Remis Borussii Dortmund z Eintrachtem, dwie bramki w doliczonym czasie
Mecz rozpoczął się po myśli graczy Borussii. Norweg Julian Ryerson w 10. minucie dośrodkował do Maximiliana Beiera, który pokonał brazylijskiego bramkarza Kauę Santosa.
Po 10 minutach gospodarzom przyznano rzut karny, po tym jak Gwinejczyk Serhou Guirassy sfaulował rywala. Turek Can Yilmaz Uzun zmylił Szwajcara Gregora Kobela, umieszczając piłkę w prawym dolnym rogu bramki.
W drugiej połowie bardzo ciekawie było od 68. do 71. minuty. Najpierw pomocnik Borussii Felix Nmecha przymierzył z dystansu. Piłka po jego strzale odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Następnie Francuz Arnaud Kalimuendo podał do Younesa Ebnoutaliba, który wyrównał na 2:2.
Obrońca Borussii Nico Schlotterbeck w doliczonym czasie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z bliska uderzył głową, ale trafił w poprzeczkę.
Potem szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Eintrachtu. Po strzale Syryjczyka Mahmouda Dahouda piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Jednak goście nie poddali się. Anglik Carney Chukwuemeka w ostatnim momencie doprowadził do remisu.
Borussia w tym sezonie poniosła tylko jedną porażkę w lidze. 18 października przegrała w Monachium z Bayernem 1:2. Klub z Dortmundu ma 33 pkt, natomiast lider z Bawarii - 41. W niedzielę mistrzowie Niemiec podejmą VfL Wolfsburg.
Czytaj więcej:
Liga niemiecka: Bayern wciąż niepokonany





























