Manchester City ponownie wiceliderem, ale znowu stracił punkty
Mecz czołowych drużyn Premier League na Etihad Stadium od początku przebiegał pod znakiem dużej przewagi gospodarzy. Gola dla "The Citizens" tuż przed przerwą zdobył holenderski pomocnik Tijjani Reijnders.
Tym razem drogi do siatki nie znalazł jego kolega z zespołu Erling Haaland, choć okazji mu nie brakowało. Norweg, który z 19 golami prowadzi w klasyfikacji strzelców, nie powiększył dorobku w trzecim kolejnym występie, czyli od świąt Bożego Narodzenia.
Niewykorzystane szanse miejscowych zemściły się w doliczonym czasie gry. Odbitą piłkę, po przepychance w polu karnym, przejął Argentyńczyk Enzo Fernandez i z bliskiej odległości doprowadził do remisu 1:1.
Podziałem punktów i wynikami 1:1 zakończyła się również rywalizacja Leeds z Manchesterem United oraz Tottenhamu z Sunderlandem.
Władze Leeds ogłosiły w komunikacie, że są "zdruzgotane" z powodu nagłej śmierci jednego z kibiców tuż przed spotkaniem. Do zdarzenia doszło już na stadionie, ale nie podano więcej szczegółów.
W niedzielę najwięcej bramek padło w meczu Evertonu z Brentfordem (2:4). Brazylijski napastnik gości Igor Thiago skompletował hat-tricka (11., 51., 88.). Dzięki temu umocnił się w klasyfikacji strzelców na drugim miejscu z 14 trafieniami.
Ekipa trenera Keitha Andrewsa awansowała na siódme miejsce w tabeli.
Emocji nie brakowało na stadionie Craven Cottage. Miejscowy Fulham podejmował walczący o miejsce na podium Liverpool.
Absolwent akademii Liverpoolu Harry Wilson dał Londyńczykom prowadzenie w 17. minucie, strzelając w dolny róg bramki. Gol został uznany dopiero po analizie VAR. Niemiec Florian Wirtz wyrównał w 57. minucie. Wynik 1:1 utrzymywał się jeszcze na początku doliczonego czasu gry, a skończyło się... 2:2.
Po bramce Holendra Cody’ego Gakpo (90+4) wydawało się, że goście wywiozą ze stolicy cenne zwycięstwo, ale 180 sekund później Harrison Reed uzyskał spektakularnego gola, doprowadzając do remisu.
Broniący tytuły Liverpool pozostaje niepokonany w ośmiu meczach ligowych i dziewięciu we wszystkich rozgrywkach. Zachował czwarte miejsce z 34 punktami.
Liderem jest Arsenal, który w sobotę pokonał na wyjeździe AFC Bournemouth 3:2. "Kanonierzy" zgromadzili 48 pkt. Sześć mniej ma drugi Manchester City, podobnie jak trzecia Aston Villa. Ekipa Matty'ego Casha w tej kolejce wygrała z Nottingham Forest 3:1, a reprezentant Polski zaliczył asystę.
Czytaj więcej:
Liga angielska: Wygrane Arsenalu i Aston Villi, asysta Casha





























