pobliżu Arktyki" – przypuszcza współzałożyciel Eurointelligence.
Dyrektor think tanku ocenił w komentarzu opublikowanym na portalu UnHerd, że "Europejczycy nigdy, tak naprawdę, nie interesowali się Grenlandią".
"Był to pierwszy kraj, który opuścił UE – w 1985 r., na długo przed Brexitem. Opuścił UE, ponieważ unijna polityka rybołówstwa pozbawiłaby go prawa do zarządzania własnymi zasobami. Grenlandia mogłaby należeć do UE, gdyby ta naprawdę chciała ją zatrzymać" – napisał Muenchau, podkreślając, że rybołówstwo odpowiada za ponad 90 proc. eksportu wyspy.
Na podstawie tych przesłanek niemiecki analityk postawił tezę, że "Trump wygra walkę o Grenlandię".
"Europejczycy nie powstrzymają go, ponieważ są słabi i podzieleni. Ironią losu jest to, że UE sama wybrała tę militarną i geostrategiczną słabość. Zdecydowała się pozbawić nasze siły zbrojne niezbędnych zasobów na rzecz transferów socjalnych i wsparcia dla organizacji pozarządowych" – ocenił Muenchau.
Dodał, że "regulacje dotyczące ekologii i technologii nie zmieniły świata na lepsze, a jedynie zaszkodziły konkurencyjności Europy". "W rezultacie, w przeciwieństwie do Chin i Ameryki, Europa nie będzie miała udziału w boomie na sztuczną inteligencję. UE w swojej obecnej formie jest dalej od stania się supermocarstwem niż 30 lat temu" - uważa analityk.
Odwołując się do stosowanej w świecie sportu zasady, że o sile drużyny decyduje jej najsłabsze ogniwo, dyrektor Eurointelligence wyraził przekonanie, że najsłabszym państwem członkowskim UE są Niemcy.
"Biorąc pod uwagę stan niemieckiej gospodarki i jej zależność od Stanów Zjednoczonych, całkowitym szaleństwem byłoby, gdyby UE podjęła działania odwetowe wobec ceł nałożonych przez Trumpa" - uważa Muenchau.
W ocenie szefa Eurointelligence to bardziej UE i Wielka Brytania boją się zablokowania umów handlowych z USA, które wynegocjowano w ubiegłym roku, aniżeli "Trump drży ze strachu" z tego powodu.
"UE nigdy nie miała być sojuszem wojskowym, ale miała szansę stać się sojuszem gospodarczym". Aby zrealizować ten cel, powinna "już dziesięć lat temu przekształcić się w unię polityczną, a kryzys strefy euro w latach 2008–15 był ostatnią, niewykorzystaną szansą, aby Wspólnota mogła zrealizować ten cel" – napisał Muenchau.
W ostatnich tygodniach Trump zintensyfikował groźby przejęcia Grenlandii, terytorium autonomicznego Danii. Prezydent USA podkreśla, że wyspa jest bardzo potrzebna Stanom Zjednoczonym ze względów bezpieczeństwa.
Czytaj więcej:
Biały Dom: Prezydent USA rozważa różne opcje, by pozyskać Grenlandię, w tym użycie siły
Rząd Danii: W razie inwazji na Grenlandię żołnierze mają podjąć walkę bez czekania na rozkaz
Trump przyznał, że może zostać postawiony przed wyborem między Grenlandią i zachowaniem NATO






























Dobrze chlop mowi , prZyjemnie sie patrzy jak lewaccy przywodcy europy trzesa dupami i niech potrafia nic zrobic procz zrujnowania europy
"Opuścił UE, ponieważ unijna polityka rybołówstwa pozbawiłaby go prawa do zarządzania własnymi zasobami." Dotyczy to przemyslu, wydobycia, energetyki i wszystkiego innego. ostatni przyklad to rolnictwo. unia w zalozeniach miala byc ok, ale tak samo mial byc socjalizm.