Premier Starmer przeprosił za przymuszanie samotnych matek do oddawania dzieci do adopcji
"To nie jest wasz wstyd. Nigdy nim nie był. To nasz wstyd" - oświadczyłł Starmer, opisując przymuszanie do adopcji jako plamę na brytyjskiej historii.
"Dzieci dorastały w przekonaniu, że były niechciane. Młodym matkom mówiono natomiast, że są niemoralne i że ich dzieciom będzie lepiej bez nich" - dodał szef rządu.
Według parlamentarnego raportu połączonych komisji ds. praw człowieka, między 1949 i 1976 rokiem urzędnicy, pracownicy opieki społecznej, a także szpitali i organizacji kościelnych wywierali presję, by niezamężne kobiety oddawały dzieci pod opiekę rodzin adopcyjnych.
Wiązało się to z przekonaniem, że samotna matka nie powinna wychowywać dziecka.
W raporcie z 2023 r. oszacowano, że w wyniku tego systemu nacisku tylko w Anglii i Walii oddzielono od matek około 185 tys. dzieci.
"Matki, wiele z nich młodych, bezbronnych i pozbawionych wsparcia, były przymuszane, zastraszane albo wprowadzane w błąd - tak, by czuły, że nie mają innego wyboru niż pozwolić odebrać sobie dzieci. Jak można coś takiego zrobić?" - mówił szef rządu w Izbie Gmin. Słowo "przepraszam" padło w jego przemówieniu sześć razy.
W ubiegłym miesiącu za swoją rolę w tych działaniach przeprosił Kościół Anglii. Trzy lata wcześniej żal wyraziły też regionalne rządy Walii i Szkocji.