Ryanair trolls customers with WiFi announcement
Darmowe Wi-Fi oferują już linie Air France i KLM, Emirates, Turkish Airlines czy Delta. Płatne opcje proponują m.in. LOT, Lufthansa oraz Qatar Airlines.
W segmencie europejskich tanich linii lotniczych tradycyjne Wi-Fi z dostępem do internetu jest wciąż rzadkością. Przewoźnicy tacy jak easyJet rozwijają jednak lokalne, wewnętrzne sieci Wi-Fi, które nie łączą się z internetem, ale pozwalają na bezpłatne oglądanie filmów czy zamawianie jedzenia z pokładowego menu na ekranie własnego telefonu.
Tymczasem Ryanair oficjalnie potwierdził, że nie zamierza wprowadzać Wi-Fi. Zrobił to jednak w sposób, który nie przypadł do gustu wszystkim internautom, choć niektórych rozbawił.
Jak wiele korporacji, ta niskobudżetowa linia utrzymuje stałą obecność w mediach społecznościowych. W opublikowanym niedawno na Facebooku materiale wideo firma przekazała aktualizację w sprawie wprowadzenia Wi-Fi do swoich lotów.
Na nagraniu widać pasażera przeglądającego smartfon. Narrator wyjaśnia: "Wi-Fi w Ryanair nadchodzi na pokłady – prosiliście, więc spełniamy obietnicę. Podczas następnego lotu upewnij się, że używasz hasła F9" – i w tym momencie następuje zwrot akcji.
Obraz nagle się urywa i pokazuje celowo prymitywną grafikę samolotu z doklejonymi wielkimi ludzkimi oczami oraz ustami. Głos lektora również ulega zmianie i dopowiada: "Nic z tego, czytaj książkę".
W sekcji komentarzy użytkownicy Facebooka chętnie dzielili się swoimi przemyśleniami, z czego wielu wbijało szpilki odnośnie potencjalnych kosztów dostępu do Wi-Fi na pokładzie samolotu Ryanair.
Jedna osoba napisała: "Nawet gdybyście wprowadzili Wi-Fi na pokład, dostęp do niego przez 15 minut kosztowałby pewnie nerkę". Inni otwarcie przyznawali, że prawie się nabrali, a ktoś zniesmaczony żartem stwierdził: "Jakbym potrzebował kolejnego powodu, by nie latać Ryanairem".
Część osób była jednak rozbawiona nagraniem Ryanaira. Jeden z użytkowników skomentował: "Klasyk, uwielbiam to".