Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

"Oburzające" zachowanie personelu w ośrodku dla imigrantów na Gatwick

W Brook House przetrzymywanych jest ok. 300 osób. (Fot. G4S)
Pracownicy pierwszego kontaktu w centrum imigracyjnym przy lotnisku Gatwick pod Londynem działali w sposób 'drakoński' i pozwalali sobie na 'zwierzęce zachowanie' - stwierdzono w raporcie.
Reklama

We wrześniu 2017 r. telewizja BBC wyemitowała nakręcony ukrytą kamerą reportaż z ośrodka deportacyjnego Brook House, gdzie przetrzymywani są obcokrajowcy po wyrokach (także Polacy), nielegalni imigranci i osoby, którym odmówiono azylu politycznego. Wszyscy oczekują na wydalenie z Wielkiej Brytanii. 

Materiał obnażył brutalne zachowanie strażników wobec więźniów. Pracownicy centrum, zatrudnieni przez firmę ochroniarską G4S, m.in. odmawiali niezbędnej pomocy osobom, które usiłowały popełnić samobójstwo. Ludzie byli poniżani i wyśmiewani, a wobec trudnych więźniów stosowano przemoc.

Materiał obnażył brutalne zachowanie strażników wobec więźniów. (Fot. Getty Images)

Po emisji programu G4S zleciła przeprowadzenie dochodzenia i właśnie opublikowano raport w tej sprawie. W dokumencie stwierdzono, że od września 2017 r. 15 z 21 pracowników rzekomo uczestniczących w incydentach opuściło G4S, zrezygnowało lub zostało zwolnionych z pracy.

Niektórzy kierownicy wyższego szczebla zostali skrytykowani za "autorytarne" podejście, a inspektorzy stwierdzili "brak dobrego stylu zarządzania oraz poczucie wśród personelu, że menedżerowie byli niedostępni, a czasami - drakońscy".

Autorzy raportu przyznali, że nie byli świadkami niewłaściwego zachowania personelu i nie było doniesień o powszechnych lub rażących problemach z ich podejściem do więźniów. Jednak niektórzy zatrzymani skarżyli się, że interakcje z personelem były "odczłowieczające", a pracownicy medyczni byli "nieobliczalni i aroganccy".

G4S zapewnił, że podniósł poziom zatrudnienia w Brook House, mianował nowego dyrektora, odnowił części budynku i podjął działania mające na celu rozwiązanie większości z 52 zaleceń zawartych w raporcie. "W Brook House zapewniamy środowisko, w którym zatrzymani mężczyźni mogą czuć się bezpiecznie i są pod dobrą opieką" - zaznacza firma.

Polaków przebywających w Brook House odwiedził w ub. roku Konsul Generalny RP w Londynie

 

    Komentarze


    • Odyniec
      7 grudnia, 10:57

      tak to prawda jestesmy przetrzymywani bezprawnie oraz stosowane sa taktyki i zasady ktore zabraniaja nam obrony w walce o pozostanie w uk owszem pracownicy nie sa nadzbyt agresywni aczkolwiek bezinteresowni na nasze problemy i skargi . POZATYM home office specjalnie daje nam darmowa pomoc adwokacka lecz z niszego szczebla nie robiaca nic w celu owej pomocy lecz szybkiego wydalenia z uk wiekszosc z nas jest tu z blachego powodu i drobnych przewinnien wszyscy chcemy byc wolni i zyc i legalnie pracowac w uk i uzyskac szanse na lepszy byt . londynku prosimy o pomoc czas reagowac !!!

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 14.12.2018
    GBP 4.794 złEUR 4.302 złUSD 3.809 złCHF 3.820 zł

    Sport


    Reklama