Polka ranna w ataku w Modenie nadal w poważnym stanie
"Stan kliniczny jest stabilny, ale nie pozwala jednak jeszcze na określenie rokowań" - zaznaczono w komunikacie oddziału państwowej służby zdrowia w Modenie, gdzie kobieta przebywa od sześciu dni w szpitalu.
Polka, jak wyjaśniła agencja ANSA, jest osobą dobrze znaną w mieście - pracuje w tamtejszej hali targowej. W sobotę wracała z pracy do domu na rowerze, gdy została uderzona przez samochód, pędzący z dużą prędkością. Za jego kierownicą siedział 31-letni obywatel Włoch pochodzenia marokańskiego. Rannych zostało łącznie osiem osób, w tym cztery - ciężko.
Sprawca został zatrzymany i przebywa w areszcie pod obserwacją psychiatryczną. Wcześniej sędzia, podejmując decyzję o utrzymaniu aresztu wobec niego, napisała w uzasadnieniu, że atak, którego się dopuścił, nie był konsekwencją jego stanu psychicznego. Według sędzi, chciał on zaatakować jak najwięcej osób.
W czwartek wypisano ze szpitala w Modenie i przewieziono do Niemiec pochodzącą z tego kraju 69-letnią turystkę, która została staranowana przez samochód i przeszła amputację nóg. Służba zdrowia wyjaśniła, że jej stan pozwolił na podróż do Niemiec, gdzie będzie kontynuować rekonwalescencję i rehabilitację.





























