Liczba wniosków o wizy do Wielkiej Brytanii spadła o ponad 100 000
Dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Home Office) pokazują, że w 2025 r. o wizy we wszystkich kategoriach ubiegało się łącznie 737 100 osób, co stanowi spadek o 12% w porównaniu z 840 000 w 2024 r. i o 42% w porównaniu z 1 263 100 w 2023 r.
W 2025 r. o wizę dla pracowników opieki społecznej ubiegało się 61 000 osób, co stanowi spadek o 51% - w porównaniu z 123 300 w ciągu 12 miesięcy do grudnia 2024 r.
Liczba migrantów ubiegających się o wizy dla wykwalifikowanych pracowników wyniosła 85 500 - to spadek o 36% rok do roku (z 132 700 osób).
Ogółem wydano o ponad 103 000 mniej wiz, a spadek ten jest skutkiem zmian, które rząd brytyjski wprowadził latem 2025 r. w celu ograniczenia napływu cudzoziemców do kraju.
Obejmowały one zakończenie rekrutacji pracowników opieki społecznej za granicą oraz podniesienie minimalnego wynagrodzenia dla pracowników wykwalifikowanych z 38 700 do 41 700 funtów.
Od tego miesiąca zaczną obowiązywać dalsze represje imigracyjne, w tym zaostrzenie wymogów dotyczących znajomości języka angielskiego w przypadku niektórych ważnych wiz pracowniczych.
"Saldo migracji jest najniższe od pięciu lat i spadło już o ponad dwie trzecie za tego rządu. Nasz plan przywrócenia porządku w odziedziczonym, zepsutym systemie imigracyjnym przynosi efekty – wspieramy brytyjskich pracowników, a nie tanią siłę roboczą z zagranicy" - podkreślił minister ds. migracji i obywatelstwa Mike Tapp.
Zmiany wprowadzone przez rząd Partii Pracy opierały się na ograniczeniach wprowadzonych jeszcze przez poprzednią administrację Partii Konserwatywnej na początku 2024 roku.
Pracownicy opieki społecznej zostali pozbawieni możliwości sprowadzania członków rodzin do Wielkiej Brytanii, a próg wynagrodzenia dla wykwalifikowanych pracowników lub osób ubiegających się o wizy rodzinne został podniesiony.
Administracja torysów uniemożliwiła również większości studentów zagranicznych sprowadzanie osób na ich utrzymaniu do Wielkiej Brytanii, co doprowadziło do spadku liczby wniosków o wizy studenckie z 618 900 w 2023 roku do 430 500 w 2024 roku, a w 2025 roku było to 447 900.
Rząd ogłosił również dalsze plany mające na celu zmniejszenie poziomu migracji, w tym dla osób, które "wypracowały" status osiedleńczy w Wielkiej Brytanii, oraz podwojenie czasu oczekiwania migrantów na złożenie wniosku o pobyt na czas nieokreślony, z pięciu do dziesięciu lat.
Migranci musieliby spełnić dodatkowe kryteria, takie jak niekaralność i znajomość języka angielskiego na poziomie A-level, a ich wniosek o osiedlenie mógłby zostać rozpatrzony szybciej lub musieliby czekać dłużej, w zależności od ich "wkładu" w życie Wielkiej Brytanii.
Czytaj więcej:
Od 2026 r. migranci będą musieli znać angielski lepiej niż wielu Brytyjczyków
ONS: Migracja do UK spadła aż o 69%. To najniższy poziom od 2021 r.
Migracja netto do Wielkiej Brytanii może wzrosnąć do 300 tys. do końca dekady






























Przecież lekarze przybywają na pontonach wystarczy nostryfikować dyplomy i po kłopocie ð¤£
Przecież UK stoi w obliczu upadku wszystkich dziedzin gospodarki. Dużo wykształconych emigrantów którzy pracowali i odprowadzali podatki wyjeżdża z tego nieprzyjaznego kraju. Pontonami przypływają szumowiny czekające na zasiłki, a Brytyjczycy w większości są niewykształceni, mają problemy z liczeniem i pisaniem w swoim języku angielskim, a do tego żeby znać język angielski na poziomie A level duuużo im brakuje. I mówię to z perspektywy 20 lat które spędziłam w UK
Na szczescie na pontonach mozna bez wiz !
Nic nowego. Z roku na rok ten kraj podupada gospodarczo i społecznie. Brexit i pseudo-pandemia dobiła ich i jeszcze bardziej dobija. Wyjechałi wartościowi pracownicy, a na ich miejsce zjeżdżają się dzicy z Afryki i Azji,którzy liczą tylko na socjal. Poza tym rosnący fiskalizm doprowadza do odpływu kapitału.Kwota wolna od podatku zamrożona na poziomie 12570 GBP do roku podatkowego 2030/31, co powoduje drenaż kieszeni ciężko pracujących na zasiłki milionów nierobów !!!
A silni ,zdrowi ,ktorzy na pontonach przyplywają panoszą sie w tym kraju i pracują nielegalnie u swoich kuzynow ,ktorzy zdobyli juz wizy duzo wczesniej....W moim miescie to jest nagminne łącznie z wynajmowaniem dla nich flatow i domow i to przez nich rosną czynsze bo popyt jest większy od podaży....3/4 pontoniarzy przyplywa do UK z powodow ekonomicznych a nie z powodu przesladowan lub wojny!!! Oni podpalą ten kraj to kwestia czsu!!!
Jak Pis dojdzie do wladzy to Tusk bedzie staral sie o azyl w UK, bo raczej na wegrzech nie dostanie