Rewolucja AI nadciąga do Londynu. Trzy na cztery miejsca pracy zagrożone przez automatyzację
Szacunki dotyczące wpływu AI na rynek pracy są różne. Burmistrz Londynu Sadiq Khan mówi o ponad milionie zagrożonych stanowisk, natomiast Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wskazuje, że ryzyko może dotyczyć aż trzech na cztery miejsc pracy.
Raport ekonomisty Greater London Authority Jeffa Dwan-O’Reilly’ego, przygotowany na zlecenie Khana, wskazuje, że co najmniej 46 proc. londyńskich pracowników – czyli 2,4 mln osób – wykonuje zawody, w których generatywna sztuczna inteligencja może przejąć część zadań. Najbardziej narażone są stanowiska administracyjne, gdzie ponad 300 tys. miejsc pracy może zostać objętych wysokim ryzykiem automatyzacji.
Wśród zagrożonych znalazły się także zawody związane m.in. z IT, analizą danych, sekretariatami, sprzedażą telefoniczną, projektowaniem stron internetowych, a nawet dziennikarstwem. Szczególnie narażone mają być kobiety, młodzi ludzie oraz osoby z wyższym wykształceniem.
Do profesji mniej podatnych na zastąpienie przez AI zaliczono m.in. architektów, fryzjerów, kucharzy, florystów i pracowników zakładów pogrzebowych.
OECD w najnowszym raporcie poszła jeszcze dalej, uznając Londyn za najbardziej narażone na automatyzację miasto na świecie. Organizacja oceniła, że trzy czwarte miejsc pracy w stolicy jest "silnie narażonych" na wpływ AI, ponieważ ponad połowa codziennych zadań może być wykonywana przez boty.
Powodem szczególnego ryzyka jest struktura londyńskiej gospodarki. W stolicy skoncentrowane są sektory finansowy, usług profesjonalnych i kreatywnych, w których wiele obowiązków może zostać wspartych lub zastąpionych przez nowe technologie.
Brytyjskie Biuro Odpowiedzialności Budżetowej ostrzega, że w całym kraju AI może w ciągu dekady przyczynić się do utraty pracy przez 3,4 mln osób. Jednocześnie około 10,2 mln pracowników może wykonywać swoje obowiązki przy wsparciu sztucznej inteligencji.
Wpływ technologii jest już widoczny w biznesie. Firmy ograniczają liczbę rekrutowanych absolwentów, a w jednym z ostatnich procesów sprzedaży greckiej platformy Skroutz sztuczna inteligencja zastąpiła bankierów, którzy zwykle zajmowaliby się taką transakcją.
Rozwój AI zmienia także sposób myślenia o zawodach. Larry Fink, szef BlackRock, przekonywał, że społeczeństwo przez lata zbyt wysoko ceniło pracę w sektorach takich jak bankowość, media czy prawo, a nie doceniało zawodów wymagających praktycznych umiejętności.
Sadiq Khan powołał London AI and Jobs Taskforce, która ma analizować wpływ sztucznej inteligencji na zatrudnienie, pomagać mieszkańcom zdobywać nowe kompetencje i wspierać firmy we wdrażaniu technologii. Towarzyszy temu pakiet 12 mln funtów dla małych przedsiębiorstw.
Zdaniem autora tekstu, Londyn potrzebuje jednak nie kolejnych raportów i zespołów, lecz konkretnego planu działania wobec zmian, które AI przyniesie na rynku pracy.