Skrajnie prawicowy brytyjski ekstremista skazany na 13,5 roku więzienia za planowanie ataku
"Wszyscy ci, którzy nie są po naszej stronie, muszą zginąć" - zanotował Alfie Coleman w pamiętniku, który zawierał też listę potencjalnych celów: od lokalnego meczetu po ceremonialnego burmistrza londyńskiego City.
Wydając wyrok, sędzia centralnego sądu karnego stwierdził, że 22-letni Coleman prezentuje skrajnie rasistowskie poglądy. Dodał jednak, że jego młody wiek, niedojrzałość, cechy autystycznego spektrum oraz fakt, że był dotąd niekarany przemawiają przeciwko wyrokowi dożywocia.
Flaga z czarnym słońcem, symbolem neonazistowskim, instrukcje dotyczące wytwarzania materiałów wybuchowych i technik mordowania oraz manifesty skrajnie prawicowych zamachowców, a także lista "zdrajców rasy" - to wszystko znaleźli śledczy w mieszkaniu Alfiego Colemana.
Prokuratura przedstawiła w sądzie dowody, że mężczyzna podziwiał Adolfa Hitlera i prawicowego ekstremistę Thomasa Maira, który w 2016 r. zamordował posłankę Partii Pracy Jo Cox.
Według policji Coleman uległ radykalizacji w internecie, jeszcze, gdy miał 14 lat.
"Niestety widzimy coraz więcej przykładów młodych ludzi wciąganych w ten sposób w brutalny ekstremizm i terroryzm. Dlatego apeluję do rodziców i opiekunów, by upewnili się, że wiedzą, co ich dzieci robią w internecie" - oświadczyła Helen Flanagan, szefowa wydziału antyterrorystycznego londyńskiej policji.
W kwietniu mężczyzna został uznany przez ławę przysięgłych za winnego przygotowywania aktu terroru motywowanego skrajnie prawicową ideologią. Coleman został zatrzymany we wrześniu 2023 roku po tym, gdy próbował kupić pistolet i około 200 sztuk amunicji. Była to jednak pułapka, bo pod sprzedawców podszyli się policjanci.