Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Londyn: 57-letni Polak zabity na parkingu

Londyn: 57-letni Polak zabity na parkingu
Policja próbuje ustalić okoliczności śmierci. (Fot. Getty Images)
Londyńskie Met Police poszukuje świadków okoliczności śmierci Polaka. Poturbowaną ofiarę znaleziono w sobotę na parkingu na terenie Leytonstone.
Reklama

57-letni Jan Brakonecki jeszcze żył, gdy na parking przy High Road o 7:53 dotarł wezwany patrol policji. Przybyli chwilę później na miejsce paramedycy stwierdzili zgon.

"Przeprowadzona w niedzielę, 8 lipca, sekcja zwłok nie wskazała jednoznacznej przyczyny śmierci mieszkańca Londynu. Policjanci czekają na wyniki dodatkowych badań" – poinformował "Yellow Advertiser".

Okoliczności śmierci Polaka bada oddział Homicide and Major Crime Command.

"Na tym etapie śledztwa musimy brać pod uwagę wiele możliwych przyczyn zgonu. Dlatego apeluję do świadków zdarzenia lub osób, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje w tej sprawie o kontakt z policją" – przekazał detektyw Gary Holmes.

Zgłoszenia przyjmuje Met Police pod numerem 020 8345 1570 lub anonimowo Crimestoppers - 0800 555 111.

Wedug gazety, w związku ze sprawą aresztowano sześćdziesięciokilkuletniego mężczyznę. Podejrzany został zwolniony z aresztu za kaucją.

 

    Komentarze


    • Locals
      11 lipca, 15:12

      a dwa czy trzy dni temu pol Lea Bridge Road (Leyton) cordoned off bylo po niedzielnym festiwalu zakonczonym nocna strzelanina i umyslnym potraceniu, coraz gorzej sie robi na dzielni....

    • Jaras
      11 lipca, 15:21

      ..no coraz gorzej,czyli co?wracamy do Polski?

    • Bak
      11 lipca, 15:47

      Pare tygodni temu na Greenford koło stacji tez znaleźli zabitego Polaka i nic nigdzie nie piszą

    • Radek
      11 lipca, 17:15

      Nie tylko my giniemy inne nacje tez nagminnie bo czytacie tylko pl info

    • Xx
      11 lipca, 17:55

      Wracajacie wracajcie moze po drodze pytona spotkacie hahahaha

    • Gość
      11 lipca, 18:45

      pytanie: czy policjanci czekający na paramedyków udzielali pierwszej pomocy? Jeśli nie to przyczynili się do śmierci. Chyba, że policja w Anglii jest już tylko w celach dekoracyjnych.

    • Polak
      12 lipca, 00:44

      Przepraszam wszystkich bo może nie każdy jest taki sam ale pamietajny... reprezentanci polski w londynie to 90%patologii. Nikt za darmo nikogo nienzabija. Ja od 14lat wracam z orscy o 2. 3.a czasem o 4 rano. Nawet nikt nnie nie zaczepil. Niestety kozakow i cwaniakow traktują tu w inny sposób

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 16.11.2018
    GBP 4.847 złEUR 4.295 złUSD 3.788 złCHF 3.761 zł

    Sport


    Reklama