Liczba ludności Polski sukcesywnie spada - na koniec września aż o 158 tys.
Tempo ubytku rzeczywistego w okresie trzech kwartałów wyniosło ok. -0,30 proc., co oznacza, że na każde 10 tys. mieszkańców ubyło 30 osób (wobec 27 osób przed rokiem).
Ze wstępnych danych wynika, że w okresie trzech kwartałów zarejestrowano ok. 181 tys. urodzeń żywych (o ok. 11 tys. mniej niż rok wcześniej), a współczynnik urodzeń obniżył się w skali roku o 0,3 pkt. do 6,5 proc.
Głównym czynnikiem depopulacji w Polsce jest niska dzietność, spowodowana zmianą modelu rodziny (dchodzenie od modelu rodziny wielodzietnej na rzecz małodzietnej lub bezdzietnej) i wpływem cyklu demograficznego. Niszowa demografia z lat 90. oznacza, że w wieku rozrodczym jest obecnie mniej osób.
Dodatkowe czynniki to ujemny przyrost naturalny (liczba zgonów przewyższa liczbę urodzeń), emigracja, starzenie się społeczeństwa oraz niepewność ekonomiczna i społeczna związana z inflacją, wysokimi kosztami życia i niestabilnymi formami zatrudnienia, które zniechęcają do zakładania rodzin.
Zakładając utrzymanie się bieżących trendów, na koniec 2025 roku liczba ludności Polski może spaść do nieco ponad 37,2 mln ludzi.
Czytaj więcej:
Polska się starzeje. Mediana wieku w kraju zwiększyła się do prawie 43 lat
Liczba ludności w Polsce w 2024 r. spadła do 37 mln 489 tys.
Ekspert: Migracja jest jedynym ratunkiem przed demograficznym kryzysem Polski





























