Menu

NHS w Anglii traci lekarzy rodzinnych. Coraz więcej z nich wybiera sektor prywatny lub emigrację

NHS w Anglii traci lekarzy rodzinnych. Coraz więcej z nich wybiera sektor prywatny lub emigrację
Lekarze rezygnują z pracy m.in. z powodu przeciążenia obowiązkami i wypalenia zawodowego. (Fot. Getty Images)
Co trzeci lekarz rodzinny w Anglii nie świadczy usług w ramach NHS – coraz więcej z nich planuje wyjazd za granicę lub przejście do sektora prywatnego, co pogłębia problemy pacjentów z dostępem do lekarzy. Z opublikowanego w British Medical Journal (BMJ) badania wynika, że odsetek wykwalifikowanych lekarzy rodzinnych, którzy nie pracują w ramach NHS, wzrósł z 27% w 2015 roku do 34% w 2023 roku.

Oznacza to, że prawie 20 000 lekarzy pierwszego kontaktu (GP), którzy mogliby pracować dla publicznej opieki zdrowotnej, jest dla niej "straconych" – nie pracują w systemie, mimo bezprecedensowego popytu na usługi i licznych rządowych inicjatyw mających zwiększyć liczbę lekarzy GP. 

Na koniec zeszłego roku w rejestrze General Medical Council (GMC) znajdowało się 58 548 lekarzy rodzinnych, ale tylko 38 626 pracowało w przychodniach ogólnych w Anglii – to różnica wynosząca 19 922 osoby.

Organizacja Patients Association nazwała wyniki "głęboko niepokojącymi" – pacjenci są sfrustrowani długim czasem oczekiwania na wizytę u lekarza.

Według badaczy, głównymi przyczynami rezygnacji lekarzy z pracy w NHS są przeciążenie obowiązkami, rosnące oczekiwania pacjentów, brak czasu na zapewnienie pacjentom należytej obsługi oraz wypalenie zawodowe.

Badanie, którym kierowała dr Luisa Pettigrew z London School of Hygiene and Tropical Medicine, wskazuje, że wielu nowo wykwalifikowanych lekarzy nie dołącza do NHS po zakończeniu kształcenia lub porzuca zawód już na początku kariery.

Koszty finansowe związane z odejściem lekarzy rodzinnych z NHS są ogromne. Szacowany koszt wykształcenia jednego lekarza rodzinnego w pełni wykwalifikowanego to 430 540 funtów. 

Zgodnie z badaniem, luka między liczbą zarejestrowanych lekarzy a tymi pracującymi w NHS w 2024 roku oznacza utratę inwestycji o wartości 8,6 miliarda funtów (licząc według liczby osób) i 13,1 miliarda funtów (licząc według pełnoetatowych stanowisk). Po korekcie o lekarzy wykształconych poza UK kwota ta byłaby nieco niższa.

Wyniki badania pokrywają się z danymi GMC, które w sierpniu ujawniło znaczny wzrost liczby lekarzy GP planujących:

  • Wyjazd za granicę – z 10% w 2020 roku do 21% w 2023,
  • Przejście do sektora prywatnego – z 23% w 2019 do 29% w 2024,
  • Całkowite odejście z zawodu – z 4% w 2019 do 15% w 2024.

Najbardziej narażone na rezygnację są kobiety w wieku 30–49 lat, młodsi lekarze oraz ci pracujący w Londynie i południowo-wschodniej Anglii – wynika z analizy danych kadrowych NHS.

Według autorów raportu, odpływ lekarzy rodzinnych z NHS zagraża planom rządu zakładającym przeniesienie większej części opieki zdrowotnej ze szpitali do lokalnych ośrodków i utworzenie nowych "dzielnicowych punktów opieki zdrowotnej".

Czytaj więcej:

Które przychodnie w Londynie cieszą się największym zaufaniem pacjentów? Nowe dane już dostępne

Lista oczekujących na leczenie znów rośnie. Dane o skróceniu kolejek w NHS mogą być mylące

Pacjenci na korytarzach, brak łóżek i czekanie. Kryzys w NHS trwa już nie tylko zimą, ale cały rok

    Komentarze
    • Janusz z PGR
      23 września 2025, 21:25

      Z tego kraju jeszcze troche to wszyscy wyjada. Tylko zostana w UK Polskie sprzataczki i opiekunki myjace Angielskie dupy.

    • Ted
      27 września 2025, 14:56

      A pielęgniarki? Dla nowo-wykwalifikowanych nie ma pracy w UK! Naprawdę, jak ktoś nie wierzy to niech sprawdzi sobie. Studia są trudne i wymagające, w końcu to medyczny kierunek. Trzeba odbyć 2300 bezpłatnych godzin w ramach „praktyk”, co często wiąże się z pracą na nocki, po 12 godzin, w weekendy czy Święta. Obok takich placement są eseje, egzaminy, assignments… Bardzo ciężka praca, małe zarobki i tak jak pisze, dla nowych nie ma już etatów. Dzisiaj to pielęgniarki mają lepiej w Polsce niż w tym upadłym kraju UK. Pomyśleć, że kiedyś było na odwrot…

    Dodaj komentarz
    Kurs NBP z dnia 30.09.2025
    GBP 4.8830 złEUR 4.2692 złUSD 3.6315 złCHF 4.5616 zł

    Sport