Rośnie dystans wobec islamu. Ponad połowa Brytyjczyków uważa, że nie jest zgodny z ich wartościami
Badanie objęło 2 130 dorosłych w połowie lipca i sprawdzało m.in., jak obywatele oceniają wpływ imigrantów różnych wyznań na Zjednoczone Królestwo. Aż 53% respondentów uznało, że islam nie jest zgodny z brytyjskimi wartościami. 25% uznało, że jest zgodny, a 22% nie miało zdania.
W odniesieniu do imigrantów muzułmańskich, 41% badanych stwierdziło, że ich obecność ma negatywny wpływ na kraj. Jednocześnie tylko 24% oceniło ten wpływ jako pozytywny – najniższy wynik spośród wszystkich grup religijnych uwzględnionych w badaniu.
Dla porównania negatywnie oceniono imigrantów wyznania:
- 15% - hinduistycznego,
- 14% – sikhijskiego,
- 13% – żydowskiego,
- 7% – chrześcijańskiego.
Sabah Ahmedi, znany w sieci jako "młody imam", skomentował wyniki, mówiąc, że strach przed islamem często wynika z niewiedzy. "Zachęcam ludzi, by poznali muzułmanów i przekonali się, że nie stanowimy zagrożenia. Media również powinny odegrać swoją rolę w budowaniu zrozumienia" - oznajmił.
Badanie zostało zlecone przez Wspólnotę Muzułmańską Ahmadijja (Ahmadiyya Muslim Community) przed corocznym zgromadzeniem Jalsa Salana – największą muzułmańską konwencją w Wielkiej Brytanii, która odbywa się w ten weekend w Hampshire i zgromadzi około 40 000 uczestników.
Wspólnota Ahmadijja składa się głównie z uchodźców i ich potomków, którzy uciekli z Pakistanu w latach 80. w wyniku prześladowań religijnych. Członkowie tej społeczności przyznają, że również w Wielkiej Brytanii doświadczają dyskryminacji – zarówno ze strony części muzułmanów, którzy nie uznają ich interpretacji islamu, jak i z powodu rasistowskich ataków związanych z ich pakistańskim pochodzeniem.
Na początku tygodnia wicepremierka Angela Rayner wezwała swoich partyjnych kolegów z Partii Pracy, by "nie ignorowali realnych obaw ludzi", podkreślając, że imigracja – obok innych zjawisk – wywiera głęboki wpływ na brytyjskie społeczeństwo. Rayner omawiała te kwestie podczas spotkania rządu poświęconego spójności społecznej.
Czytaj więcej:
W UK znacząco wzrosły antymuzułmańskie akty nienawiści
Rośnie liczba islamofobicznych ataków w sieci na burmistrza Londynu
Ta ulica w UK ma najniższy odsetek osób mówiących po angielsku w całym kraju
Raport: Wielka Brytania na "beczce prochu" napięć społecznych






























Nie stanowią zagrożenia, tak długo jak nie stanowią zagrożenia - potem już jest za późno!
It’s a too late baby too late tym bardziej że ten nie-rząd zamyka usta własnym obywatelom
Mieszkam w miejscu gdzie większość sąsiadów to Muzułmanie. Cały czas próbują narzucić swój tryb życia. Nie liczą się z innymi. Najważniejsze żeby było tak jak oni chcą. Są agresywni, niemili i aroganccy. I niech mi nikt nie wmawia, że próbują się asymilować. Oni uważają, że są u siebie i wszystko im wolno. Żadnych innych wizyt w ich domach, oprócz swoich religijnych bratanków.
Angole w koncu otworzyli te przechlane i przecpane oczy i zauwazyli jak Ci saraceni zniszcyli ich kraj nie wnoszac nic dobrego... Szkoda, ze za pozno!
No hello, 40 lat zajelo aby sie obudzic i dostrzec oczywista oczywistosc?
Muzulmanie sa tu od czasow powojennych od czasow przejecia przez nowo powstaly Israel panstwo Palestyne tz 1945 rok!!!Wczesniej byla emigracja z Zachodnich Indii ( takiego panstaw pod nadzorem UK]