Nearly a third of Londoners struggle to afford basic hygiene products
Z danych wynika, że około trzy na dziesięć kobiet w obszarze Wielkiego Londynu musiały w trakcie kryzysu kosztów życia wybierać między zakupem wystarczającej ilości żywności a środkami higieny.
Jedna trzecia była zmuszona decydować, czy kupić produkty dla siebie, czy dla swoich dzieci.
Ponadto 29 proc. respondentek przyznaje, że z powodu braku dostępu do podstawowych artykułów higienicznych albo opuściło rozmowę kwalifikacyjną, albo musiało wziąć dzień wolny w pracy.
Dane organizacji charytatywnej The Hygiene Bank, przekazane Local Democracy Reporting Service (LDRS), pokazują również, że 19 proc. dzieci w wieku od 6 do 15 lat zmaga się z brakiem podstawowych środków higieny.
Burmistrz Londynu zrealizował jedną z obietnic wyborczych z 2024 roku, uruchamiając w całym mieście tzw. Baby Banks, które w praktyce pełnią także funkcję centrów wsparcia higienicznego dla rodzin. Są one zaopatrywane m.in. w szampon, żel pod prysznic, detergenty i pastę do zębów.
Jednak najnowsze dane zwiększyły presję na ratusz, by podjął dalsze działania. Organizacje The Hygiene Bank oraz In Kind Direct ogłosiły powstanie nowej koalicji, której celem jest zakończenie ubóstwa higienicznego do 2030 roku.
Czytaj więcej:
Gmina w północnym Londynie wprowadza "paszporty" dla osób w kryzysie bezdomności





























