Menu

Lekarze w Anglii wracają do pracy po pięciodniowym strajku

Lekarze w Anglii wracają do pracy po pięciodniowym strajku
Powrót lekarzy do pracy po strajku nie kończy jeszcze sporu z rządem. (Fot. JUSTIN TALLIS / AFP via Getty Images)
Lekarze w Anglii wrócili 22 grudnia do pracy po zaplanowanym na pięć dni strajku związanym z trwającym sporem płacowym. Jak podkreśla BBC, strajk odbył się mimo gwałtownego wzrostu liczby zachorowań na grypę oraz pomimo prowadzonych w ostatniej chwili rozmów między Brytyjskim Towarzystwem Medycznym (BMA) a rządem.

Członkowie BMA odrzucili nową propozycję rządową, która miała na celu rozwiązanie problemów związanych ze szkoleniami i bezpieczeństwem zatrudnienia.

W rozmowie z "British Medical Journal" przewodniczący BMA, reprezentujący lekarzy rezydentów dr Jack Fletcher oznajmił, że lekarze wyjeżdżają do innych krajów, ponieważ uważają, że "tam zasadniczo zapłacą więcej i będą lepiej traktować".

Minister zdrowia Wes Streeting oświadczył, że chciałby doprowadzić do zakończenia sporu przed Nowym Rokiem.

Lekarze rezydenci – dawniej nazywani stażystami (junior doctors) – wezwali rząd do przedstawienia "prawdziwie długoterminowego planu" podwyżek płac oraz do stworzenia większej liczby miejsc szkoleniowych, aby wykwalifikowani lekarze mogli się specjalizować i rozwijać swoje kariery.

Związek zawodowy lekarzy poinformował, że 65% jego członków wzięło udział w strajku, który był już 14. protestem od marca 2023 roku.

BMA podkreśla, że wynagrodzenia lekarzy rezydentów są nadal o jedną piątą niższe niż w 2008 roku, po uwzględnieniu inflacji. W tym roku otrzymali oni średnią podwyżkę w wysokości 5,4%.

Podczas wizyty w stacji pogotowia ratunkowego w Londynie w ubiegłym tygodniu Streeting oświadczył: "Naprawdę chcę zakończyć ten spór. Nie chcę, abyśmy byli uwikłani w gorzki konflikt. Nigdy nie zamknę drzwi do rozmów i zrobię wszystko, abyśmy mogli rozpocząć 2026 rok w lepszej atmosferze".

Jednocześnie minister zaznaczył, że BMA "domaga się dodatkowych 26% ponad to, co już zostało przyznane". "To kwota, na którą nas nie stać, ale ponownie usiądziemy do stołu rozmów w nowym roku" – dodał.

Eksperci medyczni ostrzegają, że skutki strajku będą odczuwalne w nowym roku "i jeszcze dłużej".

W ubiegłym tygodniu premier Keir Starmer określił strajk jako "niebezpieczny i całkowicie nieodpowiedzialny", zwłaszcza w czasie rekordowego sezonu grypowego.

Podczas strajku BMA zapewniało, że będzie współpracować z kierownictwem NHS, aby zagwarantować bezpieczeństwo w szpitalach i innych placówkach służby zdrowia.

Chociaż NHS pozostaje w stanie podwyższonej gotowości z powodu grypy, wzrost liczby zachorowań na razie wyhamowuje. BBC poinformowało w piątek, że w szpitalach w Anglii przebywało nieco ponad 3 000 pacjentów z grypą.

Tymczasem w Szkocji lekarze rezydenci planują strajk w dniach od 13 do 17 stycznia. Będzie to pierwszy przypadek ogólnokrajowego strajku tamtejszych pracowników NHS.

Czytaj więcej:

Oto pełna lista strajków zaplanowanych w Londynie w tym miesiącu

Anglia: Lekarze rezydenci rozpoczęli pięciodniowy strajk na tle płacowym

    Komentarze
    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel się opinią.
    Dodaj komentarz
    Kurs NBP z dnia 10.02.2026
    GBP 4.8320 złEUR 4.2142 złUSD 3.5527 złCHF 4.5991 zł

    Sport