Menu

Londyn: Bilboardy kpią z epidemii kradzieży telefonów w stolicy

Londyn: Bilboardy kpią z epidemii kradzieży telefonów w stolicy
W 2024 roku w Londynie odnotowano około 80 tysięcy kradzieży telefonów, a proceder ten tylko się nasila... (Fot. Getty Images)
W całym Londynie pojawiły się billboardy dotyczące rosnącego problemu kradzieży telefonów w brytyjskiej stolicy. Plakaty zachęcają do 'ucieczki' do Dubaju i zapisania się tam na darmowe zajęcia z samoobrony.

Wielkie reklamy pojawiły się w Hackney i Southwark, dwóch najpopularniejszych wśród złodziei telefonów miejscach w stolicy, a w Soho pojawiły się plakaty "partyzanckie", promujące lekcje samoobrony w Zatoce Perskiej.

Billboardy nawiązują do epidemii kradzieży telefonów, która ogarnęła Londyn, w którym co sześć minut zgłaszana jest taka kradzież. Jak pokazują dane Policji Metropolitalnej, liczba tego typu incydentów w brytyjskiej stolicy wzrosła w zeszłym roku do rekordowego poziomu ponad 116 000.

Dlatego firma GymNation z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rozpoczęła w tym tygodniu szeroko zakrojoną kampanię reklamową, oferując londyńczykom szansę na "ucieczkę" przed kradzieżą.

Dyrektor ds. marketingu firmy, Rory McEntee, wyjaśnił, że celem jest zapewnienie bezpłatnych miejsc na obozie samoobrony, "aby przywrócić londyńczykom pewność siebie na ulicach".

"Ta kampania jest niezwykle aktualna, ponieważ Policja Metropolitalna właśnie ogłosiła, że opracowuje nowe taktyki walki z kradzieżami telefonów w Londynie" - dodał McEntee.

"Nie mówimy ludziom, żeby walczyli z przestępczością pięściami – mówimy im, żeby przestali poddawać się strachowi. Londyńczycy to dumni i odporni ludzie. Zasługują na to, by czuć się pewnie i bezpiecznie, spacerując ulicą i dojeżdżając do pracy, dlatego stworzyliśmy dedykowane obozy samoobrony, aby pomóc im odzyskać tę pewność siebie – a kto nie chciałby przyjechać do Dubaju?" - wyjaśnił przedstawiciel GymNation,

"To najbezpieczniejsze miejsce na świecie, a pogoda też nie jest zła – odkąd rozpoczęliśmy promocję, otrzymaliśmy setki próśb Brytyjczyków o udział w zajęciach" - podsumował.

Użytkownicy mediów społecznościowych szybko jednak zauważyli, że same billboardy mogą stać się popularnym miejscem kradzieży telefonów, "gdy wszyscy skanują zamieszczony na nich kod QR". To dzięki niemu właśnie można zarezerwować sobie bezpłatne miejsce na warsztatach samoobrony.

Reklama pojawia się w momencie, gdy tysiące londyńczyków przenosi się do Dubaju. Obecnie mieszka tam około 240 000 brytyjskich emigrantów.

    Komentarze
    • Alpha
      15 listopada 2025, 10:04

      Bo w Dubaju za kradzierz upie4dalają rękę przy łokciu. Cholota o tym wie ze w UKistanie ze stolicą w Londonbadzie nic takiego nie ma miejsca i nawet za złapanie na gorącym uczynku policjant Muhamad najwyzej powie ziomalowi Abdulowi po angielsku nu nu, tak nie wolno.

    • Janusz z.PGR
      15 listopada 2025, 12:42

      A refactoring nie wiedza ze w ten sposob reklamuje sie tez Dubai...
      U nas jest bezpiecznie nik nie ukradnie Ci telefonu...
      Pokazywano eksperymenty telefon zostawiony na stoliku lezal godzine nikt nie dotknal ..
      Fakt jest tam pieknie ale raczej trzeba miec na luzie ze 2 miliony f ... bo tam majac 10 dalej jestes biedakiem

    • Hi
      15 listopada 2025, 18:48

      Złodzieje są na całym świecie , w Polsce też ich nie brakuje .

    • Celestyn76
      15 listopada 2025, 23:38

      Następnie te komórki sprzedają się w pakistańskich budkach których oelno na każdym kroku

    Dodaj komentarz
    Kurs NBP z dnia 06.03.2026
    GBP 4.9108 złEUR 4.2739 złUSD 3.6771 złCHF 4.7205 zł

    Sport