Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Sobota nie dla Polaków. Eisenbichler ze złotem!

Sobota nie dla Polaków. Eisenbichler ze złotem!
27-letni Eisenbichler odniósł życiowy sukces. (Fot. Getty Images)
Kamil Stoch zajął piąte miejsce w konkursie narciarskich mistrzostw świata na dużej skoczni w Innsbrucku. Zwyciężył Niemiec Markus Eisenbichler przed swoim rodakiem Karlem Geigerem i Szwajcarem Killianem Peierem.
Reklama

Tuż za podium uplasował się lider klasyfikacji generalnej PŚ Japończyk Ryoyu Kobayashi.

Dawid Kubacki zajął 12. lokatę, a Piotr Żyła - 19. Jakub Wolny zakończył start po pierwszej serii i został sklasyfikowany na 40. pozycji.

27-letni Eisenbichler odniósł życiowy sukces. Nigdy nie wygrał konkursu Pucharu Świata. W tym sezonie cztery razy plasował się na drugiej pozycji w zawodach tego cyklu i był drugi w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni.

Dzisiaj na skoczni Bergisel zwyciężył w bezapelacyjny sposób. Po pierwszej serii drugi, w drugiej oddał najdłuższy skok w całym konkursie - 135,5 m i aż o 12,1 pkt Geigera.

Ogromną niespodziankę sprawił Peier. Najlepszym dotychczas wynikiem 23-letniego Szwajcara w Pucharze Świata było siódme miejsce w... Insbrucku, w ostatniej edycji Turnieju Czterech Skoczni. Prowadził po pierwszej serii, w drugiej skoczył nieco gorzej, ale wystarczająco daleko, aby zapewnić sobie brąz. Gdy na tablicy świetlnej zobaczył swoją notę, oszalał ze szczęścia.

Dla Polaków nie był to udany konkurs. Stoch, Żyła i Kubacki to czołowi zawodnicy obecnego sezonu. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajmują, odpowiednio, drugie, czwarte i piąte miejsce. W piątkowych kwalifikacjach jednak nie błyszczeli, a w sobotę także nie pokazali, że są w optymalnej dyspozycji.

Już po pierwszej serii trudno było oczekiwać sukcesu. Cała trójka solidarnie skoczyła 128,5 m, lądując o kilka metrów bliżej od czołówki. W drugiej próbie Kubacki i Żyła nie poprawili się, a Stoch skoczył o metr dalej w bardzo dobrym stylu, ale wystarczyło to do wyprzedzenia dwóch rywali.

"Wiadomo, że chciałoby się więcej, ale nie zawsze dostaje się to, co się chce. Pierwszy skok nie był czysty technicznie, drugi był bardzo dobry. Walczyłem do samego końca" - ocenił w wypowiedzi dla TVP Stoch.

Jutro szansa dla Polaków na rehabilitację w konkursie drużynowym. Biało-czerwoni będą bronić tytułu wywalczonego dwa lata temu w Lahti. Jak poinformował PZN na Twitterze, drużyna wystąpi w składzie: Piotr Żyła, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch.

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 24.05.2019
    GBP 4.877 złEUR 4.299 złUSD 3.844 złCHF 3.833 zł

    Sport


    Reklama