Pierwsza mała elektrownia jądrowa w UK powstanie w północnej Walii
Elektrownia w Wylfa będzie miała trzy małe reaktory modułowe, choć potencjalnie zakład będzie mógł pomieścić ich osiem. Projekt będzie realizowany przez spółkę publiczną Great British Energy-Nuclear i otrzyma dofinansowanie z budżetu państwa w wysokości 2,5 mld funtów.
Jak przekazała stacja BBC, decyzja o wykorzystaniu małych reaktorów modułowych w elektrowni Wylfa spotkała się z krytyką ambasadora USA w Wielkiej Brytanii Warrena Stephensa, który przyznał, że jest "niezwykle rozczarowany" tym postanowieniem.
Stacja podała, że dyplomata miał namawiać do budowy elektrowni na dużą skalę, a amerykańska firma Westinghouse podobno przedstawiła plany budowy zakładu właśnie w tym miejscu.
Budowa elektrowni w Wylfa spotkała się z różnymi opiniami wśród ekspertów z branży. Prof. Simon Middleburgh, dyrektor Nuclear Futures Institute na Uniwersytecie w Bangor, cytowany przez BBC, wyjaśnił, że taka elektrownia jest "budowana modułowo w fabrykach i wysyłana w (docelowe) miejsce, gdzie składa się ją trochę jak krzesło z Ikei".
Dodał, że zakład "dobrze wpasowuje się" w istniejącą przepustowość sieci w Wylfie i oferuje podobną moc wyjściową jak stara elektrownia, wyłączana obecnie z eksploatacji.
Projekt spotyka się także z głosami sprzeciwu. Eksperci podkreślają, że do tej pory nie uzgodniono budowy obiektu do składowania brytyjskich odpadów nuklearnych. Przekonują także, że na wyspie Anglesey należy inwestować w odnawialne źródła energii, oparte na wietrze czy falach morskich.
Brytyjski rząd odpiera te zarzuty, tłumacząc, że budowa małej elektrowni jądrowej to przykład bezpiecznego, niezawodnego, niedrogiego i niskoemisyjnego systemu energetycznego.
Czytaj więcej:
UK będzie miało nową elektrownię jądrową. Rząd wydał zgodę na budowę elektrowni w Suffolk





























