Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Polska gardzistka wciąż opłakiwana przez Dublin

Polska gardzistka wciąż opłakiwana przez Dublin
Polską policjantkę wspomina irlandzkie Echo.ie. (Fot. screenshot)
Sprawa 37-letniej gardzistki z Polski, która zmarła tragicznie we własnym domu pod koniec ubiegłego roku, wciąż porusza lokalną społeczność oraz irlandzką Polonię. Pogrzeb Magdaleny Trzęsimiech odbył się 14 grudnia w Shankhill (Dublin 18).
Reklama

Polka służyła przez 2 lata na posterunku Ballyfermot Garda Station w Dublinie 10. W miejscu pracy miała bardzo dobrą opinię.

Do Irlandii przyjechała 12 lat temu, gdzie wyszła za mąż za dziennikarza Alexa Moffatta. Dwa lata temu urodził im się syn, Adam.

Magdalena była nauczycielką z wykształcenia, w policji służyła od 2009 roku.

“Była szanowana do tego stopnia, że na jej pogrzeb w St Anne’s Church w Shankill, Garda wystawiła gwardię honorową. Przybyło także wielu starszych rangą funkcjonariuszy” - relacjonuje lokalny tygodnik “Echo”.

Brendan Connolly, komendant posterunku w dzielnicy Clondalkin, określił zmarłą jako “solidną, kompetentną i miłą” osobę.

“Zawsze skupiała się na tym, co robi – jej największą ambicją było zaangażowanie w lokalną społeczność. Jeśli nie mogła iść na spotkanie z mieszkańcami, to zawsze prosiła kogoś o zastępstwo, a po dwóch minutach po mityngu dzwoniła, by zapytać, czy wszystko w porządku. Miała odpowiednie kwalifikacje do swojej pracy, a takich ludzi właśnie nam trzeba. To ogromna strata. Bardzo niepodziewana. Będzie nam brakować jej wsparcia. Zawsze powtarzała, że nie potrzebuje dużo pieniędzy, że potrafi cieszyć się małymi rzeczami” - wspominał komisarz.

Magdalena Trzęsimiech wyrobiła sobie także dobrą opinię wśrod lokalnej społeczności.

“Była policjantką z sercem do ludzi. Kiedy przychodziła na spotkania w naszym lokalnym centrum, zawsze rozmawiała z uczestnikami. Mówiła, że ludzie w Irlandii są mili i że znalazła tu drugi dom. Wiadomość o jej śmierci bardzo nami wstrząsnęła. Na pogrzebie widać było wielki szacunek dla niej, Alexa i Adama. Magda miała świetny kontakt z ludźmi i była wspaniałym przyjacielem” - wyznał dziennikowi Peter Kavanagh, mieszkaniec dzielnicy Chapelizod.

Według “Echa”, kobieta zmarła śmiercią tragiczną, zostawiając irlandzką rodzinę oraz w Polsce siostrę Jolantę. Została pochowana na Shanganagh Cemetery.

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 17.08.2018
    GBP 4.804 złEUR 4.306 złUSD 3.778 złCHF 3.793 zł

    Sport


    Reklama