Przełom na brytyjskim rynku najmu. Czynsze przestają rosnąć po raz pierwszy od 2017 r.
Według danych portalu nieruchomościowego Rightmove, średnia wysokość czynszu najmu za mieszkanie poza Londynem dla nowych ofert utrzymała się na poziomie 1 370 funtów miesięcznie w pierwszym kwartale 2026 roku.
To pierwszy przypadek od 2017 roku, gdy czynsze nie wzrosły w pierwszych trzech miesiącach roku w porównaniu z poziomem z końca poprzedniego roku. Z ustaleń wynika, że przystępność cenowa pozostaje napięta, a coraz więcej najemców osiągnęło "pułap" swoich możliwości finansowych.
Jeremy Leaf, agent nieruchomości z północnego Londynu i były szef działu ds. rynku mieszkaniowego w Royal Institution of Chartered Surveyors, wskazał, że po wybuchu wojny z Iranem 28 lutego najemcy jeszcze bardziej obawiają się rosnących kosztów życia.
Jednocześnie – jak podaje firma Chestertons – konflikt skłonił część osób z Bliskiego Wschodu do przeprowadzki do UK, co zwiększyło popyt w segmencie najdroższych nieruchomości na wynajem.
Ekspertka Rightmove, Colleen Babcock, zaznaczyła, że jednym z pierwszych skutków konfliktu był wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych dla landlordów, co może przełożyć się na rynek w późniejszym okresie.
Portal wskazuje, że właściciele muszą dziś lepiej dostosowywać ceny do realiów rynku – aż 26% ofert najmu jest obniżanych, co stanowi najwyższy odsetek od rozpoczęcia takich pomiarów w 2012 roku.
Po latach, w których popyt znacząco przewyższał podaż, spadek zainteresowania ze strony najemców oraz większy wybór mieszkań zaczynają ograniczać presję na wzrost czynszów.
Liczba dostępnych nieruchomości na wynajem jest o 3% wyższa niż rok temu i najwyższa o tej porze roku od 2021 roku.
W Londynie średni czynsz wzrósł w pierwszym kwartale o 0,7% do 2 736 funtów miesięcznie, choć pozostaje poniżej rekordowego poziomu z lata 2025 roku.
Rightmove nie odnotował istotnych zmian w funkcjonowaniu rynku przed wejściem w życie ustawy Renters’ Rights Act 1 maja 2026 roku, która zniesie zapis umożliwiający eksmisję najemców bez ważnego powodu.
Choć organizacje społeczne alarmowały o rosnącej liczbie eksmisji przed zmianą przepisów, dane Rightmove nie wskazują na wzrost liczby nowych ofert wynajmu przed tym terminem.
Czytaj więcej:
Oto miasto z najtańszymi nieruchomościami w UK. Rata kredytu wynosi tam 325 GBP miesięcznie
Zawirowania na Bliskim Wschodzie wpływają na rynek nieruchomości w UK
W Anglii wzrosły eksmisje lokatorów przed wejściem w życie nowych przepisów w maju
Ceny nieruchomości w UK spadły w marcu z powodu niepewności geopolitycznej
Od 1 maja nieuczciwi landlordzi mogą być karani grzywną w wysokości 40 000 funtów






























Madry zawsze tylko kupuje i glupiemu wynajmuje. Juz nie nadazam kupowac domow, mam ich juz ponad 30 na rent, tak mi Londynek klientow nagania.
Dzięki sukcesowi Brexitu, nie przyjeżdżają już ludzie z Europy wschodniej w celu poszukiwania pracy, więc zmniejszył się pobyt zwiększając podaż na rynku najmu. Zapewniając stabilizację cen.
Teraz przepływa się na pontonach na darmowe wakacje do Raju jUKejskiego.
Sukces goni sukces po Brexitowym jUKejskim raju, a wystarczyło pozbyć się ludzi przyjeżdżających z chęcią podjęcia pracy i płacenia podatków. Kto by pomyślał że to właśnie oni byli winni całego zła na wyspach.
Pozdrawiam z fuszki zwolnionej z podatku dochodowego ;-).
Miasteczko może inkadne ale tam psy ch…wodę piją a cała północ Anglii raczej nadaje się na turystykę niż na zycie
czynsze rosna, zwlaszcza teraz przed wprowadzeniem w maju Renters Rights Bill. A to dlatego ze podniesienie czynszu bedzie trudniejsze od maja wiec teraz jest plaga.
Wiadomo w PL wszystko tanieje tylko w UK drogo...
A taki DE Pl raj ..juz nie pracuje w Niemczech tylko fuszki robi w Polsce zwolnione z podatku ... malo jemu Niemcy I Polska doplacaja do tego ze zyje .... matka tylko placzz ze syn rente jej przepija I z domu ostanie meble wyniosl.i sprzedal ha ha ha
Już dobrze, Milionerze z Londynka, mam dla ciebie prezent prosto z Niemiec. Nowi „inżynierowie” walą do „Raju jUKejskiego”. Rano pobudka i do roboty, bo ktoś musi zarobić na ten cały cyrk dobrobytu z cudzej kieszeni. Podatki same się nie zapłacą, hotele same się nie utrzymają, a propaganda sama się nie sfinansuje. Trzymam kciuki za waszą harówkę z polskiego raju i z mojego leżaczka ktoś musi z boku patrzeć, jak w imię pięknych haseł eksploatuje się tych, co jeszcze pracują. Odezwij się na przerwie, żebym wiedział, że lojalnie wykonujesz swoją część planu.