Powrót upałów we Francji. W Paryżu obowiązuje czerwony alert pogodowy
Najwyższym ostrzeżeniem objęto - i to już od wczoraj - dziewięć departamentów na zachodzie Francji, a od dzisiaj dołączają do nich kolejne, w tym aglomeracja paryska. Z powodu upałów Luwr skraca godziny zwiedzania - od piątku do poniedziałku włącznie muzeum będzie otwarte do godz. 16.
W 24 departamentach objętych czerwonym alertem wysokie temperatury utrzymywać się będą zarówno w dzień (ponad 30 stopni), jak i w nocy (ponad 20 stopni). W strefie najwyższego ostrzeżenia pogodowego znajdzie się prawie 22 mln mieszkańców Francji.
Jest to bezprecedensowa sytuacja, gdy region paryski po raz drugi w tym samym roku objęty został czerwonym alertem. Poprzedni raz ogłoszono ten alert w czerwcu.
W związku z upałami premier Sebastien Lecornu zwołał na piątek rano spotkanie rządowej grupy antykryzysowej.
Rzeczniczka rządu Maud Bregeon poinformowała w piątek, że w miejscach objętych czerwonym alertem wdrożony zostanie z powodu upałów plan ORSEC, dotyczący reagowania kryzysowego i mobilizacji służb ratunkowych.
Rząd musi teraz podjąć decyzję, czy utrzymać pokazy sztucznych ogni z okazji święta narodowego 14 lipca. W 63 departamentach Francji już obowiązuje pomarańczowy alert (niższy o jeden stopień od czerwonego) z powodu zagrożenia pożarami lasów.