Menu

Minister zdrowia: Nowe restrykcje w północnej Anglii "konieczne"

Minister zdrowia: Nowe restrykcje w północnej Anglii "konieczne"
Mieszkańcy Manchesteru (na zdj.) oraz większego regionu północnej Anglii muszą się stosować do wprowadzonych na nowo restrykcji... (Fot. Getty Images)
Wprowadzenie dodatkowych restrykcji w niektórych miastach i miejscowościach północno-zachodniej i północnej Anglii było 'absolutnie konieczne' - poinformował dzisiaj brytyjski minister zdrowia Matt Hancock.
Reklama
Reklama

Wczoraj późnym wieczorem brytyjski rząd poinformował, że od północy w całym hrabstwie metropolitalnym Greater Manchester, a także w Blackburn i Darwen, Burnley, Hyndburn, Pendle, Rossendale we wschodniej części hrabstwa Lancashire oraz w Bradford, Calderdale, Kirklees w West Yorkshire osoby z różnych gospodarstw domowych nie mogą się spotykać w zamkniętych przestrzeniach.

To oznacza zakaz wizyt domowych, a także zakaz spotykania się w pubach czy restauracjach, które pozostaną otwarte, ale mogą do nich chodzić tylko członkowie jednego gospodarstwa domowego. Zakaz obejmuje tereny zamieszkałe przez ok. 4 mln osób.

"W obliczu takiej pandemii ważne jest, aby działać szybko, gdy to jest konieczne. Nie jest to decyzja, którą ktokolwiek chciałby podjąć, ale jak już wcześniej widzieliśmy, ważne jest, aby działać szybko. Jesteśmy stale czujni i przyglądamy się danym, a w niektórych częściach północnej Anglii obserwujemy niestety wzrost liczby przypadków koronawirusa" - wyjaśnił Hancock w stacji Sky News.

W związku ze wznowieniem niektórych restrykcji, zabronione są odwiedziny w domach... (Fot. Getty Images)

Dodał on, że w pełni rozumie, że ta decyzja jest szczególnie trudna dla mieszkających tam muzułmanów, którzy w ten weekend obchodzą Święto Ofiarowania (Id al-Adha) i nie będą mogli się spotkać w domach. We wszystkich miejscowościach, w których wprowadzono restrykcje, są duże mniejszości muzułmańskie. Jednak laburzystowski burmistrz hrabstwa Greater Manchester Andy Burnham zasugerował w stacji BBC, że wzrost liczby zakażeń w tym regionie w dużej mierze ma miejsce właśnie wśród ludności pochodzenia azjatyckiego.

Taki sam zakaz spotkań utrzymany został w Leicester w środkowej Anglii, gdzie przed miesiącem rząd wprowadził pierwszą lokalną blokadę, ale zarazem część ograniczeń w tym mieście zostanie od poniedziałku zniesiona. Otwarte mogą zostać kina, muzea, puby, bary, restauracje i salony fryzjerskie, a także mogą zostać wznowione ceremonie religijne. Nadal pozostaną zamknięte natomiast centra rozrywki, siłownie i baseny.

Tymczasem rząd Walii ogłosił, że od poniedziałku dopuszczone będą zgromadzenia do 30 osób, niezależnie od tego, z ilu gospodarstw domowych się wywodzą, a dzieci do 11. roku życia nie muszą zachowywać dystansu społecznego. Potwierdzono też, że puby, bary i restauracje mogą wznowić działalność od poniedziałku.

Czytaj więcej:

Rząd zapowiedział lekkie poluzowanie restrykcji w Leicester

Mniejszości etniczne w UK częściej karane za łamanie restrykcji

Miasto w Greater Manchester zakazało przyjmowania gości

Brytyjski rząd przywrócił ostre restrykcje w północnej Anglii

    Komentarze
    • Jan
      1 sierpnia 2020, 07:15

      Najgorsze jest to ze nikt tego nie przestrzega i nikt nie sprawdza.

    • Dyskryminowany katolik
      1 sierpnia 2020, 08:40

      Znowu przepraszaja muzulmanow. Kiedy przeprosza katolikow, ze nie mogli obchodzic Swiat Wielkanocnych, procesji Bozego Ciala itp

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 17.06.2021
    GBP 5.2999 złEUR 4.5309 złUSD 3.7931 złCHF 4.1505 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama